KS. IRENEUSZ SKUBIŚ: - 28. Sesja Plenarna Rady Konferencji Episkopatów Europy odbywała się w Grecji. Co zadecydowało o wyborze tego właśnie kraju?
KS. PRAŁ. TADEUSZ FITYCH: -
Miejsce to zostało wybrane jednomyślnie podczas poprzedniej
Konferencji, która odbywała się w Finlandii. Grecja to kraj w 97%
zamieszkany przez chrześcijan prawosławnych. Papież Jan Paweł II
wielokrotnie zachęcał Kościoły do wzajemnej wymiany darów, zaś w
liście apostolskim Tertio millennio adveniente sformułował konieczność
pojednania się z historią. Ten priorytet jest ważny i ciągle aktualny
nie tylko dla członków Kościoła katolickiego. Bez jego realizacji
nie ma mowy ani o trwałym pokoju i sprawiedliwości, ani o braterstwie
czy też wreszcie o tak często podnoszonej jedności Europy. Jest więc
niesłychanie ważne, nie tylko dla księży i biskupów, aby na progu
trzeciej ery chrześcijaństwa przybyć do Grecji. Jest to znaczące
miejsce dla naszego kontynentu; miejsce, gdzie św. Paweł podjął wielką
i epokową wymianę darów i dialog z ludźmi odmiennych kultur.
- Jak wygląda w Grecji realizacja idei ekumenizmu?
- W dzisiejszej Grecji ekumenizm jeszcze nie istnieje. Typowy współczesny Grek nie widzi możliwości bycia członkiem jakiegokolwiek innego Kościoła poza prawosławnym. Co więcej, nie dostrzega żadnej możliwości dialogu z innymi wyznaniami, a wręcz przeciwnie - jeszcze dzisiaj traktuje je jako religie obce, heretyckie i oddalone od jedynej Prawdy. Przyczyny historyczne, społeczne i kulturowe sprawiły, że w przeszłości bratnie Kościoły zamknęły się z obawy, by otwarcie czy dialog nie doprowadziły do utraty dziedzictwa czy tożsamości.
- A co mówią na ten temat przedstawiciele greckiej hierarchii Kościoła prawosławnego?
- Sam prawosławny arcybiskup Aten i całej Grecji Christodoulos na spotkaniu z grupą kardynałów reprezentujących wszystkich biskupów przybyłych do Aten, które odbyło się w jego rezydencji, wyznał z ujmującą szczerością: "Relacje między naszymi Kościołami nie są jeszcze takie, jakie być już powinny. Drogi naszych Kościołów rozeszły się już przed wiekami. Dotychczas dialog nie był pielęgnowany. Trzeba nam więc intensywnie pracować na rzecz zbliżenia. Każdy z nas winien stać się budowniczym mostów". Po tym wystąpieniu podał kardynałom obraz Madonny z góry Athos.
- W jakich warunkach żyje Kościół katolicki w Grecji?
- Sytuację Kościoła przedstawił nam wszechstronnie abp Nikolaos FoMscolos. Kościół w Grecji już w czasach apostolskich otrzymał swoiste powołanie budowania mostu między Wschodem a Zachodem. Most ten miał służyć rozszerzaniu Ewangelii. Dzisiaj Kościół katolicki jest tam typowym Kościołem mniejszości, żyjącym w diasporze. Katolików rodzimego pochodzenia jest ok. 45-50 tys., czyli niespełna 0,5%. Ok. 20 tys. mieszka w Atenach. W Grecji żyje również ponad 150 tys. katolików przybyłych z innych krajów, wśród nich ok. 80 tys. Polaków, z których prawie połowa gromadzi się w ateńskiej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Od ok. 10 lat parafię tę obsługują trzej księża jezuici, należący do krakowskiej prowincji tego Zakonu. Drugą co do wielkości grupę, liczącą ok. 45 tys. wiernych, stanowią katolicy przybyli z Filipin.
- Jaka jest struktura i jakie są problemy tamtejszego Kościoła?
- Konferencja Episkopatu Grecji liczy 6 członków. Wynika to ze struktury tamtejszego Kościoła, który gromadząc niewiele ponad 200 tys. wiernych, tworzy aż 5 diecezji i 1 wikariat apostolski. Już te dane sugerują, że jednym z najpoważniejszych problemów pastoralnych jest niewielka liczba wiernych, ich ogromne rozproszenie, brak powołań, znaczna liczba małżeństw mieszanych, rosnąca liczba uciekinierów przybywających spoza Europy, brak dobrze uformowanych i wykształconych współpracowników. Do listy problemów należy dodać jeszcze skomplikowane relacje z władzami państwowymi, które utrzymują niezwykle ścisłe powiązania z Kościołem dominującym, brak oficjalnych kontaktów z siostrzanym Kościołem prawosławnym, trudności komunikacyjne i finansowe.
Niemniej, mimo tej złożoności problemów, Papież Jan Paweł II podczas lutowego spotkania z greckimi biskupami z racji ich wizyty ad limina powiedział: "Szczególna sytuacja, w jakiej przychodzi żyć Kościołowi katolickiemu w Grecji, wzywa go do wytrwałego, niestrudzonego realizowania polecenia Jezusa o coraz bardziej widomym zmierzaniu ku jedności, aby w ten sposób odpowiedzieć na wezwanie ekumeniczne, które objawił Sobór Watykański II".
