Źródłem myśli filozoficznej Karola Wojtyły jest system św. Tomasza
z Akwinu. Nie ulega bowiem kwestii, że stąd wywodzi się jego profesorskie
wykładanie i papieskie nauczanie. Gdy studiował w Rzymie, pisał do
kraju: "Myślę, że o studiach tomistycznych wiele by było do mówienia. (...) Cały ten system to nie tylko coś ogromnie mądrego, ale przy
tym coś ogromnie pięknego, zachwycającego myśl. A przy tym przemawia
prostotą. Okazuje się, że myśli i głębi nie potrzeba wiele słów.
Może nawet im głębsze, tym bardziej bez słów" (list do Z. Poźniakowej,
27 marca 1947 r.).
Fascynację tomizmem można zauważyć we wszystkim, co ks.
Wojtyła mówił i pisał. Choć trzeba od razu dodać, że nie uprawiał
tylko tomizmu, zajmowała go bowiem równie głęboko myśl fenomenologiczna,
filozofia M. Schelera, D. Hume´a, J. Benthama oraz I. Kanta. Sięgał
również do Platona, Arystotelesa i św. Augustyna. Można więc powiedzieć,
że zainteresowania filozoficzne Profesora oscylowały między dwoma
biegunami: filozofii bytu (tomizmu) i filozofii świadomości (fenomenologii). Inaczej mówiąc, najbardziej pasjonującym tematem dla prof. Wojtyły
stała się osoba ludzka i jej tajemnica. Fascynację człowiekiem można
znaleźć we wszystkich jego książkach i artykułach, w jego badaniach
nad podstawami etyki. To bardzo charakterystyczny element naukowych
zainteresowań Profesora: człowiek jako osoba, jako podmiot moralności,
jako "szczytowa formacja rzeczywistości".
W klasycznej filozofii zwykło się mówić o życiu osobowym,
akcentując: poznanie, miłość i wolność. Te elementy różnią zasadniczo
człowieka-osobę od zwierzęcia. Zwierzę działa, ale nie wie nic "o
sobie", o własnym "ja". Zwierzę nie kocha, tylko najwyżej pożąda.
Tym elementem, który Profesor szczególnie podkreślał w życiu osobowym
człowieka, jest wolność, samostanowienie, ujawniające się w czynie.
Ludzka moralność korzeniami wyrasta z samostanowienia. Tym, co kształtuje
samostanowienie niejako "od zewnątrz" jest sumienie wraz z naczelną
normą: "czyń dobro", której odpowiada ewangeliczne "będziesz miłował". Tu znajduje się geneza słowa "bliźni", a przede wszystkim działania
jako miłości będącej szczytowym aktem osoby, w którym ona najpełniej
się wyraża i zarazem spełnia jako osoba. Właśnie miłość przyobleczona
w czyn, za który bierze się odpowiedzialność w kontekście społecznym,
stanowi szczyt urzeczywistniania się człowieka-osoby. Nie może zresztą
zaistnieć akt miłości bez łączności ze sprawcą i osobą, do której
został skierowany. Dlatego tak ważna jest odpowiedzialność za niego
wobec "ja" samego siebie, wobec "ty" drugiej osoby, a ostatecznie
- wobec "Ty" Boga, źródła miłości.
W znanym studium kard. Wojtyły Osoba i czyn (1969 r.)
znajdujemy próbę wyjaśnienia fenomenu człowieka w specyficznym, a
zarazem podstawowym rodzaju bytowania ludzkiego, jakim jest działanie.
Czyn ludzki wyłania się niejako z wnętrza człowieka, odsłania go,
świadczy o jego wielkości lub małości, o jego duchowości, a równocześnie
określa relację działającego do innych. Czyn jest więc swoistym promieniowaniem
człowieka, zawiera ludzką myśl, ludzkie doświadczenie. Właśnie czyn
jest najważniejszym momentem doświadczenia samego siebie oraz drugiej
osoby. Pomiędzy życiem, a działaniem zachodzi ścisły związek. Jak
podkreśla Ksiądz Kardynał - owo "ja istniejące", będące źródłem czynu
- to nic innego jak osoba, byt osobowy. To osoba w człowieku działa.
Kard. Wojtyła niezwykle sobie cenił możliwość bezpośredniego
spotkania z drugim człowiekiem. Pisząc tyle na temat ludzkiej wolności,
godności, ukazując niejako w swoich pracach człowieka "od wewnątrz",
starał się w kontaktach z drugim uszanować osobową wartość. Jako
Profesor miał rzadko wśród naukowców spotykaną umiejętność łączenia
teoretycznych studiów nad osobą z praktycznym zainteresowaniem konkretnym
człowiekiem, jego sprawami, kłopotami. Jak wspominali wielokrotnie
na różnych łamach studenci kard. Wojtyły, Profesor pomagał wielu
z nich materialnie, był do dyspozycji dla tych, którzy przeżywali
trudności wewnętrzne. Jednym słowem, wykłady z etyki nie sprowadzały
się wyłącznie do nauczania teorii, ale mówienie o dobru było dla
Wykładowcy i słuchaczy wezwaniem do realizacji dobra w swoim życiu.
CDN.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



