19 kwietnia br., po 40 latach posługi biskupiej, abp Ignacy Tokarczuk świętował odnowienie doktoratu, uzyskanego na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej KUL. Uroczystość odbyła się w Wydziale Zamiejscowym Nauk o Społeczeństwie KUL w Stalowej Woli, którego powstaniu patronował Jubilat, i po raz pierwszy w dziejach uczelni, co podkreślał ordynariusz sandomierski bp Andrzej Dzięga przed Mszą św. w kaplicy akademickiej. W homilii, zanurzonej tematycznie „w atmosferze chrześcijańskiej Paschy”, kard. St. Nagy nakreślił osobę Jubilata jako naśladowcy Chrystusa - Dobrego Pasterza, narażającego życie dla ludzi i sprawy; kapłana, który rozumiał, że trzeba pokonać barierę strachu i nie ugiąć się przed wojującymi ateistami. Ostatecznie, także dzięki jego postawie system „połamał sobie zęby”, a życie w kościołach, które budowano nawet bez zezwoleń państwowych, rozwijało się. Ksiądz Arcybiskup powtarzał, że przy ołtarzu jednoczy się lud Boży, a jest on jak plastelina, „którą można na kształt Boży ulepić, jeżeli się ją tylko nagrzeje autentyczną miłością Bożą”. Te znaczące słowa przypomniał ks. inf. Stanisław Zyganowicz, kapłan przemyski, świadek czasów komunizmu.
Odczytaniu przez rektora KUL-u ks. prof. Stanisława Wilka odnowionego dyplomu doktorskiego Jubilata towarzyszyli: Senat uczelni, wielu hierarchów Kościoła (m. in. abp Józef Życiński, bp Ignacy Dec, bp Bronisław Bernacki, bp Stanisław Padewski, bp Edward Frankowski, bp Marian Zimałek), wojewoda podkarpacki Ewa Draus, władze miasta, delegacje z innych uczelni oraz prezydent Słowacji Michał Kovacz. Prezydent złożył świadectwo czci Jubilatowi i tym Polakom, dzięki postawie których prześladowany Kościół słowacki odważył się przemówić własnym głosem.
Wydarzenie uniwersyteckie miało odświętny i wzruszający charakter dzięki obecności wielu osób, określających się jako uczniowie, bądź nieformalni uczniowie abp. Tokarczuka. Jednym dane było korzystać z mądrości życiowej Arcybiskupa poprzez bezpośrednie rozmowy czy współpracę. Inni, obserwując przykład jego życia, doznawali umocnienia we własnych, codziennych zmaganiach. Szczególnie interesująco wypadły tzw. mowy bez przygotowania, jak słowa bp. Jana Styrny z Elbląga, który mówił o trwającym przez lata promieniowaniu osobowości Jubilata. Oddziaływało ono nie tylko na wiernych przemyskich, ale na środowiska w całym kraju. Abp Tokarczuk postępował jak św. Augustyn, który mawiał: „Karmię was tym, czym sam żyję”, a styl jego działalności nadal jest wzorem dla wielu, np. w środowisku rolników, których bp Styrna jest duszpasterzem.
We wszystkich przemówieniach, nieraz krótkich, ale pełnych treści, było miejsce na wspomnienia osobiste, wyrażenie radości ze spotkania, podziwu dla odwagi i rozmachu, z jakim przez wiele lat Jubilat poświęcał się dla sprawy umacniania i wspomagania Kościoła. Robił to bardzo konsekwentnie, bez względu na sytuację, potencjalnie grożące mu niebezpieczeństwa, ostrzeżenia, donosy, groźby. Został zaliczony przez kilku prelegentów do grona najodważniejszych kapłanów, wśród których wymieniono kard. Stefana Wyszyńskiego, kard. Karola Wojtyłę i ks. Franciszka Blachnickiego. W życiu i posłudze przyświecało mu kilka zasad: budować Kościół w sercach wiernych i w murach świątyń, walczyć o prawdę i godność człowieka, krzewić ideę wzajemnej solidarności wśród ludu i kapłanów, służyć Bogu i Ojczyźnie.
Dziękując za spotkanie w tak szerokim gronie, abp Tokarczuk podkreślał, że formacja na KUL-u nauczyła go postrzegania dóbr świata we właściwej hierarchii i odniesieniu do Stwórcy oraz tej prawdy, że ani nauka, ani cokolwiek innego nie może zająć miejsca Boga. W życiu ceni rolę filozofii realistycznej, a zdobywaną wiedzę stara się wykorzystywać w praktyce. Ksiądz Arcybiskup tłumaczył, iż starał się być „przezroczystym” dla ludzi, żyć wg przykazań Bożych, stąd obecność tablic Dekalogu w jego herbie. Był też zawsze przywiązany do, jak mówił, naszej największej prawdy objawionej - Bóg jest miłością - i ją przyjął jako swoje hasło biskupie.
Ilustracją do wielu słów, które wypowiedziano tego dnia na temat Księdza Arcybiskupa, była wystawa fotografii ukazujących wydarzenia jego życia i posługi, opatrzonych tytułami: „Droga do kapłaństwa”, „W służbie Bogu i ludziom”, „Deus Caritas”, „W 1000-lecie chrztu Polski”, „600-lecie diecezji przemyskiej”, „Zdecydowany przeciwnik ustroju socjalistycznego…”, „Kościoły niepożądane”, „Za bezkompromisową służbę prawdzie”. Znalazły się tam również meldunki sporządzane przez SB i zapisy spotkań ordynariusza przemyskiego z ks. Jerzym Popiełuszką.
Działalność abp. Ignacego Tokarczuka rozwijała się tak, by na każdym etapie jego życia stawać się bardziej czytelną i nasyconą. Traktowanie posługi kapłańskiej z tak niespotykanym poświęceniem musiało być pokłosiem patriotycznej tradycji, w której Ksiądz Arcybiskup wzrastał, oraz przyjęcia wartości przekazanych mu przez rodziców.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