- Gdzie odbywały się obrady Sesji Plenarnej i kto na nie przybył?
- Obrady odbywały się w niewielkim biurowcu Kurii Biskupiej, usytuowanym w pobliżu katolickiej katedry i uniwersytetu ateńskiego. Przybyło 34 przewodniczących Konferencji Episkopatów lub też ich zastępców. Szczególnymi gośćmi na Sesji Plenarnej byli także, oprócz prefekta Kongregacji ds. Biskupów - kard. Lucasa Moreiry Nevesa, nuncjusz apostolski w Atenach - abp Paul Tabet Fouad. Pracom zgromadzenia przewodniczył czeski Prymas - kard. Miloslav Vlk, wspierany przez dwóch zastępców: abp. IstvaMna SeregeMly z Węgier i bp. Karla Lehmanna z Niemiec. Jak już z pewnością naszym Czytelnikom wiadomo, z Polski do Aten przybył Prymas Polski - kard. Józef Glemp, który m.in. spotkał się z tutejszą Polonią. Z innych księży polskiego pochodzenia czy też doskonale władających językiem polskim w obradach uczestniczyli: abp Tadeusz Kondrusiewicz z Moskwy, a z Ukrainy księża biskupi obu rytów: Lubomyr Husar i Markijan Trofimiak.
- Jakimi zasadniczymi problemami zajmowano się w Atenach?
- Na początku odbyła się niezwykle udana konferencja prasowa z udziałem ok. 20 dziennikarzy i fotografów, którzy interesowali się głównie przygotowywanym przez Papieża przeproszeniem i pojednaniem z greckim prawosławiem. Podczas spotkania CCEE odbyła się bardzo żywa wymiana opinii, postulatów oraz wyrazów wdzięczności i uznania dotyczących zakończonego Synodu Biskupów Europy. Przy czym, dodam tu na marginesie, o ile w poprzednich latach biskupi Europy Środkowo-Wschodniej byli raczej słuchaczami debat, to teraz po raz pierwszy od początku Sesji zaangażowanie w wymianę darów, opinii i doświadczeń było tak żywe, że postronny obserwator nie byłby w stanie rozróżnić, który z biskupów wywodził się ze wschodniej, a który z zachodniej części Europy.
Ważnym tematem tegorocznej Sesji była wymiana relacji na temat sposobu przeżywania Jubileuszu Tajemnicy Wcielenia, tzn. Roku 2000, jak też realizacji ważnych inicjatyw ekumenicznych, a w tym m.in. kolejnej refleksji nad roboczą wersją tekstu Karty Ekumenicznej, która miałaby być podpisana w 2001 r.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Następny wielki krąg tematyczny stanowiły relacje z sesji i sympozjów zrealizowanych w ostatnim roku przy udziale CCEE. Dotyczyły one m.in. pracy społecznej, posługi mediów katolickich, katechezy rodzinnej, chrześcijańskiej odpowiedzialności za środowisko naturalne i przygotowań do sympozjum biskupów Europy, planowanego na rok 2001. Omawiano również efekty prac komisji wspólnej KEK-CCEE, zajmującej się problematyką obecności islamu w Europie. Zwieńczeniem obrad były sprawozdania z życia Kościoła w poszczególnych krajach Europy.
Nie sposób też pominąć faktu, iż - zgodnie z jednomyślną decyzją - miejscem sesji plenarnej, zaplanowanej na okres 19-22 października 2000 r., miałaby być Bruksela, aby w ten sposób umocnić dialog z autorytetami Unii Europejskiej, czyli aby jeszcze bardziej zdynamizować służbę Kościoła na rzecz pluralistycznej Europy, jednoczącej się na fundamencie wartości.
- Niektóre katolickie agencje informacyjne akcentowały fakt powstania w Atenach kilku ważnych listów i dokumentów...
- Myślę, że mowa tu o wyrazach współczucia i apelu biskupów o konkretną pomoc i solidarność z ofiarami ostatniego trzęsienia ziemi w Turcji. Ponadto, po zapoznaniu się z rozwojem sytuacji w niektórych miejscach konfliktów, m.in. w Kosowie, Czeczenii, Bośni i Hercegowinie, zgromadzeni księża biskupi sformułowali apel, adresowany do wszystkich autorytetów politycznych i religijnych, wzywający do przezwyciężenia różnych form nienawiści i zachowywania wszystkich fundamentalnych praw człowieka, w tym także prawa do powrotu do własnej ojczyzny. Zaakcentowano zarazem głębokie przekonanie, że trwały pokój, tak niezbędny dla budowania Europy jako społeczeństwa wielonarodowego, wielowyznaniowego i wieloetnicznego, jest możliwy tylko dzięki promowaniu i respektowaniu takich wartości, jak sprawiedliwość i wolność. Natomiast z myślą o konkretnie realizowanej kolegialności uczestnicy sesji wystosowali wiele wspólnych listów adresowanych w pierwszym rzędzie do Ojca Świętego.
- Dziękuję za rozmowę.



