Reklama

Szukać śladów św. Faustyny

Niedziela łódzka 17/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czy święci potrafią przemieniać świat? Tylko oni potrafią! Życie wypełnione miłością to najprostsza droga przemiany świata - i tego małego wokół nas, i tego dużego. Taką postacią, która nie przestaje zadziwiać i wciąż fascynuje, jest św. Faustyna. Ona wciąż dokonuje dzieł, których ludzki umysł nie jest w stanie ogarnąć. Zresztą sama powiedziała: „Po śmierci będę jeszcze bardziej przynaglać Boże Miłosierdzie dla dusz”. Św. Faustyna uczy nas ufności wobec Boga we wszystkim. Ale i sama jest uczennicą w szkole Jezusa. Od ziemi rodzinnej - Głogowca i Świnic - przez Łódź, Warszawę, Wilno aż po Łagiewniki. Do końca w szkole Jezusa. Z radością odkrywałem jej obecność w moim kościele i w moim sercu. A ona sama odnajduje nas dla Jezusa.
Przyszła na świat 25 sierpnia 1905 r. w Głogowcu jako trzecie dziecko Marianny i Stanisława Kowalskich. Dwa dni później została ochrzczona w kościele parafialnym w Świnicach Warckich. I tak zaczęła się droga Helenki - Faustyny, która wciąż trwa. W 1921 r. przybyła do Aleksandrowa Łódzkiego jako 16-letnia dziewczyna. Podjęła pracę w piekarni, sklepie i domu państwa Bryszewskich przy ul. Parzęczewskiej 30 (dziś 1 Maja 7). Synek państwa Bryszewskich - Zenek, choć miał wtedy 6 lat, dobrze zapamiętał Helenkę jako osobę niezwykle zaangażowaną w to, co robi, a jednocześnie pełną pokoju i radości.
Po roku wróciła do rodzinnego Głogowca. Na krótko. W 1923 r. przeniosła się, tym razem do Łodzi. Zamieszkała w domu kuzyna swego ojca - Michała Rapackiego, przy ul. Krośnieńskiej 9. Wujek i jego żona przyjęli Helenkę bardzo życzliwie. Wkrótce rozpoczęła ciężką pracę u trzech tercjarek św. Franciszka, które w sposób oschły i niezrozumiały traktowały młodą dziewczynę. To była prawdziwa próba wierności i wytrwałości. W końcu trafiła do Marcjanny Sadowskiej - właścicielki sklepu spożywczego przy ul. Abramowskiego 29. Początkowo pracowała w sklepie, a później zajmowała się prowadzeniem domu i opieką nad dziećmi. Po latach p. Sadowska wspominała: „ Była zgodliwa i śmieszka, zapobiegliwa i troskliwa”. W tym okresie (1923 r.) na służbie w Łodzi były trzy siostry Kowalskie: Gienia, Helenka i Natalia. Helenka i Gienia służyły w domach położonych naprzeciwko siebie przy ul. Abramowskiego, Natalia zaś w domu przy ul. Nawrot. W tym czasie Helenka dowiedziała się o położonym nieopodal Dziecięcym Szpitalu Anny Marii przy ul. Rokocińskiej (obecnie Szpital im. J. Korczaka przy al. Piłsudskiego), który przeżywał kłopoty finansowe. W szpitalu wyodrębniono tzw. łóżeczka fundowane, które utrzymywały osoby prywatne, a także instytucje. Niestety, Helenka nie była w stanie pomóc materialnie, ale w 1923 r. podjęła próby nawiedzenia dzieci chorych na oddziale chirurgicznym. Było to wówczas możliwe dzięki nowemu lekarzowi naczelnemu Szpitala - doktorowi T. Mogilnickiemu, który stosował politykę otwartych drzwi. Możemy sobie wyobrazić, co działo się w sercu Helenki, która pochylała się nad dziećmi i widziała potrzebę ukojenia zarówno bólu małych pacjentów, jak i cierpienia ich rodziców. W wolnych chwilach Helenka odwiedzała także innych chorych oraz umierających. Pan Jezus nieustannie przygotowywał ją do obdarowania godnością „swojej sekretarki”.
Nadszedł rok 1924 - rok szczególnego wydarzenia w łódzkim Parku Wenecja (obecnie im. J. Słowackiego), przy którym była obecna, oprócz Gieni, również koleżanka Helenki - Lucyna Strzelecka, późniejsza urszulanka. Pan Jezus poprowadził Helenkę do katedry, gdzie podjęła ostateczną decyzję - być całą dla Jezusa... Nazajutrz wyjechała do Warszawy.
Bogu niech będą dzięki za łódzkie ślady św. s. Faustyny. Odkrywajmy je w duchu modlitwy o miłosierdzie dla nas i całego świata.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2006-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Papież: świat rozumie milczenie mniszek, sam potrzebuje ciszy

2026-09-21 11:25

Vatican Media

Powołania nie rodzą się z wdrażania strategii organizacyjnych czy kampanii opracowanych przy biurku, ale z modlitwy, bliskości Ewangelii, z ciszy, poczucia przynależności – powiedział Papież na audiencji dla klarysek kapucynek. Podkreślił, że zmniejszająca się liczba powołań nie może prowadzić do zamknięcia się w sobie czy kompromisów, lecz musi skłaniać do odnowy życia.

Więcej ...

Zasłużony dla Wielunia. Wspominamy śp. ks. prał. Mariana Stochniałka

2026-09-21 12:35

Zbiory Muzeum Ziemi Wieluńskiej w Wieluniu/Tomasz Spychała

Był wieloletnim proboszczem Parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Wieluniu, dziekanem regionu wieluńskiego i kanonikiem Kolegiackiej Kapituły Wieluńskiej. 19 września odbył się pogrzeb śp. ks. prał. Mariana Stochniałka.

Więcej ...

W najbliższą sobotę odbędzie się Piesza Pielgrzymka Pokutna do Górzycy

2026-09-22 10:20
Pielgrzymi przejdą trasę liczącą ok. 20 km lokalnymi drogami asfaltowymi i leśnymi: Ośno-Sienno-Spudłów-Targacz (wzgórze dawnego sanktuarium i siedziby biskupstwa lubuskiego)-Górzyca

Karolina Krasowska

Pielgrzymi przejdą trasę liczącą ok. 20 km lokalnymi drogami asfaltowymi i leśnymi: Ośno-Sienno-Spudłów-Targacz (wzgórze dawnego sanktuarium i siedziby biskupstwa lubuskiego)-Górzyca

W najbliższą sobotę 26 września pod hasłem „Uczniowie - misjonarze" wyruszy IX Diecezjalna Piesza Pielgrzymka Pokutna z Ośna Lubuskiego do Górzycy. Tegoroczna pielgrzymka wpisuje się w obchody 750-lecia przeniesienia siedziby Biskupstwa Lubuskiego z Lubusza do Górzycy.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Kozaki na obcasie – klasyczna elegancja na zimowe...

W wolnej chwili

Kozaki na obcasie – klasyczna elegancja na zimowe...

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Arcybiskup walczy z gitarą? [Felieton]

Niedziela Wrocławska

Arcybiskup walczy z gitarą? [Felieton]