Pochylony Ojciec Święty, dźwigający nie tylko brzemię wieku, ale także, jak ktoś trafnie zauważył, wszystkie grzechy ludzi Kościoła, obejmuje i całuje XIV-wieczny, drewniany krucyfiks. Wyraża w tym symbolicznym geście skierowaną do Boga prośbę o wybaczenie win popełnionych przez chrześcijan. Obok, na antycznym świeczniku, pali się już siedem lampek. Każda z nich symbolizuje inny rodzaj win, za które 12 marca 2000 r. wraz z Ojcem Świętym przepraszali kardynałowie i biskupi Kurii Watykańskiej, przedstawiciele korpusu dyplomatycznego oraz pielgrzymi - razem 10 tys. osób zgromadzonych w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu w największej świątyni chrześcijaństwa. Wszystkich katolików, po raz kolejny, Jan Paweł II wezwał do głębokiego rachunku sumienia i oczyszczenia pamięci.
Postna niedziela przełomu
Reklama
W kalendarzu obchodów Wielkiego Jubileuszu pierwszą niedzielę Wielkiego Postu zarezerwowano na Dzień Przebaczenia. Komentatorzy zgodnie podkreślali, że będzie to jeden z najważniejszych obchodów jubileuszowych. W niedzielne przedpołudnie na Bazylice św. Piotra w Watykanie skupiły się oczy dużej części światowej opinii publicznej. Dziennikarze mieli świadomość, że dzieje się coś niezwykłego. Informacja o modlitwie znalazła się w czołówkach dzienników telewizyjnych, a także w poniedziałkowych wydaniach największych światowych gazet. Zgodni w ocenie zdarzenia byli hierarchowie, teologowie i świeccy obserwatorzy. Dzień Przebaczenia był fenomenem bezprecedensowym w 2000-letniej historii chrześcijaństwa. Francuski kardynał Paul Poupard - przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury w wywiadzie dla Corriere della Sera stwierdził, że uczestnicząc w nabożeństwie, miał wrażenie dokonującego się wraz z nim przełomu i prawdziwego wejścia w trzecie tysiąclecie. Teolog Domu Papieskiego - o. Paul Cottier powiedział z kolei, że prośba o przebaczenie będzie miała kapitalne znaczenie dla przyszłego dialogu międzyreligijnego. Najdalej w swej ocenie poszedł watykanista Corriere della Sera - Luigi Accattoli. Zresztą włoski dziennikarz słynie z zainteresowania pokutnym aspektem obecnego pontyfikatu. W wypowiedzi dla włoskiej telewizji Accattoli ocenił, że Dzień Przebaczenia i nabożeństwo w Bazylice będzie najbardziej znaczącym momentem nie tylko Roku Jubileuszowego, ale w ogóle całego pontyfikatu Papieża-Polaka. "W przyszłości, kiedy każdy zapomni o komunizmie, on (Jan Paweł II) będzie pamiętany jako papież, który poprosił o przebaczenie". Niezadowolenie wyrazili jedynie przedstawiciele środowisk żydowskich. Ich zdaniem, w wyznaniu win przeciw Izraelowi zabrakło wspomnienia Holokaustu.
Wiarygodni świadkowie nadziei
"Przebaczający i gotowi wybaczyć chrześcijanie wkraczają w
trzecie tysiąclecie jako bardziej wiarygodni świadkowie nadziei"
- ogłosił na zakończenie niedzielnej modlitwy Anioł Pański Jan Paweł
II. Tradycyjne zgromadzenie przed Bazyliką Watykańską zakończyło
obchody Dnia Przebaczenia. Ich główną część stanowiła Eucharystia,
którą Papież sprawował przed południem w Bazylice św. Piotra. Podczas
Mszy św. Ojciec Święty razem z najwyższymi przedstawicielami watykańskich
dykasterii siedem razy poprosił o przebaczenie i pięć razy nawoływał: "
Nigdy więcej".
Liturgia była poruszająca, pełna symboliki i nowości.
