Reklama

List matki kapłana

Niedziela Ogólnopolska 22/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Synu Kochany!
W maju jest rocznica Twoich święceń kapłańskich. Oczywiście, nie zapomniałam. Klęczałam tego dnia "w świętych ranach Mszy" - Mszy św. w Twojej intencji. Wiesz, o co się modliłam? Abyś nigdy nie zapomniał, że aby być wspaniałym, świętym kapłanem - trzeba być najpierw zwykłym, ludzkim i dobrym człowiekiem. Nie proszę dla Ciebie o aureolę "okrągłą" czy "kwadratową"... Proszę, abyś pilnie słuchał tylko Jezusa. On wie, co Tobie potrzeba. Wie, jak Cię prowadzić.
Żeby nie być taką czcigodną osobą...
ale być chlebem
który krają
żywicą, którą z sosny na kadzidło skrobią
czymś z czego robią radio
żeby choremu
przy termometrze śpiewało
zegarem, który w samolocie jak obrazek ze świętym Krzysztofem leci
żółtym dla dzieci balonem -
a zawsze hostią małą
gorętszą od spojrzenia
co się zmienia w ofierze
(Ks. Jan Twardowski)
W ten majowy poranek otrzymałeś, Synu, moc przeogromną. Dar, któremu nadziwić się trudno. Dystrybucję Skarbów nie wysłużoną, lecz darowaną. Tego dnia byłeś gotów dla Chrystusa zrobić wszystko. Byłeś gotów poświęcić siebie dla ludzi, których Ci przysłał, całkowicie i bez reszty - dla Ewangelii.
Wiem, że w rocznicę myślałeś o tamtym dniu, jedynym, tajemniczym. Kapłan jest człowiekiem Tajemnicy. Święcenia kapłańskie to nie tylko łaska do szczególnego działania. One znaczą niewymazalny charakter wspólnoty z Chrystusem Kapłanem - "Kamieniem węgielnym Kościoła".
Wiem też, że każdego dnia przeżywasz swoje kapłaństwo nie tylko w radości. Radość współmieszka z cierpieniem. To tak, jak w życiu każdego człowieka. Ksiądz musi cierpieć, aby zrozumieć cierpienia ludzi. Musi być bezradny, aby dostrzec, że nie on działa, ale Bóg sam. Tylko niektórzy ludzie czasem myślą, że "to takie proste". Myślą, że powołanie to życie bez problemów i powinno być bez skazy. Tak, powinno. Ale... po grzechu pierworodnym to przecież niemożliwe.
W rocznicę, kiedy modlę się za Ciebie, przypomniałam sobie nagle mojego kolegę księdza, który odszedł z kapłańskiej drogi. Biedny, najbiedniejszy! Nie wiem, gdzie jest, co robi. Zatarł za sobą wszystkie ślady przebytej drogi. Uciekł od ludzi bliskich, od przyjaciół. Czy uciekł od siebie? Dziś modlę się za niego także. Modlę się, aby zdążył na spotkanie najważniejsze. Pamiętaj o nim czasem, choć go nie znałeś.
Synu Kochany, myślę, że w rocznicę dziękowałeś Panu za dary. Synu, czy Ty czasem myślisz o tym, że zbierasz owoce, które inni zasiali?
Powtarzała mi moja ciotka sentencję Hirszfelda: "Wdzięczność jest cechą ludzi z dobrego kruszcu". Tak bardzo pragnę i wierzę, że potrafisz być wdzięczny. Wdzięczny Bogu za dar życia, za dar kapłaństwa. Nie da się słowami wypowiedzieć wielkości tego daru. Dlaczego Ty, a nie inny?
Dawco darów - dlaczego?
Wierzę, że potrafisz żyć wdzięczny ludziom - za przyjaźń, telefony, uśmiech, za czas, gdy Cię potrzebują, a może za samotność, gdy Cię nie potrzebują.
Jestem przekonana, że myśląc o wdzięczności za Dar i dary, biegniesz do Maryi, Matki Twojego kapłaństwa. Ona jest przecież Matką od codziennych spraw naszego trudnego, często uwikłanego życia. Ona jedna, jedyna umiała powiedzieć "tak" - wiernie i do końca. Bo nawet święci mieli różne wahania. Ona nas uczy mówić "tak". Często jest to najtrudniejsze słowo. Od tego słowa jednak zależą losy człowieka i świata. W Niej - Wieczność odnalazła drogę do ludzkiej historii. Kobieta zwykła, jedna z córek tej ziemi, a zarazem niezwykła - "Niewiasta... z wieńcem z gwiazd dwunastu" (por. Ap 12, 1).
Twoje kapłańskie święcenia przypadły w Jej majowym miesiącu. Wierzę, że dziękując, przyniosłeś Jej wieniec z "dwunastu gwiazd".

Twoja matka -

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2000-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Nie – adorujcie, czcijcie, kłaniajcie się, ale bierzcie i spożywajcie!

2026-06-02 11:02

Karol Porwich/Niedziela

Dzisiejsza Uroczystość nie jest świętem dla adoratorów. Jest natomiast świętem dla wszystkich tych, którzy Chrystusa pragną przyjmować do siebie, którzy chcą wprowadzać Go w każdy zakamarek swojego życia, pokazywać Mu dosłownie wszystko, wszystkie swoje słabości i radości, swoje lęki i oczekiwania, swoje nadzieje i doznane porażki.

Więcej ...

Jak doszło do ustanowienia święta Bożego Ciała?

Karol Porwich/Niedziela

W dzisiejszej Belgii, w Mont-Cornillion niedaleko Liege (ówczesne Leodium), młoda zakonnica augustiańska Julianna otrzymała w latach 1209-11 objawienia, podczas których Pan Jezus prosił o ustanowienie święta Bożego Ciała.

Więcej ...

Z Wawelu na Rynek Główny

2026-06-04 19:51

Biuro Prasowe AK

- Świat nie uwierzy, dokąd nie będziemy jedno. I świat, powiedziałbym nawet w ten sposób, ma prawo nie wierzyć, dokąd chrześcijanie nie są jedno – stwierdził kard. Grzegorz Ryś,

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Kto wystąpi na koncercie „Jednego Serca, Jednego...

W wolnej chwili

Kto wystąpi na koncercie „Jednego Serca, Jednego...

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Świadectwo Dominiki Chorosińskiej: „Wiara jest...

Wiara

Świadectwo Dominiki Chorosińskiej: „Wiara jest...

Szewna: zdewastowano ołtarz przygotowany na Boże Ciało....

Kościół

Szewna: zdewastowano ołtarz przygotowany na Boże Ciało....

Włochy: figura ojca Pio płacze krwią. Sprawę bada...

Kościół

Włochy: figura ojca Pio płacze krwią. Sprawę bada...

Satanistyczny koncert tuż po Bożym Ciele. Diecezjalny...

Kościół

Satanistyczny koncert tuż po Bożym Ciele. Diecezjalny...

Szpital w Lublinie wydał oświadczenie ws. dziecka, które...

Wiadomości

Szpital w Lublinie wydał oświadczenie ws. dziecka, które...

W Lublinie dziecko przeżyło aborcję

Wiadomości

W Lublinie dziecko przeżyło aborcję

Nowenna przed Uroczystością Najświętszego Ciała i Krwi...

Wiara

Nowenna przed Uroczystością Najświętszego Ciała i Krwi...