Reklama

U Paulinów

Sam na sam z Bogiem

Niedziela Ogólnopolska 4/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każdego roku 15 stycznia Zakon Paulinów celebruje główną uroczystość patronalną. Zakonnicy paulińscy w białych habitach, związani z Jasną Górą oraz z innymi sanktuariami maryjnymi, wspominają swojego duchowego Patriarchę - św. Pawła Pierwszego Pustelnika, który na przełomie III i IV wieku dał początek nowej formie życia eremickiego w chrześcijańskim Egipcie. Oczywiście, tej jego roli prekursora wszystkich pustelników nie tłumaczy się przede wszystkim ustaleniami chronologicznymi, czyli kto numerycznie był absolutnie pierwszym eremitą, lecz raczej przesłankami natury moralno-ideologicznej. Św. Paweł z Teb jest „pierwszym” wśród mężów pustyni, gdyż w nim jakby w największym natężeniu oraz w najczystszej postaci jaśnieją cnoty właściwe temu całkowicie samotniczemu sposobowi życia dla Boga i Chrystusowego Kościoła.
Taka zresztą tradycja panuje od wieków w Kościele koptyjskim w Egipcie, o czym można się przekonać, podziwiając m.in. w tamtejszych klasztorach piękne ikony. Jeden z czcigodnych wizerunków, przechowywany w klasztorze św. Antoniego Opata - Deir Anba Antunius, przedstawia tego wielkiego Świętego, ojca monastycyzmu wschodniego, jako nauczyciela i mistrza mnichów. Łatwo jest odgadnąć treść egzorty św. Antoniego, bowiem z wysokości kamiennego piedestału, będącego swego rodzaju amboną, wskazuje on prawą ręką na postać widniejącego w oddali św. Pawła Pierwszego Pustelnika, podczas gdy w lewej ręce trzyma bogato zdobiony Ewangeliarz.
Miłośnicy pustyni winni zatem patrzeć na św. Pawła jako na doskonałego chrześcijanina, który ze słów Zbawiciela uczynił program osobistego powołania. Święty Eremita staje się jakby wcieleniem Ewangelii w najbardziej radykalnym ujęciu. Jego styl życia: Solus cum Deo solo - Sam na sam z Bogiem - stanowi więc najbardziej miarodajny wykład odnośnie do natury i celu pustelniczego powołania.
Poza tym, w przekonaniu ojców pustyni, ich zupełna anonimowość oraz zapomnienie ze strony świata były pełną gwarancją autentyczności omawianej drogi powołania. Kto więc świadomie przyzwalał czy też wprost poszukiwał rozgłosu wśród ludzi, tracił automatycznie „tożsamość obywatela pustyni”. Nie dziwi więc fakt, że św. Antoni długo musiał wręcz dobijać się do drzwi pustelni św. Pawła, aż ten uległ jego naleganiu: „Nie odejdę jednak, dopóki cię nie ujrzę (...). Jeśli nie uzyskam tego, to umrę tutaj, tutaj przed twoimi drzwiami”.
Zdumiewająca jest mądrość, a zarazem onieśmielająca pokora wielkich miłośników samotności i milczenia. Ich jedyną świętą ambicją było przebywanie twarzą w twarz z Wszechmogącym. A do tego potrzebne jest owo mistyczne wyciszenie: „Kim jest ta, co się wyłania z pustyni...? Ja śpię, lecz serce me czuwa: Cicho! Oto miły mój puka!” (por. Pnp 3, 6. 5, 2).
Kiedy św. Hieronim opuścił Rzym i zamieszkał na pustyni Chalkis, nie potrafił pomieścić w swoim sercu zachwytu nad życiem eremickim. Potrzeba podzielenia się tym doświadczeniem z przyjacielem Heliodorem skłoniła go do napisania słów szczególnej pochwały: „O pustynio, kwiatami Chrystusa kwitnąca! O samotności, rodząca kamienie, z których w Objawieniu buduje się miasto wielkiego króla; o samotnio, w której cieszymy się większą zażyłością z Bogiem!”.
