Reklama

Niedziela Sandomierska

Inauguracja Nowego Roku Szkolnego

Ks. Wojciech Kania

W Staszowie odbyła się wojewódzka Inauguracja nowego roku szkolnego.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystość poprzedziła Msza św. sprawowana przez Biskupa Ordynariusza Krzysztofa Nitkiewicza w kościele pw. Świętego Ducha. We wspólnej modlitwie uczestniczyły władze państwowe na czele z Wojewodą Świętokrzyskim Zbigniewem Koniuszem i wojewódzkim Kuratorem Oświaty oraz władze powiatu, miasta, kapłani, nauczyciele, uczniowie, służby mundurowe i przedstawiciele różnych instytucji.

Bp Nitkiewicz mówił w homilii o znaczeniu nauki szkolnej, podkreślając, że obok zdobywania wiedzy, powinna ona rozwijać człowieczeństwo i więzi społeczne. Biskup Sandomierski porównał szkołę do wielkiego lotniska.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Potrzebny jest i samolot, i pilot, i stewardesy, i wieża kontrolna oraz naturalnie pasażerowie. Wszyscy muszą ze sobą współpracować, wypełniać obowiązki i postępować zgodnie z procedurami. Myślę, że tak właśnie się dzieje w staszowskim liceum, a także w innych szkołach naszego regionu.

Można jednak i trzeba zrobić jeszcze więcej. „Oby ci się nie spodobało to kim już jesteś, abyś mógł się stać kim jeszcze nie byłeś” – zauważa św. Augustyn. A używając słów Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego dodam, że mamy jednocześnie pomagać innym „wyzwolić się z szablonu, szukając lepszego od tego, co powszechnie uważane jest za dobre”.

Reklama

Dlatego w szkole powinien panować duch wspólnoty. Potrzeba wychowawców, którym będzie leżał na sercu los każdego ucznia oraz zaangażowania ze strony dzieci i młodzieży. O tym, co jest najważniejsze w edukacji należy pamiętać już w momencie rekrutacji, kiedy dyrekcje starają się przyciągnąć do szkoły jak najwięcej kandydatów. Prześcigają się w ofertach i obietnicach. Mam wrażenie, że uwzględniają one bardziej ambicje rodziców, aktualne trendy, niż rzeczywiste potrzeby młodego człowieka.

Rzesze ludzi gromadzących się wokół Chrystusa także miały swoje oczekiwania. W pewnym momencie wielu z nich odeszło, gdyż mowa Pana Jezusa wydała się zbyt trudna, za bardzo wymagająca. Ale On miał naprawdę na sercu dobro swoich słuchaczy, głosząc im Dobrą Nowinę o królestwie Bożym. Nie uległ presji, nie szukał poklasku, pozostając do końca konsekwentny w swoich słowach i czynach.

Reklama

Kościół w Polsce był od początku jej dziejów protektorem szkolnictwa. Nie lekceważył tego, co ziemskie i materialne, a jednocześnie troszczył się o ducha. Przekazywał wiedzę i wychował. W ten sposób kształtował i dalej formuje młode pokolenie, służąc dobru wspólnemu. Skończmy wreszcie z mitami o ciemnym średniowieczu, które rzekomo miałoby dzisiaj odżywać. Mroki zapanowały wraz z pojawieniem się barbarzyńców niszczących cywilizację starożytnego Rzymu i Grecji podczas gdy Kościół katolicki rozpraszał je światłem wiary i wiedzy. Niewiele się zmieniło. Stojąc u boku rodziców, jesteśmy wielkim przyjacielem szkoły i liczymy na rozwój wzajemnej współpracy. Nie mamy z tego powodu żadnych przywilejów i wcale tego nie potrzebujemy. Doświadczamy natomiast ataków ze strony różnych katolikofobów, którzy chcieliby zawłaszczyć nie tylko szkołę ale i całą Polskę. Dla Chrystusa warto jednak dać wszystko, gdyż tylko On ma słowa życia wiecznego, gdyż tylko w Nim jest zbawienie – podkreślił kaznodzieja.

Ks. Wojciech Kania

Na zakończenie Mszy św. bp Krzysztof Nitkiewicz poinformował zebranych, że w odpowiedzi na prośbę władz miasta, Stolica Apostolska ustanowiła patronem Staszowa św. Jana Paweł II. Uroczyste ogłoszenie tej decyzji odbędzie się w terminie uzgodnionym z Panem Burmistrzem.

Dalsza część uroczystości odbyła się w budynku Liceum Ogólnokształcącego im. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, gdzie do zaproszonych gości dołączyła pani Anna Krupka, wiceminister kultury i sportu, poseł na sejm. Na początku bp Krzysztof Nitkiewicz dokonał poświęcenia auli im. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, która służy wspólnocie szkolnej na różne wydarzenia.

Ks. Wojciech Kania

Uroczystość kontynuowana była następnie na sali gimnastycznej, gdzie zaproszeni goście mieli możliwość wysłuchać okolicznościowych przemówień. Po ich zakończeniu wykład wygłosił ks. prof. dr hab. Stanisław Dziekoński pt. „Stefan Kardynał Wyszyński Świadek Wiary, Nadziei i Miłości”. Następnie wystąpił szkolny zespół teatralno-wokalny „Credo”, który zaprezentował wzruszającą inscenizację o prymasie tysiąclecia pt. „Czas to miłość”.

Podziel się:

Oceń:

2021-09-01 16:32

Wybrane dla Ciebie

Będzie pierwsze w historii widowisko o księdzu Blachnickim! Rusza projekt „Blachnicki. Człowiek Nowej Kultury”

2026-02-27 10:51

Mat.prasowy

To pierwsza taka inicjatywa w historii! Fundacja Muza Dei – Centrum Nowej Kultury oraz Stowarzyszenie Diakonia Ruchu Światło-Życie właśnie ogłosiły start wyjątkowego projektu. 27 lutego 2027 roku, dokładnie w 40. rocznicę śmierci Czcigodnego Sługi Bożego księdza Franciszka Blachnickiego, odbędzie się widowisko w całości poświęcone jego osobie. Data premiery jest absolutnie nieprzypadkowa.

Więcej ...

Meksyk w strachu: Księża udzielają błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem na... dachu

2026-02-26 21:09

Ksiądz Ricardo López Díaz/FB

„W niedzielę napięć, kiedy ludzie nie mogli wyjść ze swych domów, z wysokości dzwonnicy udzielone zostało błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem” – napisał ksiądz Ricardo López Díaz z parafii pw. Świętego Krzyża w El Salto w meksykańskim stanie Jalisco. Kapłan modlił się o zakończenie przemocy wywołanej zastrzeleniem bosa meksykańskiej mafii.

Więcej ...

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12
Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Od 1 marca w Kościele będzie można nakładać kary...

Kościół

Od 1 marca w Kościele będzie można nakładać kary...

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Cóż za korzyść odniesie człowiek,...

Meksyk w strachu: Księża udzielają błogosławieństwa...

Wiara

Meksyk w strachu: Księża udzielają błogosławieństwa...

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie?"

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Wiara

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

Wiara

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

Twórcy filmu

Kościół

Twórcy filmu "Najświętsze Serce": szatan nie chciał...

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Czy chcesz stać się zdrowym?"

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Dlaczego zwątpiłeś?"