Biblia przytacza wiele przykładów niepłodnych kobiet: Sarę - żonę Abrahama, Rebekę - żonę Izaaka i Rachelę - żonę Jakuba. Problem z niepłodnością miały również Anna - żona Elkany oraz Elżbieta - żona Zachariasza.
Bezdzietność w Biblii
W społeczeństwie starohebrajskim, gdzie względy rodowe i ekonomiczne odgrywały istotną rolę, bezdzietność uchodziła za hańbę. Liczne potomstwo uważano za błogosławieństwo Boże. Rebeka, wychodząc za mąż, otrzymała rodzinne życzenie: „Wzrastaj w tysiące nieprzeliczone”, a Psalm 128 porównywał synów do sadzonek oliwki, drzewa dostarczającego najwyższej jakości tłuszcz - oliwę, starotestamentalny symbol pomyślności. Piękne opisy poczęcia, kształtowania się życia w łonie matki i narodzin zawarte w księgach Starego Testamentu jednoznacznie wskazują na Bożą interwencję w powstanie i rozwój nowego życia. Matka męczenników machabejskich mówi do swoich synów: „Nie ja wam dałam tchnienie i życie, a członki każdego z was nie ja ułożyłam”. To Bóg otwiera i „zamyka łono”, „wydobywa z matczynego łona i czyni bezpiecznym u piersi matki”, jest „podporą od narodzin; od łona matki opiekunem”.
Jak możemy przeczytać w Biblii, Anna, upokorzona przez drugą żonę Elkany, odbywa pielgrzymkę do sanktuarium w Szilo i gorliwie modli się o potomstwo. Również Rachela i Manoach z żoną proszą Boga o dzieci. O płodność Sary, Rebeki i Elżbiety błagają ich mężowie: Abraham, Izaak i Zachariasz. Pan Bóg wysłuchuje prośby małżonków. Ulecza ich z niepłodności. Obdarza potomstwem nawet w sytuacji, gdy małżonkowie są starsi wiekiem, jak miało to miejsce w przypadku Elżbiety i Zachariasza. Wiek Sary i Abrahama Pismo Święte określa jako sędziwy. Rebeka rodzi bliźnięta po 20 latach bezpłodności. Dzieci uproszone u Boga, wielcy mężowie Boży: Izaak, Jakub, Józef, Samuel, Jan Chrzciciel i Samson odegrali istotną rolę w historii i religii Izraela.
Obecnie bezdzietność, odmiennie niż w plemiennej mentalności semickiej, nie uchodzi za hańbę czy karę Bożą. Jednak współczesna kobieta, ukierunkowana w swej psychofizycznej strukturze na macierzyństwo, niemogąca wydać na świat dziecka pozbawiona jest szczęścia i radości.
Święty od kołysek
W minionym roku przeżywaliśmy peregrynację relikwii św. Dominika Savio, nazywanego we Włoszech świętym od kołysek czy też świętym dziecięcych łóżeczek, który patronuje małżeństwom starającym się o potomstwo, jak również matkom oczekującym dziecka oraz noworodkom. Pomaga też rodzicom w wypełnianiu odpowiedzialnej misji wychowania dzieci. O jego bliskości z Bogiem świadczą cuda dokonane za życia i po śmierci.
Św. Dominik wiedziony nadprzyrodzonym objawieniem choroby swojej matki udał się 12 września 1856 r. do rodzinnego Mondonio, oddalonego o 40 km od Turynu. Cierpiącej matce, będącej w stanie błogosławionym z czwartym dzieckiem, zawiesił na szyi tasiemkę z wizerunkiem Maryi na obszytym kawałku materiału. Po jego wyjściu z pokoju ustały silne bóle, a przybyły lekarz stwierdził dobry stan zdrowia ciężarnej. Św. Dominik powrócił do oratorium na Valdocco w Turynie, gdzie przebywał w latach 1854-57, i poinformował ks. Jana Bosko o uzdrowieniu matki Brygidy. Tuż przed swoją śmiercią poprosił matkę o zachowanie ofiarowanego jej szkaplerza i użyczanie go wszystkim znajdującym się w niebezpieczeństwie. To świadectwo zostało przekazane przez siostrę św. Dominika Teresę Tosco Savio (czwarte dziecko państwa Savio).
Zarówno bezpośrednio po śmierci św. Dominika, jak i obecnie kobiety doświadczające ciążowych powikłań i małżeństwa starające się o dziecko doznają za jego wstawiennictwem wielu łask. Świadczą o tym świadectwa: ks. Alessandro Allora złożone na ręce ks. Bosko (1859 r.), matek i ojców publikowane we włoskim miesięczniku salezjańskim „Bollettino Salesiano”, rodzin i znajomych przekazane słuchaczom Radia Maryja w audycji poświęconej osobie Świętego (20 września 2007 r.), liczne wota: poduszeczki z wyhaftowanym imieniem i datą narodzin dziecka, pamiątki chrztu, zdjęcia dzieci składane przez rodziców przy sarkofagu św. Dominika w Turynie i wpisy podziękowań obdarowanych. Niektórzy prośby o potomstwo kierują za pośrednictwem innych świętych, np. św. Anny. Moja koleżanka 12 lat przed rozpoczęciem procesu beatyfikacyjnego Papieża Jana Pawła II stwierdziła, iż poczęcie swego jedynaka zawdzięcza jego orędownictwu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