Począwszy od przejmujących wymową szat Papieża, przez osoby kardynałów
i biskupów, którzy prosili o przebaczenie win, aż do niezapowiedzianego,
nieprzewidzianego w programie nabożeństwa gościa - gołębicy, która
w trakcie pokutnej części Liturgii przypadkowo wleciała do Bazyliki,
dwa razy okrążyła baldachim, bez obaw usiadła na posadzce, skubnęła
kwiaty w stojącym koszu i spokojnie odleciała. Ptak, będący symbolem
pokoju i pojednania, dla wielu był doskonałym znakiem wyrażającym
to, co się stało.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Akt pokuty
Jedyny w swoim rodzaju akt pokutny celebrowano w miejsce modlitwy
powszechnej. Każdą z siedmiu części aktu zaczynał wezwaniem do modlitwy
przedstawiciel Kurii, a kończył Jan Paweł II. Po każdej części zapalona
została jedna z siedmiu lamp oliwnych stojących na siedmioramiennym
świeczniku przy XIV-wiecznym, drewnianym krzyżu.
Celebrację rozpoczął Ojciec Święty wezwaniem do Boga
Miłosiernego, "aby wejrzał na skruchę swojego ludu, który pokornie
wyznaje swoje winy, i okazał mu swoje miłosierdzie".
Jako pierwszy do modlitwy wezwał afrykański kardynał
Bernardin Gantin. Dziekan Kolegium Kardynalskiego w skupieniu mówił: "
Aby Duch Święty natchnął nas do wyznania grzechów i do skruchy, aby
nasz ból był świadomy i głęboki, oraz byśmy dokonali prawdziwego
oczyszczenia pamięci, uznając z pokorą winy przeszłości, i weszli
na drogę szczerego nawrócenia". Po chwili modlitwy w milczeniu Ojciec
Święty w imieniu Kościoła błagał Boga, który pozostaje wierny nawet
wówczas, gdy my dopuszczamy się niewierności, aby przebaczył winy
tych chrześcijan, którzy "zaprzeczają wyznawanej wierze i świętej
Ewangelii".
Do mówienia o winach chrześcijan popełnionych w służbie
prawdy nieprzypadkowo przewidziano służącego prawdzie prefekta Kongregacji
Nauki Wiary, niemieckiego kardynała Josepha Ratzingera. Jan Paweł
II odpowiedział na wezwanie modlitwą: "Okaż miłosierdzie swoim grzesznym
synom, wejrzyj na nasze postanowienie, aby szukać prawdy i krzewić
ją łagodnie i z miłością, w przekonaniu, że prawda nie inaczej się
narzuca, jak tylko mocą samej prawdy".
Przewodniczący Głównego Komitetu Wielkiego Jubileuszu
Roku 2000 - francuski kardynał Roger Etchegaray wzywał z kolei do
uznania grzechów, "które rozerwały jedność Ciała Chrystusa i zraniły
braterską miłość". Po chwili milczenia Papież prosił Najwyższego: "
Wzywamy usilnie Twego przebaczenia i prosimy Cię o dar skruszonych
serc, aby wszyscy chrześcijanie, pojednani z Tobą i ze sobą nawzajem,
połączeni w jedno ciało i jednego ducha, mogli na nowo przeżyć radosne
doświadczenie pełnej komunii".
Do wyznania win popełnionych wobec Izraela wzywał australijski
kardynał Edward I. Cassidy, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania
Jedności Chrześcijan. Chwilę po tym Ojciec Święty modlił się słowami: "
Bolejemy głęboko nad postępowaniem tych, którzy w ciągu dziejów przysporzyli
cierpień tym Twoim synom, a prosząc Cię o przebaczenie, pragniemy
tworzyć trwałą więź prawdziwego braterstwa z Ludem Przymierza".
"Módlmy się, aby (...) chrześcijanie umieli żałować za
słowa i czyny, które podyktowała im nieraz pycha, nienawiść, żądza
panowania nad innymi, niechęć do wyznawców innych religii, do słabszych
grup społecznych, takich jak imigranci i Cyganie" - mówił kard. Francis
Arinze, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego.
Głębi słowom dodawała postać mówcy, przedstawiciela ludów skolonializowanej
politycznie w przeszłości, a gospodarczo także po dziś dzień, czarnej
Afryki. "Wielokrotnie jednak chrześcijanie sprzeniewierzyli się Ewangelii
i ulegając logice przemocy, pogwałcili prawa ludów i narodów (...). Okaż się cierpliwy i miłosierny wobec nas i przebacz nam!" - dopełniał
wezwanie nigeryjskiego kardynała Jan Paweł II.
O grzechach godzących w godność kobiety i jedność rodzaju
ludzkiego mówił jako szósty japoński biskup Hamao. Papież w modlitwie
bił się w piersi za wszystkich chrześcijan: "Czasem jednak równość
Twoich dzieci nie była uznawana, a chrześcijanie stawali się winni
postaw, które prowadziły innych do zepchnięcia na margines lub poza
nawias społeczeństwa, pozwalali bowiem na dyskryminację z powodu
różnic rasowych lub etnicznych".
Być może najbogatsze w swej symbolice było wezwanie odczytane
przez przetrzymywanego w latach 1975-88 w wietnamskim komunistycznym
więzieniu abp. FrancWoisa Xaviera NguyeQn Van ThuaQna, przewodniczącego
Papieskiej Rady "Iustitia et Pax". Ksiądz Arcybiskup mówił o wykroczeniach
naruszających podstawowe prawa człowieka. Wzywał do modlitwy za niepełnoletnie
ofiary przemocy, ubogich, odepchniętych, ostatnich, najbardziej bezbronnych,
dzieci nie narodzone, zabijane w łonie matki, a nawet wykorzystywane
do badań eksperymentalnych przez ludzi, którzy nadużyli możliwości,
jakie stwarza technologia, i sprzeniewierzyli się celom nauki. Ojciec
Święty odpowiedział na ostatnie wezwanie modlitwą: "Za wszystkich,
którzy dopuścili się niesprawiedliwości, pokładając ufność w bogactwie
i władzy, a gardząc ´maluczkimi´, szczególnie drogimi Tobie, prosimy
Cię o przebaczenie: zmiłuj się nad nami i wejrzyj na naszą skruchę".
Akt pokutny Następca św. Piotra zakończył błaganiem: "
Ojcze Miłosierny, Twój Syn Jezus Chrystus, Sędzia żywych i umarłych,
przez uniżenie swojego pierwszego przyjścia wybawił ludzkość od grzechu,
a gdy powróci w chwale, będzie sądził wszystkie winy: naszym ojcom,
naszym braciom i nam, sługom Twoim, którzy - przynagleni przez Ducha
Świętego - powracamy do Ciebie z sercem pełnym skruchy, udziel swego
miłosierdzia i odpuszczenia grzechów. Przez Chrystusa Pana naszego".
Przebaczamy i prosimy o przebaczenie
W poprzedzającym ceremonię pokutną kazaniu Jan Paweł II, nawiązując wyraźnie do listu biskupów polskich do niemieckich z 1966 r., powiedział: " Przebaczamy i prosimy o przebaczenie". Ojciec Święty mówił o Chrystusie, który wziął na siebie nasze nieprawości. W Jego obliczu do rachunku sumienia wezwani są wszyscy chrześcijanie. "Chwaląc Boga - mówił Papież - iż w swojej miłości miłosiernej wzbudził w Kościele przedziwne żniwo świętości, żarliwości misyjnej, całkowitego oddania się Chrystusowi i bliźniemu, nie możemy nie przyznać niewierności Ewangelii, w którą popadli niektórzy nasi bracia, zwłaszcza w drugim tysiącleciu". Jan Paweł II wezwał do wzięcia odpowiedzialności za winy z odległej już historii, ale również za te, dziejące się na naszych oczach. "Nie możemy nie zastanawiać się, jaka jest nasza odpowiedzialność za ateizm, obojętność religijną, sekularyzm, relatywizm etyczny, pogwałcenie prawa do życia i za brak zainteresowania nędzą w wielu krajach". Jan Paweł II wybaczył również winy popełnione w stosunku do Kościoła. " W toku historii wielokrotnie chrześcijanie doświadczali krzywd, brutalności, prześladowań z powodu swojej wiary. Jak przebaczyły ofiary tych krzywd, tak przebaczamy i my".



