"Dzięki projekcji ´Pana Tadeusza´ Papież wrócił do naszego
świata. Ten wieczór przywrócił go do języka polskiego, z którym stale
się teraz nie styka" - mówił Andrzej Wajda o watykańskiej projekcji
filmu podczas konferencji prasowej zorganizowanej po powrocie z Watykanu.
Epopeja narodowa Mickiewicza przeniesiona na ekran przez Andrzeja
Wajdę wycisnęła Namiestnikowi Chrystusa łzy z oczu.
Ojciec Święty obejrzał ekranizację Pana Tadeusza w niedzielę
23 stycznia br. wieczorem w sali kinowej Papieskiej Rady ds. Środków
Społecznego Przekazu w Watykanie. W prezentacji uczestniczył reżyser
Andrzej Wajda - wcześniej ze względu na chorobę nie brał udziału
w projekcjach filmu.
"Nie spodziewałem się, że można tak wspaniale przenieść
na ekran ten poemat. Mickiewicz będzie zadowolony" - powiedział Papież,
gratulując reżyserowi i zespołowi. Jak mówił mediom po pokazie Andrzej
Wajda, Jan Paweł II podczas filmu miał łzy w oczach i okazywał wyraźnie
dostrzegalne wzruszenie. Po projekcji Ojciec Święty klaskał, a następnie
razem ze swymi gośćmi recytował z pamięci długie fragmenty Pana Tadeusza.
W towarzystwie Ojca Świętego film oglądali polscy duchowni
z Watykanu, m.in. kard. Andrzej Maria Deskur i sekretarz osobisty
Jana Pawła II - bp Stanisław Dziwisz. Film zrobił również wrażenie
na kard. Johnie Foleyu - przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Środków
Społecznego Przekazu, który żywo reagował podczas projekcji. Swojego
wzruszenia wywołanego gratulacjami papieskimi nie krył też Andrzej
Wajda. Spotkanie mocno przeżyli towarzyszący reżyserowi aktorzy:
występująca w roli Zosi - Alicja Bachleda-Curuś i filmowy odtwórca
Gerwazego - Daniel Olbrychski oraz producenci tego monumentalnego
dzieła.
Przy okazji projekcji włoska prasa podkreślała, że Jan
Paweł II z racji swoich młodzieńczych doświadczeń w Teatrze Rapsodycznym
bardzo ceni teatr i kino. Wyrazem tego są częste projekcje wybitnych
dzieł światowego kina w Watykanie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



