W bieżącym roku planowana jest we Francji wielka debata parlamentarna
na temat rodziny. Jej obecny stan nie napawa optymizmem. Społeczeństwo
się starzeje, m.in. z powodu spadku liczby urodzeń i przedłużenia
średniej długości życia. W sytuacji, gdy rocznie rejestruje się ponad
700 tys. narodzin, bardzo liberalna ustawa aborcyjna umożliwia zabijanie
prawie 250 tys. nienarodzonych.
O kondycji rodzin we Francji pisze w swej analizie paryski
korespondent KAI - Paweł Bieliński. Czytamy m.in.:
"W dzisiejszej Francji rwą się więzi międzypokoleniowe:
ludzie starsi są - niekiedy wbrew swej woli - oddawani do domów opieki
lub żyją w opuszczeniu, zapomniani przez dzieci i wnuki, które niekiedy
nie znają nawet adresu swoich dziadków. Rozwodem kończy się niemal
połowa zawieranych małżeństw. Co najmniej 4 mln ludzi żyje w konkubinatach,
a 1 mln rodzin z dziećmi to rodziny niepełne z powodu odejścia jednego
z rodziców. Ponad 40 proc. paryżan mieszka samotnie. Jesienią 1999
r. wolne związki, w tym homoseksualne, uznano za równie dobrą formę
życia we dwoje, co małżeństwo.
Obok tych niepokojących zjawisk nie sposób nie zauważyć
wysiłków organizacji społecznych i rządu, zmierzających do poprawy
sytuacji materialnej rodzin, zwłaszcza przez odpowiednią politykę
podatkową i system zabezpieczeń społecznych, obejmujący nie tylko
najbardziej potrzebujących. Nadal też nie brakuje rodzin pełnych,
wielopokoleniowych, z większą niż dwoje liczbą dzieci. Są to przeważnie
rodziny katolickie.
Najbardziej niepokojące statystyki dotyczą ilości zawieranych
związków małżeńskich i rozwodów. Jeszcze przed
30 laty notowano w ciągu roku niemal 400 tys. nowych małżeństw
i mniej niż 40 tys. rozwodów. Obecnie, u progu roku 2000, sytuacja
zmieniła się diametralnie: liczba małżeństw spadła poniżej 300 tys. (a więc o 25 proc.), podczas gdy liczba rozwodów wzrosła trzykrotnie,
do prawie 120 tys. O ile więc w 1970 r. na 10 małżeństw przypadał
1 rozwód, teraz proporcja ta wynosi 10:4. Rozpada się więc niemal
co drugi związek małżeński, a - co za tym idzie - co druga rodzina
ulega rozbiciu. Żadnym pocieszeniem nie będzie tu stwierdzenie, że
konkubinaty są równie nietrwałe. W rezultacie znaczna ilość dzieci
we Francji rodzi się poza małżeństwami.
Zapewne nie bez wpływu na zmiany w traktowaniu spraw
małżeństwa i rodziny ma obowiązujący we Francji system prawny. Dokonane
w ciągu ostatnich 25 lat zmiany w prawodawstwie rodzinnym przyniosły
osłabienie społecznej roli rodziny, a także wzajemnej odpowiedzialności
małżonków czy konkubentów, szczególnie w sferze seksualnej. Przykładem
mogą tu służyć ustawy dotyczące sztucznej antykoncepcji, aborcji
i zrównania wobec prawa wolnych związków, w tym homoseksualnych,
z małżeństwami".
Pomóż w rozwoju naszego portalu



