Reklama

Prosto z Sejmu

Być prawdziwym mężczyzną

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dając zagadkowy tytuł tej sejmowej relacji, wcale nie jest mi do śmiechu. Oto bowiem Sejm podczas ostatniego posiedzenia (29 czerwca br.) został zmuszony, na wniosek rodzimych feministek, zająć się rzekomo fatalnym udziałem polskiej delegacji rządowej w obradach Specjalnej Sesji ONZ nt.: Kobiety 2000. Równość płci, rozwój i pokój w XXI wieku. (przegląd spraw w 5 lat po Konferencji na temat Kobiet w Pekinie). Choć temat tej Sesji jest już znany, został jednak przez media ukazany bardzo pokrętnie, warto więc do niego wrócić.
Zamiarem Parlamentarnej Grupy Kobiet w Sejmie, która " wywołała do tablicy" przewodniczącego polskiej delegacji - min. Jerzego Kropiwnickiego, nie była wcale chęć usłyszenia prawdy o nowojorskiej Sesji ONZ, chodziło raczej o zdyskredytowanie ministra, zanegowanie jego kompetencji, ośmieszenie innych członków polskiej delegacji. Zaczepne pytania polskich pań walczących o równouprawnienie ukazywały min. Kropiwnickiego jako osobę nie do końca zorientowaną co do tematu, na który przyszło mu w Nowym Jorku zabrać głos. A skrytykowano go głównie za to, że nie wyrażając zgody na wpisanie do deklaracji końcowej konferencji zakazu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, a także praw seksualnych, postawił polskie kobiety, a przede wszystkim państwo polskie w rzędzie fanatycznych krajów islamu oraz obok Watykanu, gdzie nie ma kobiet.
Padły też stwierdzenia, że o kobietach powinny wypowiadać się kobiety, stąd wybór mężczyzny na przewodniczącego delegacji był chybiony (raczej chybiony był sam zarzut, ponieważ całe prezydium tejże Sesji, włącznie z głównym prowadzącym, to byli mężczyźni). Pytano dalej, dlaczego nie dopuszczono do udziału w Sesji przedstawicieli opozycji, a konkretnie osób mających inne poglądy niż rządzący obecnie AWS, czyli mówiąc dokładniej, dlaczego nie było w polskiej delegacji sfrustrowanej grupki feministek opowiadających się za aborcją, wolnymi związkami czy wręcz związkami homoseksualnymi.
Aż dziw bierze, że nasze rodzime wyzwolone posłanki głoszą swoje poglądy w tak nieskrępowany sposób, nie bojąc się, że polska opinia społeczna je potępi. Czyżby już było tak źle z naszymi przekonaniami i wartościami moralnymi, że można wzywając do poszanowania praw mniejszości narodowych, etnicznych, religijnych..., dodać również poszanowanie dla mniejszości seksualnych?
Co jednak tak zbulwersowało polskie i zagraniczne feministki w wystąpieniu min. Kropiwnickiego? Krótko mówiąc, w przemówieniu przewodniczącego polskiej delegacji znalazły się następujące tezy: - nie powinno się podczas nowojorskiej Sesji wychodzić poza płaszczyznę " pekińską"; - Polska uznaje równość godności i praw kobiety i mężczyzny we wszystkich sferach życia; - rodzinę uważamy za naturalne środowisko życia istoty ludzkiej; - prawo do życia obejmuje okres od poczęcia do naturalnej śmierci; - prawo do wykształcenia uznajemy za naturalne prawo człowieka; - sprzeciwiamy się dyskryminacji ze względu na płeć zarówno w pracy, jak i w innych sferach życia społecznego.
Wydawać by się mogło, że w tak sformułowanych tezach nie ma nic, co mogłoby wywołać jakieś nieprzyjazne działania. Tymczasem podczas trwania Sesji ONZ w Nowym Jorku polskie organizacje feministyczne (ich przedstawicielki brały udział w posiedzeniach) pisały skargi do Premiera i MSZ na działania i oświadczenia polskiej delegacji. Przede wszystkim zaś Parlamentarna Grupa Kobiet z Unii Europejskiej próbowała wywrzeć brutalny nacisk na naszą delegację, twierdząc, że jest niedopuszczalne, aby Polska, ubiegając się o członkostwo w UE, nie popierała prawa do aborcji czy praw mniejszości seksualnych.
Niezwykle agresywne było zachowanie szwedzkiej posłanki Kate Theorin, która - przewodnicząc jednemu ze spotkań - próbowała przy wsparciu delegatek z Czech i Portugalii wywrzeć presję na rzecz zmiany polskiego stanowiska, a kiedy to się nie udawało, upokorzyć naszych przedstawicieli. Przekonywano, że Polska przeciwstawia się postępowi i nie chce uczestniczyć we wspólnych przedsięwzięciach Unii Europejskiej. Grożono, że nigdy z takimi poglądami nie znajdziemy się w UE.
Sądzę, że dobrze się stało, iż min. Kropiwnicki i cała polska delegacja, w skład której wchodziła m.in. min. Maria Smereczyńska - pełnomocnik rządu ds. rodziny, sprzeciwili się sformułowaniom zaproponowanym przez kraje Unii Europejskiej, mianowicie wprowadzeniu do dokumentu terminów: prawa seksualne i orientacje seksualne. Dopowiedzieć wszak trzeba, że nie znajdziemy definicji tych terminów w oficjalnych dokumentach ONZ, a w języku potocznym pod orientacjami seksualnymi kryje się przyzwolenie dla pedofilii, a pod prawami seksualnymi - całkowita dopuszczalność aborcji.
Trzeba również dopisać, że w obronie polskiej delegacji, atakowanej przez europejskie feministki, wystąpiło kilku parlamentarzystów UE z grona partii chadeckich, pisząc listy protestacyjne do przewodniczącego Parlamentu Romano Prodiego.
25 członków Parlamentu Europejskiego podpisało się pod zbiorowym listem z takim protestem; w efekcie - w dniach 15-16 czerwca przeprowadzono debatę w sprawie omawianej Sesji w Nowym Jorku i posłowie partii chrześcijańskich i konserwatywnych poddali ostrej krytyce stanowisko delegacji Unii Europejskiej, jako wcześniej nie uzgodnione i przekraczające ramy consensusu. Skrytykowano również zachowanie tej delegacji w stosunku do Polski, a konkretnie - pozwolenie sobie na upominanie delegacji suwerennego państwa oraz nieuprawniony szantaż związany z wejściem do struktur Unii Europejskiej.
Obecnie min. Kropiwnicki otrzymuje od niektórych parlamentarzystek europejskich, uczestniczek Sesji, wyrazy ubolewania z powodu przykrości, jakie go spotkały, a także słowa podziwu za swoją postawę. Któraś z nich dopisała komplement, że szefem polskiej delegacji był prawdziwy mężczyzna. Sądzę, że za tym słowem kryje się ogromny wyraz uznania w ustach kobiety. Prawdziwy mężczyzna, wynika z tego, to ten, który ma odwagę mówić prawdę o godności kobiety oraz ma jasny i spójny system wartości moralnych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2000-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Zmarł najstarszy kombatant Wojska Polskiego i najstarszy mężczyzna żyjący w Polsce

