Ojciec Święty Jan Paweł II przebywał w Armenii w dniach 25-27
września br. Bezpośrednim powodem wizyty była 1700. rocznica przyjęcia
chrześcijaństwa przez Armenię - pierwszy kraj świata, który uznał
chrześcijaństwo za religię panującą. 18 lutego 2001 r. uroczyście
obchodzono tę rocznicę w Armenii.
Ormianie współżyli i współżyją z Polakami od XI wieku.
Osiedlali się na południowo-wschodnich rubieżach naszej Ojczyzny,
uchodząc przed prześladowaniami tureckimi. Współżycie z nimi układało
się bardzo dobrze, dzięki ich lojalności i sympatycznym cechom charakteru
narodowego, a także dzięki wspaniałemu poczuciu humoru, co w pewnej
mierze wpłynęło na typ lwowiaka. Lwów, w którym osiedliła się wielka
liczba Ormian, zasłużył także na chlubny tytuł semper fidelis - zawsze
wierny. Ormianie trudnili się głównie handlem, pośredniczyli w stosunkach
handlowych ze Wschodem. Ilustracją tych kontaktów jest m.in. urocza
powieść historyczna dla młodzieży Wł. Łozińskiego pt. Oko proroka.
Królowie polscy, zaczynając od Kazimierza Wielkiego, nadawali Ormianom
liczne przywileje. Dzięki tak sprzyjającym warunkom Ormianie spolszczyli
się, dobrze władali językiem polskim, zadomowili się w naszej kulturze,
pozostając przy swoich tradycjach i obrządku chrześcijańsko-monofickim,
a po unii w 1691 r. - ormiańsko-katolickim.
Parafie ormiańsko-katolickie istnieją w Gliwicach, Warszawie
i w Gdańsku. Liturgia jest tam odprawiana w obrządku katolicko-ormiańskim
w językach: greckim, łacińskim, ormiańskim i polskim.
Na terenie dawnego Podola istniało wiele świątyń ormiańsko-katolickich.
Pamiętamy, że Ojciec Święty podczas historycznej pielgrzymki na Ukrainę
nawiedził we Lwowie 26 czerwca br. katedrę ormiańską pw. Zaśnięcia
Najświętszej Maryi Panny. Budowę tej katedry rozpoczęto za Kazimierza
Wielkiego. Istniały też we Lwowie trzy inne świątynie ormiańskie.
Spolszczeni Ormianie przyczynili się do rozwoju kultury
i nauki polskiej. Ormianinem z pochodzenia był ks. Grzegorz Piramowicz (
1735-1801) - pedagog, "najużyteczniejszy członek Komisji Narodowej" (
cytuję za Encyklopedią Gutenberga), który też współdziałał w przygotowaniu
Konstytucji 3 Maja. Ormiański arcybiskup Mikołaj Torosowicz (ok.
1604-81) zapoczątkował unię z Kościołem rzymskokatolickim i sprowadził
do Lwowa Zakon Teatynów, zajmujący się wychowaniem kapłanów, pełnił
też funkcję sekretarza króla Władysława IV. Jednym z najwybitniejszych
Polaków pochodzenia ormiańskiego był abp Józef Teofil Teodorowicz (
1864-1938). Zasiadał w austriackiej Izbie Panów, broniąc spraw polskich.
Następnie był posłem do Sejmu Ustawodawczego wolnej Polski i senatorem
RP (do 1923 r.). Wspaniały, mężny kaznodzieja, położył wielkie zasługi
na polu działalności społecznej i kulturalnej jeszcze pod zaborem
austriackim.
Pochodzenie ormiańskie mieli artyści malarze: Teodor
Axentowicz (1859-1938), Józef Mehoffer (1869-1946), a także zmarły
niedawno Tadeusz Żychiewicz (1922-94) - głęboki, a zarazem obdarzony
błyskotliwym dowcipem pisarz katolicki. W literaturze amerykańskiej
zapisał się promienny, serdeczny pisarz William Saroyan (1908-81),
syn uchodźców z Armenii.
Juliusz Słowacki sięgał do tradycji ormiańskich. Królem-Duchem,
zanim wcielił się w Popiela, był Ormianin. "Ja, Her Armeńczyk, leżałem
na stosie..." Kirkor z Balladyny jest ormiańskim brzmieniem często
występującego wśród Ormian imienia Grzegorz.
