Reklama

Rozśpiewane Polkowice

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z auli Zespołu Szkół Zawodowych, 24 maja, w której od lat odbywa się festiwal, wysypuje się tłum ludzi. Właśnie ogłoszono przerwę na obiad. Obiadów trzeba wydać ponad 600. Dla każdego jest też deser. Pączki ufundował miejscowy piekarz. Festiwal organizuje sztab ludzi, niektórzy są od początku. Przygotowania trwają cały rok. Dzieciaki baraszkują za stołem prezydialnym, przy którym siedzi jury. Ktoś na widowni groźne marszczy brwi, ale jest odosobniony. Rodzinna atmosfera to znak rozpoznawczy polkowickiego festiwalu. - Podczas festiwalu mówmy do siebie: bracie, siostro - pada zachęta ze sceny. Tym razem przyjechało ponad 20 zespołów. Wiele z nich przywieźli księża. Są m.in. z Jeleniej Góry, Wrocławia, Nowej Soli, Bielawy, z łódzkiego i miejscowi. Imponująca geografia. Polkowicki festiwal to już uznana marka.
Ks. Piotr Dębski, odpowiedzialny w Legnickiej Kurii Biskupiej za sprawy muzyczne, stawia przy nazwie każdego zespołu na formularzu jakieś znaczki. Inni też oceniają prezentacje na bieżąco, wymieniają uwagi.
- Nie przyjechaliśmy, żeby zdobyć jakiejś miejsce, ale żeby śpiewać dla Boga i ludziom o Bogu - deklarują wrocławianie. To nie jest czcza deklaracja. Podczas ogłoszeniu wyników już ich nie ma. Szkoda, dostali dyplom. - Ale wypasiony rower - wyrwało się dyrektorowi festiwalu. Kto nim odjedzie, wskazał sponsor już podczas zmagań konkursowych, a jury przyklasnęło „tytułem zachęty i mobilizacji do dalszej pracy”. Jak zaznaczono w werdykcie, otrzymał go duet BAMA z Wągrodna. Rower jest jeden, teraz pewnie duet będzie uczyć się trudnego słowa „konsensus”. Festiwal to także rodzaj przeglądu tego, co się aktualnie śpiewa, jak się śpiewa i... w czym się śpiewa. Przyjęły się u nas znane z amerykańskich filmów powłóczyste stroje, w których czarnoskórzy artyści prezentują żywiołowo muzykę gospel. W kategorii „pieśń patriotyczna” znów w modzie są marsze, także... Ludowego Wojska Polskiego, co przeszedł szlak aż do Berlina. Ale młodzież śpiewa też „Mury” Kaczmarskiego. - Jak dobrze, że dla nich to tylko historia - wzdycha ktoś na sali. - Żeby nigdy więcej nie wznosiła się ściśnięta pieść, o pokój, Panie nasz, błagamy Cię - wyśpiewała swój pokojowy manifest schola „Fides” z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Jeleniej Górze. „Fides” (flet, gitara, skrzypce, wokal) sam komponuje, i nawet, gdy śpiewa a capella, potrafi przykuć uwagę. Schola „Ave” z parafii Wniebowzięcia NMP w Bielawie nie opuszcza chyba żadnego festiwalu czy przeglądu pieśni religijnej na Dolnym Śląsku, wielokrotnie była nagradzana. Do Polkowic przyjechała odchudzona o najmłodszych uczestników - bo komunie, rocznice. Okazuje się, że ojcem „Ave” jest ks. Marian Kopko, dziś proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski w Polkowicach, organizator festiwalu. - Założył naszą scholę, gdy był wikariuszem w Bielawie - zdradziła opiekunka grupy. „Ave” w tunikach koloru kości słoniowej wygląda zjawiskowo. Schola „Soltanto Tu” z parafii świętych Erazma i Pankracego w Jeleniej Górze nagrała kolędy z Golcami (tymi, co tak lubią słodycze, że gdy je widzą, to kwiczą, a oczy im świcą wtedy jak znicze). W Polkowicach jeleniogórzanie zaprezentowali się w granatowych togach (tak przynajmniej wyglądało to z widowni). Czerwone tuniki „Dzieci Dawida” z Koskowic (bardzo liczna grupa) ostrzegają: będzie się dziać. Komunikat nie był na wyrost. „Dzieci Dawida” emanują radością, zaraźliwą, dodajmy. Sala falowała razem z nimi. Zanim zabrzmiał komunikat jury, wystąpił gość specjalny festiwalu: Inicjatywa Poznańskich Muzyków „Bogu Jedynemu Chwała”. Lider Inicjatywy Leopold Twardowski mówi: „Pierwociny oddawano Bogu, w podziękowaniu. I my tak robimy. Skoro dostaliśmy talent, możemy się realizować zawodowo, musimy Bogu za to podziękować. Gramy koncerty uwielbienia, na placach, ulicach, w kościołach. Wszędzie, gdzie nas ktoś chce słuchać. W Polsce i poza granicami, ostatnio na Ukrainie, w Niemczech, w Pradze czeskiej. Praga jest wyjałowiona duchowo, ale jeśli wypędzi się ciemność, znów zapanuje jasność. Mocno w to wierzymy. Na co dzień gramy w różnych zespołach, stąd podczas koncertów Inicjatywy różnorodność stylistyczna”. Ośmioosobowe jury (przewodniczący ks. Piotr Dębski, zastępca Bronisław Pałys, dyr. Wydziału Programów Katolickich PSE „Polest” z Wrocławia, rycerz Grobu Bożego w Jerozolimie). W kategorii schole dziecięce I miejsce przyznano „Soltanto Tu”, II - „Dzieciom Dawida”, III - „Michałkom”, a w kategorii scholi młodzieżowych najwyżej oceniło „Fides”. Za jeleniogórzanami uplasowali się: „Laudate Dominium (miejsce II), „Hope” (III) i „Ave” (wyróżnienie). Specjalne wyróżnienie - poza regulaminem - jury przyznało Łukaszowi Żołubak - „za prezentację solową i pracowitość w scholach Nowej Soli”. Tylko organizatorom jakoś nikt nie podziękował. Rzeczy dobre wydają się oczywiste, to dobrze. Warto jednak, żeby te słowa padły. Czapki z głów! Było pięknie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2008-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Papież: Potrzeba formacji do liturgii i przez liturgię

