Reklama

Wokół jednego dzieła

Chrystus w kościele akademickim KUL

Stanisław Sadowski

Chrystus w kościele akademickim KUL

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Prof. Jerzy Jarnuszkiewicz (ur. 1919 r.) należy do najwybitniejszych postaci polskiej rzeźby powojennej. Jako wieloletni profesor rzeźby w warszawskiej ASP prowadził pracownię znaną z różnorodności i indywidualności poszukiwań, a jednocześnie sam - jako twórca - był jedynym spośród najwybitniejszych rzeźbiarzy polskich, którzy w tamtych czasach podejmowali równocześnie twórczość religijną. Znany powszechnie przede wszystkim jako twórca abstrakcyjnych kompozycji przestrzennych, najistotniejsze własne problemy twórcze rozwiązywał na gruncie sztuki sakralnej.
Artysta głęboko rozumiał szczególność problemów sztuki sakralnej, ów wymóg pozbycia się egoizmu artystycznego, tworzenia z pobudek wiary, liczenia się z wymogami modlącego się odbiorcy. A przede wszystkim konieczność głębokiej pokory wobec podejmowanego problemu.
Pierwszym i zarazem wspaniałym dziełem w tym zakresie jest bardzo ekspresyjny i lekko archaizujący krucyfiks kamienny dla żeńskiego zgromadzenia zakonnego w Quebec, wykonany w samym końcu lat 60. ubiegłego wieku. Studium do tego krucyfiksu, niewolne od reminiscencji późnoromańskich, pokazałem na organizowanej przeze mnie wystawie Sacrum - 1 w Częstochowie w 1991 r.
Nieco później, a może jeszcze równolegle, artysta zaczyna pracę nad swoim dziełem największym (a może nie tylko swoim) - majestatycznym Chrystusem dla kościoła akademickiego KUL, pełniącym tam funkcję krucyfiksu w prezbiterium.
O tym dziele artysta sam pisze, że po radości tworzenia dzieł abstrakcyjnych pojawił się głód ekspresji, figuracji i "upoetycznionej treści". I dalej: "Potem przyszedł 1968 r. z marcem i Czechosłowacją. W tym czasie rozpoczynam kompozycję w repusowanej blasze żelaznej - postać Chrystusa do kaplicy przy KUL-u w Lublinie. Może jednak wielkość idei decyduje o sztuce? Ale jak udźwignąć ten przeogromny ciężar tematu...?".
Na początku 1970 r. artysta przechodzi drugi zawał. W czasie choroby wali się i niszczy tak bliska jego sercu Pieta. Po chorobie lata depresji, niemożność pracy. Artysta kończy jednak rozpoczętą kompozycję Chrystusa dla KUL-u. Została ona zainstalowana na przełomie lat 1970-71.
Niezwykłość tej rzeźby wywołała początkowo dyskusje. Ale jej entuzjastyczne przyjęcie przez jednego z historyków sztuki, który stwierdził, że na całym Zachodzie nie widział tak wspaniałego arcydzieła, ucięła je (relacja Anny Grocholskiej).
Niezwykłość tego dzieła przeżyłem z ogromną siłą, zobaczywszy je w drugiej połowie lat 70.: majestat i mistyka, ogrom potęgi i mocy. Chrystus jakby ukrzyżowany (w umęczonej twarzy coś z romańskich krucyfiksów katalońskich), ale bez krzyża. Sam unosi się w powietrzu, a Jego wyciągnięte ramiona rysują kształt krzyża. Równocześnie jest Zmartwychwstanie w owym unoszeniu się ku górze i przerzuconym przez ramiona całunie, w tryskaniu nowym życiem. Ale też i majestatyczna ekspresja całości kieruje nasze myśli ku Chrystusowi pojawiającemu się na niebiosach przy ponownym przyjściu w chwale. Trudno o wspanialsze i bogatsze w treści dzieło.
Prof. Jarnuszkiewicz wykonał jeszcze znany pomnik Ojca Świętego Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w momencie homagium, znajdujący się na dziedzińcu KUL-u (1978-83), oraz na nowo realizowaną, monumentalną i ekspresyjną Pietę, która stanęła na grobie rodziców artysty. Wykonał też Drogę Krzyżową dla kaplicy seminaryjnej w Płocku oraz Wniebowstąpienie dla kaplicy seminaryjnej w Białymstoku (3, 5 m wysokości).
"Mam (...) przeświadczenie, że pracuję nad wyrażeniem Ponadczasowości, która jest powyżej wszelkich ponadczasowości" - napisał w 1990 r. w katalogu swej wystawy sędziwy Profesor.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2003-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Jezus mówi o odejściu: „Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie”

pexels.com

Więcej ...

USA/Samolot zderzył się na pasie lotniska z wozem straży pożarnej

2026-03-23 10:13

PAP/EPA/OLGA FEDOROVA

Więcej ...

Zabił go bezdomny, któremu pomagał. Jest zgoda na proces beatyfikacyjny włoskiego księdza

2026-03-23 17:10

BP Archidiecezji Krakowskiej

Stolica Apostolska wyraziła zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego 51-letni ks. Roberto Malgesiniego. Został on zamordowany 15 września 2020 roku w Como przez osobę bezdomną, której niósł codzienne wsparcie. Do zdarzenia doszło nieopodal kościoła św. Rocha, przy którym ten włoski kapłan pomagał licznym w tej dzielnicy migrantom, bezdomnym i osobom z marginesu. W czasie pogrzebu nazwano go „męczennikiem miłosierdzia” i „duszpasterzem ostatnich”. Tunezyjski imigrant, który dokonał zbrodni, został skazany na 25 lat więzienia.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

26-letni kleryk umiera, pozostawiając po sobie imponujący...

Wiara

26-letni kleryk umiera, pozostawiając po sobie imponujący...

40 pytań Jezusa: „Czy to mówisz sam od siebie?”

Wiara

40 pytań Jezusa: „Czy to mówisz sam od siebie?”

40 pytań Jezusa: „Dlaczego przestępujecie przykazanie...

Wiara

40 pytań Jezusa: „Dlaczego przestępujecie przykazanie...

Orędowniczka cierpiących

Święci i błogosławieni

Orędowniczka cierpiących

Nowenna przed Uroczystością Zwiastowania Pańskiego

Wiara

Nowenna przed Uroczystością Zwiastowania Pańskiego

Bardo: gdy po koncercie przychodzi rachunek

Niedziela Świdnicka

Bardo: gdy po koncercie przychodzi rachunek

Najgłupsze pokolenie? Europa wychowuje ludzi bez korzeni

Felietony

Najgłupsze pokolenie? Europa wychowuje ludzi bez korzeni

Ponowny pożar dachu kościoła w Lublinie

Kościół

Ponowny pożar dachu kościoła w Lublinie

Święty Józef – najlepszy orędownik w każdej sprawie

Kościół

Święty Józef – najlepszy orędownik w każdej sprawie