2026-10-06 17:38
Kapitan Tadeusz Lutak

Wojska Obrony Terytorialnej

Kapitan Tadeusz Lutak "Pancerz"

W wieku 109 lat zmarł kapitan Tadeusz Lutak, ps. „Pancerz” - poinformowały w poniedziałek wieczorem Wojska Obrony Terytorialnej. Kpt. Lutak był najstarszym kombatantem Wojska Polskiego i najstarszym mężczyzną żyjącym w Polsce.

Więcej ...

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

Joanna Popławska

Więcej ...

Zmiany w archidiecezji wrocławskiej. Zespół wdrażający postanowienia synodu pracuje

2026-10-07 09:57
W wiosennych obradach plenarnych wziął udział także abp Józef Kupny

Tomasz Lewandowski

W wiosennych obradach plenarnych wziął udział także abp Józef Kupny

Program „Zaczyn”, nowe rady parafialne i diecezjalne, formacja, komunikacja, pomoc osobom w kryzysie bezdomności oraz duszpasterstwo młodzieży – to najważniejsze obszary prac zespołu wdrożeniowego postanowień Synodu Archidiecezji Wrocławskiej. Podczas spotkania przedstawiono stan realizacji poszczególnych projektów i najbliższe zadania.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Kościół

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii...

Kościół

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii...

Abp Śmigiel: „Amoris laetitia” nie dała automatycznie...

Kościół

Abp Śmigiel: „Amoris laetitia” nie dała automatycznie...

Nowenna do św. Teresy od Jezusa

Wiara

Nowenna do św. Teresy od Jezusa

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kościół

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...