2026-08-14 13:17
Papież Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV

W benedyktyńskim opactwie Mount Angel w stanie Oregon rozpoczęło się dziś sześciodniowe spotkanie kardynałów, biskupów i wiernych świeckich poświęcone formacji liturgicznej. Obradom przewodniczy kard. Arthur Roche, prefekt Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Jak podaje Vatican News Leon XIV w przesłaniu skierowanym do prefekta i uczestników spotkania podzielił się swoimi uwagami, proponując kilka tematów, które jego zdaniem warte są głębszej refleksji.

Więcej ...

Nikaragua: nie było o nim wieści od czerwca, władze opublikowały wideo z zaginionym biskupem

2026-08-14 16:26

Adobe Stock

Przez półtora miesiąca nie było żadnych wieści na temat bp. Juana Abelardo Maty. Władze odmawiały podania informacji na temat miejsca pobytu duchownego i jego stanu zdrowia. Teraz w rządowych mediach pojawiło się nagranie, w którym uwięziony biskup mówi: „Dziękuję, czuję się dobrze”.

Więcej ...

„Odzyskany” od dziś w kinach. „Po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie” – tak reagują widzowie po seansach

2026-08-14 18:25
Kadr z filmu Odzyskany – Janek z ojcem, Filip Gurłacz i Andrzej Mastalerz

Rafael Film

Kadr z filmu Odzyskany – Janek z ojcem, Filip Gurłacz i Andrzej Mastalerz

„Po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie”, „film, który na długo zostaje w głowie”, „prawdziwe kino, prawdziwe życie” – takie opinie pojawiają się po przedpremierowych pokazach „Odzyskanego”. Pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego od dziś, 14 sierpnia, można oglądać w kinach w całej Polsce. Film o uzależnieniu, rodzinnych ranach i przebaczeniu szczególnie mocno porusza widzów tym, że mimo trudnej historii pozostawia miejsce na nadzieję.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Znamy program uroczystości Wniebowzięcia NMP na Jasnej...

Kościół

Znamy program uroczystości Wniebowzięcia NMP na Jasnej...

Skazany za krytykę represyjnych przepisów, bez dostępu...

Kościół

Skazany za krytykę represyjnych przepisów, bez dostępu...

Sąd Dyscyplinarny PiS zdecydował w sprawie Morawieckiego...

Wiadomości

Sąd Dyscyplinarny PiS zdecydował w sprawie Morawieckiego...

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Kościół

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego