Reklama

Reagan obalił mur

Niedziela warszawska 3/2012

Tak chyba musiało się to odbyć: pomnik Ronalda Reagana stanął w Warszawie po partyzancku. Bez większego rozgłosu, choć po latach starań. Długo wydawało się nawet, że w stolicy nie ma miejsca dla zasłużonego dla Polski amerykańskiego prezydenta

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Prób uczczenia Ronalda Reagana w Warszawie było kilka. Najpoważniejszą z nich był rzucony w latach 90. pomysł przemianowania reprezentacyjnego placu MDM, noszącego imię stalinowskiej konstytucji z 1952 r. (taka była i najpewniej nadal jest oficjalna nazwa placu), na Reagana spełzł na niczym. Zbyt wielu wpływowych przeciwników miał ten pomysł.
W 2004 r., tuż po śmierci 40. prezydenta USA, uchwałę o nadaniu placu Centralnemu w Nowej Hucie imienia Reagana podjęły władze miejskie. W następnych latach ronda, place i ulice otrzymały m.in. Częstochowa, Wrocław, Lublin i Opole. A Warszawa - nie.
Uchwała lokująca pomnik Reagana w ścisłym centrum, vis-ŕ-vis ambasady USA, przeszła głosami warszawskich radnych rządzącej PO i opozycyjnego PiS, dzięki wsparciu PiS. Rada Warszawy zaakceptowała projekt 3,5-metrowego pomnika, „mównicy, z której wyłania się popiersie Ronalda Reagana”, autorstwa znanego rzeźbiarza prof. Adama Myjaka. Potem sprawa zaczęła się odwlekać ze względów finansowych i nawet pomysłodawca pomnika Janusz Dorosiewicz, szef Fundacji Ronalda Reagana, długo nie był w stanie nic zrobić. Z czasem prof. Myjak zrezygnował z udziału w przedsięwzięciu, tłumacząc, że w związku z opóźnieniami zeszła z niego para twórcza.
Autorem pomnika, który stanął wreszcie w stolicy w końcu ub.r., wiele miesięcy po 100. rocznicy urodzin Reagana, jest rzeźbiarz Władysław Dudek. Przedstawia polityka stojącego za mównicą, a inspiracją było przemówienie przed Bramą Brandenburską w 1987 r., gdy powiedział on słynne zdanie: „Panie Gorbaczow, niech pan otworzy tę bramę! Niech pan zburzy ten mur!”.

Sowieci współodpowiedzialni

Reklama

Dokładnie 30 lat temu, na początku stycznia 1982 r. na pierwszej stronie „Washington Post” ukazała się depesza od Zbigniewa Bujaka, ukrywającego się działacza kierownictwa „Solidarności”. Bujak chciał zapewnić świat, że „Solidarność” nie została pokonana i nadejdzie jeszcze „ostateczne zwycięstwo”. Taki to był czas, że polskimi sprawami, wprowadzeniem stanu wojennego interesował się cały świat.
Nic dziwnego, że Polsce poświęcił swoje drugie dopiero noworoczne wystąpienie Ronald Reagan. Jak zwracali potem uwagę politolodzy, 1982 r. miał odegrać zasadniczą rolę w określeniu strategii prowadzącej do upadku Związku Sowieckiego. Nie od rzeczy jest stwierdzenie, że wydarzenia w Polsce miały na to niemały wpływ.
Dzięki uwadze, jaką Reagan poświęcał sytuacji w Polsce, była ona śledzona przez cały świat zachodni. Prezydent wykorzystywał każdą okazję, by oskarżać ZSRR i władze PRL o zdławienie dążeń wolnościowych Polaków. Po spotkaniu z kanclerzem Niemiec Helmutem Kohlem w styczniu 1982 r., obaj wydali wspólne oświadczenie potępiające naciski ZSRR na Polskę. Pół roku później w Izbie Gmin, a następnie w Bundestagu mówił o tym, że sytuacja w Polsce jest dowodem na potrzebę wzmocnienia obronności Zachodu.
Reakcja Reagana na wieść o stanie wojennym w Polsce była zdecydowana. Jeszcze w grudniu 1981 r. zadecydował o wprowadzeniu sankcji gospodarczych wobec PRL. Zawieszone zostały dostawy produktów rolnych i mlecznych do Polski, polskie linie lotnicze LOT miały zakazaną komunikację lotniczą z USA, polska flota rybacka nie mogła zaś prowadzić połowów na wodach amerykańskich, wstrzymano odnowienie rządowych zabezpieczeń kredytowych i wymianę naukową z Polską. Ogłoszono też sankcje wobec ZSRR, uznając go odpowiedzialnym za wprowadzenie stanu wojennego w Polsce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wojna Reagana

Reklama

Niezłomność, odwaga osobista, również w głoszeniu niepopularnych poglądów, wreszcie głębokie przywiązanie do wolności - pisze Peter Schweizer w książce „Wojna Reagana” - nadały Reaganowi format męża stanu. Gdy jeszcze jako związkowiec zwalczał próby infiltracji przemysłu filmowego w Hollywood przez agenturalną Komunistyczną Partię USA, wrogowie nazwali go „jednoosobowym batalionem”.
Gdy wygrał po raz pierwszy wybory w 1980 r. (po raz drugi 4 lata później), wielu Amerykanów kpiło z niego. Wcześniej był średniej klasy aktorem hollywoodzkim. Jednak potem był niezłym gubernatorem Kalifornii. W czasie kampanii na to stanowisko wielu ujął, tłumacząc w wywiadzie swoje poglądy polityczne. „Wydaje mi się, że opowiadam się za tym, za czym stoi większość Amerykanów - za godnością, wolnością osobistą i prawem do decydowania o własnym losie” - mówił.
Kiedy wiele lat później pytano Reagana, czy kariera aktorska pomogła mu w polityce, odpowiadał, że momentami wydawało mu się, że gdyby nie aktorstwo, nie byłby w stanie pełnić roli prezydenta. „W przypadku Reagana to nie tyle aktorstwo przygotowało go do prezydentury, co raczej ideologiczne spory z komunizmem, które wzmacniały już wtedy silnie zarysowane przekonania polityczne” - napisał Paul Kengor w książce „Ronald Reagan. Duchowa biografia”.
Jako prezydent otoczył się gronem specjalistów. Bardzo szybko odczuła to gospodarka amerykańska. Reagan, któremu złośliwi przypisywali nawykowy antykomunizm, miał - zwłaszcza po zamachu na jego życie w marcu 1981 r. - poczucie misji: przywrócić wolność zniewolonym przez Sowietów.

My wygrywamy

Ronald Reagan w Polsce i Warszawie był tylko raz, już po odejściu z Białego Domu, we wrześniu 1990 r. Przez Polaków został przyjęty entuzjastycznie, a sam mówił, że czuje się u nas jak u siebie. Jednak moment na wizytę był nie najlepszy. W Belwederze zasiadał wciąż - jako prezydent - gen. Wojciech Jaruzelski, w stanie wojennym szef WRON, któremu amerykański prezydent napsuł sporo krwi.
Już kiedy Reagan obejmował urząd prezydenta, wiadomo było, że sytuacja w Polsce jest napięta. W swoim pamiętnikach opublikowanych w 1990 r. Reagan napisał, że ostrzegał wtedy sowieckiego genseka Leonida Breżniewa, że jeśli zdecydują się na zbrojną interwencję w Polsce, to muszą się liczyć z tym, że USA sięgną po wszystkie dyplomatyczne środki, aby ich zatrzymać.
Część amerykańskich sankcji wobec PRL została zniesiona w 1984 r., reszta, gdy pojawiły się symptomy odwilży politycznej, w 1987 r., a ogłoszone zostały w czasie spotkania z Polonią amerykańską. Reagan zapowiedział jednak, że nadal będzie naciskał na rząd polski, aby prowadził dialog z opozycją. I tak też się stało.
To powszechna ocena: gdyby prezydentem USA w latach 80. nie był Ronald Reagan, Europa Wschodnia - w tym Polska - nie miałaby szans, by wybić się na niepodległość. Gdy w 1988 r. po dwóch kadencjach urzędowania Reagan opuszczał Biały Dom, świat wyglądał już inaczej niż 8 lat wcześniej. USA przewodziły w wyścigu zbrojeń, a imperium sowieckie, przegrawszy politycznie, gospodarczo i militarnie zimną wojnę i interwencję w Afganistanie - bezkrwawo się rozpadało.
- Moja koncepcja polityki amerykańskiej wobec Związku Sowieckiego jest prosta, niektórzy powiedzieliby nawet, że prostacka. A jest taka: my wygrywamy, a oni przegrywają - mówił w jednym z wywiadów.

Orzeł Biały

Prof. Zbigniew Lewicki, amerykanista z Uniwersytetu Warszawskiego, podkreśla, że prezydent Reagan zasłużył sobie na pomnik w Warszawie. Po wprowadzeniu stanu wojennego to właśnie on udzielił nam jednoznacznego, moralnego wsparcia. Był nie tylko antykomunistą, ale i człowiekiem przyzwoitym.
- Gdy inni zachodni przywódcy ostrożnie wypowiadali się o tym, co stało się w Polsce 13 grudnia 1981 r., on otwarcie nazywał to walką dobra ze złem. I, co ważne, stawał po stronie dobra - twierdzi prof. Lewicki. W ogóle, jego zdaniem, Reagan był prezydentem bardzo odpowiednim na owe czasy. Amerykanom potrzebny był, aby odbudować dumę narodową nadszarpniętą wojną w Wietnamie.
Jego konsekwentna oraz nieustępliwa postawa pomogła obalić komunizm. I nie bał się wprowadzać do polityki niekonwencjonalnych metod, przeforsował program obrony strategicznej (SDI), odwracając w ten sposób układ sił na korzyść USA i obalając gospodarkę sowiecką. Gdyby ktoś inny był wówczas prezydentem USA, inaczej pewnie potoczyłyby się losy świata.
W 2007 r. prezydent Lech Kaczyński przekazał Nancy Reagan, żonie Ronalda, najwyższe polskie odznaczenie - Order Orła Białego. Chciał w ten sposób podziękować zmarłemu już prezydentowi USA za to, co zrobił dla naszego kraju.

Podziel się:

Oceń:

2012-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Watykan: świeccy nie mogą głosić kazań podczas Mszy św.

2026-06-23 16:28

Adobe. Stock.pl

Dykasteria ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przypomina, że homilia jest integralną częścią Liturgii Słowa, a głoszenie jej jest wypełnianiem posługi nauczania (łac. munus docendi), powierzonej kapłanom i diakonom na mocy święceń. Dlatego też nie można zastąpić jej kazaniem, głoszonym przez osobę świecką. Niemniej jednak prawo kanoniczne przewiduje liczne możliwości poza Mszą św., w których świeccy mogą głosić Słowo Boże i je komentować.

Więcej ...

Nowenna do Przenajdroższej Krwi Chrystusa

Adobe Stock

Nowenna do Krwi Chrystusa w każdej porze i potrzebie. Szczególnie do odmawiania przed rozpoczęciem lipca jako miesiąca szczególnej czci Krwi Chrystusa (22-30 czerwca).

Więcej ...

Czym jest wiara? Odpowiada Jan Paweł II

2026-06-23 20:45

Biuro Prasowe @JasnaGóraNews

Wiara to przede wszystkim odpowiedź na wezwanie, od Tego, który jest godny zaufania, który przekonuje do wejścia na drogę wiary i po niej nas prowadzi – mówił Jan Paweł II w homilii na polskiej Mszy w Castel Gandolfo 10 sierpnia 1980 r. Zamieszczamy archiwalne nagranie wygłoszonych wówczas słów.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Nowy dyrektor Biura Prasowego i rzecznik Jasnej Góry

Wiara

Nowy dyrektor Biura Prasowego i rzecznik Jasnej Góry

Nowenna do Przenajdroższej Krwi Chrystusa

Wiara

Nowenna do Przenajdroższej Krwi Chrystusa

Watykan: świeccy nie mogą głosić kazań podczas Mszy...

Kościół

Watykan: świeccy nie mogą głosić kazań podczas Mszy...

#LudzkieSerceBoga: Poznaj Serce Jezusa, tak bliskie...

Kościół

#LudzkieSerceBoga: Poznaj Serce Jezusa, tak bliskie...

Czy leczenie antykoncepcją (hormonalnie) dla katolika to...

Kościół

Czy leczenie antykoncepcją (hormonalnie) dla katolika to...

Diecezja siedlecka: Pierwsze dekrety neoprezbiterów

W diecezjach

Diecezja siedlecka: Pierwsze dekrety neoprezbiterów

Czterech nowych prezbiterów archidiecezji krakowskiej...

Niedziela Małopolska

Czterech nowych prezbiterów archidiecezji krakowskiej...

Rzym: z kaplicy szpitala skradziono tabernakulum!

Kościół

Rzym: z kaplicy szpitala skradziono tabernakulum!