Ormianie chlubią się starożytnym pochodzeniem, potwierdzonym
przez odkrycia archeologiczne oraz przez Biblię. Na terenach dawnej
Wielkiej Armenii, zagrabionych przez Turcję, znajduje się góra Ararat (
5122 m), na której po potopie zatrzymała się arka Noego (Rdz 8, 4). Biblia mówi, że Noe "pierwszy zasadził winnicę" (Rdz 9, 20). Archeologowie
dowiedli, że sfermentowany sok z winogron używano na tym terenie
jako napoju już w czasach neolitu (6000-2000 przed Chr.). Jeszcze
raz występuje Armenia w Biblii w Księdze proroka Jeremiasza (Jr 51,
27), gdy wzywa on królestwo Ararat, czyli Armenię, do walki przeciw
Babilonowi w VII wieku przed Chrystusem.
Położenie kraju między Morzem Kaspijskim a Eufratem,
mimo wysokich gór (Taurus Armeński) nie chroniło przed najazdami,
które przyciągała zamożność ludności oraz bogactwa naturalne. Pierwotnych
mieszkańców - Chaldów podbili indoeuropejskiego pochodzenia Hajowie.
Zlanie się tych dwu ludów utworzyło naród ormiański. Dzieje jego
były burzliwe i krwawe. Kolejne fale najeźdźców tratowały tę ziemię.
Napadali i podbijali Armenię Asyryjczycy, Persowie, Partowie, Rzymianie,
Turcy Seldżuccy. Hordy tureckie zniszczyły rodzimą kulturę, wspaniały
na owe czasy system nawadniania i cofnęły rozwój kraju o 200 lat.
Nękani najazdami Ormianie przemieścili się do Cylicji, gdzie utworzyli
Królestwo Małoarmeńskie. Po 435 latach walk, w 1375 r., podbili je
egipscy mamelukowie (biali jeńcy pochodzenia tureckiego, od XIII
wieku właściwi władcy Egiptu), a ostatecznie, w 1514 r., Turcy. W
XVIII i XIX wieku północną część Armenii zdobyli Rosjanie. Bolszewicy
utworzyli tu republikę sowiecką w 1922 r. Turcy w podbitej części
dokonywali straszliwych rzezi Ormian, dążyli do całkowitej ich eksterminacji
w latach 1895, 1914, 1915, 1917, 1920. Zginęło wówczas z głodu podczas
tułaczki na pustyni 2 mln Ormian, a 600 tys. bezbronnej ludności
zostało wycięte w pień.
W XX wieku historia zmuszała Ormian do kolejnych fal
emigracji. Zachowali oni przy tym rodzimą kulturę, której oryginalność
polegała na nasyceniu bogactwa Wschodu elementami hellenistycznymi.
Ormianie podkreślali swoją odrębność, przyjmując w 552
r. własną rachubę czasu, a następnie własny alfabet, który - według
tradycji - przyśnił się mnichowi Mesropowi Masztocowi w V wieku.
Przed przyjęciem chrześcijaństwa religię Ormian, jak
we wszystkich wschodnich prowincjach Cesarstwa Rzymskiego (z wyjątkiem
religii mojżeszowej), cechował synkretyzm, czyli połączenie sprzecznych
idei w niejednolitą całość. Czczono bóstwa perskie, greckie, rzymskie.
Chrześcijaństwo dotarło do Armenii prawdopodobnie już
za czasów apostolskich. Tradycja głosi, że pierwszymi misjonarzami
byli święci Bartłomiej - Natanael i Juda Tadeusz, którzy też ponieśli
tam śmierć męczeńską. Tertulian ok. 200 r. uważał Armenię za kraj
chrześcijański. Jako pierwsza uznała też Armenia - w 301 r. chrześcijaństwo
za religię panującą, dzięki św. Grzegorzowi Oświecicielowi (Iluminatorowi). W VI wieku przyjęła doktrynę monofizycką, przypisującą Chrystusowi
jedynie naturę Boską. Polscy Ormianie odrzucili monofizytyzm. Spośród
wszystkich najstarszych krajów podbitych przez islam arabski w VII
wieku jedynie Armenia pozostała wierna chrześcijaństwu.
Armenio! Jesteś bliska sercu naszemu przez swoją wierność
Chrystusowi, okupioną morzem krwi, przez swoje tragiczne dzieje,
przez "niepodległe państwo ducha", przez miłość Twoich synów do drugiej
Ojczyzny - Polski.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