W podobnym tonie wyraża się Eucheriusz: „Pustynię można by słusznie nazwać nie mającą granic świątynią naszego Boga... Tu jest to miejsce, gdzie Bóg rzeczywiście przebywa”. W konsekwencji pustynia stanowi też miejsce walki z mocami ciemności, a więc z tym wszystkim, co pozostaje w opozycji do Boga.
W naszych czasach sięganie do tych niezwykłych gigantów ducha jest jak najbardziej uzasadnione. Widzimy przecież, jak chorobliwy pęd cywilizacji pozbawia człowieka właściwej mu transcendencji; naruszone są jego prawdziwe relacje z Bogiem oraz z drugim człowiekiem, coraz częściej staje on wobec egzystencjalnej pustki i bezsensu. I w takich oto warunkach pojawia się zjawisko alternatywne, a więc szczere poszukiwanie duchowości, aby stanąć możliwie blisko Pana Boga. W ostatnich dziesięcioleciach powstało wiele wspólnot zakonnych czy też grup modlitewnych, dla których nieocenioną inspiracją stał się pierwotny monastycyzm Egiptu, Syrii oraz Palestyny.
Sam Ojciec Święty Jan Paweł II wskazuje na naglącą potrzebę położenia akcentu w programach duszpasterskich na pogłębienie chrześcijańskiej duchowości, życia modlitwy, czego wymownym symbolem stało się zaproszenie wszystkich katolików do kontemplacji oblicza Chrystusa. Tak, wszystko należy rozpocząć na nowo od kontemplacji tajemnic Zbawiciela. Potrzebujemy w tym względzie mistrzów i przewodników duchowych, ale nade wszystko prawdziwych świadków modlitwy, aby obrać niejako właściwy kierunek drogi na początku Trzeciego Tysiąclecia.
Stąd i nasz ukłon w stronę św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Co prawda, nie zamieszkuje on już ziemskiego eremu, ale ten niebieski, gdzie dokonuje się doskonała kontemplacja oblicza chwalebnego Chrystusa. Dlatego modlitewne jakby konsultowanie się u św. Pawła, wypływające z pragnienia doświadczenia miłości Boga, wydaje się ze wszech miar uzasadnione.
W naszym spotkaniu ze św. Pawłem nie powinno w żadnym razie zabraknąć kluczowych pytań. Nieraz zdarza się, że kontakt z kimś wyjątkowym wprowadza nas w zachwyt i olśnienie. Podzielamy jego postawę oraz poglądy, które chcielibyśmy nawet w jakimś stopniu urzeczywistniać w życiu. Jednakże wszystko kończy się z reguły pesymistycznym stwierdzeniem, że wytyczony cel przerasta, niestety, nasze skromne siły. Czy zatem radykalizm św. Pawła w wyborze surowej pustyni może mieć dla nas jakieś konkretne, praktyczne znaczenie? Czy czasem styl współczesnego życia nie rozmija się całkowicie z osobistym doświadczeniem tego antycznego Eremity? A może pragnienie realnej lub duchowej pustyni okaże się tylko kolejną próbą ucieczki od codziennej rzeczywistości? Nie chcielibyśmy, oczywiście, poprzestać na mniej lub bardziej wzniosłym zachwycie!
Postawione pytania już same w sobie otwierają przed nami jakby bezkresną pustynię, swoistą przestrzeń poszukiwań racji i sensu życia, na której jednak logika wiary zdaje się posługiwać barwnymi wydarzeniami biblijnymi, głęboko osadzonymi na szlakach realnej pustyni, gdzie dla Boga Przymierza rzeczy niemożliwe stają się jak najbardziej możliwe. On jest przecież Bogiem wiernym! Dlatego pustynia otrzymuje zgoła nową konfigurację; staje się miejscem prawdy i życia, a jednocześnie miejscem ożywiającym dzięki obecności Boga. Jakież to są zdumiewające paradoksy!
Patrzymy więc z podziwem na postać św. Pawła z Teb, niezwykłego mieszkańca bezkresnej pustyni. Jego życie stało się jakże wierną ikoną oblicza Chrystusa, który osobiście uświęcił, jakby zewangelizował materialne i duchowe przestrzenie pustyni. W ten sposób jeszcze bardziej stały się one swego rodzaju sceną ludzkich dziejów. Ludzka pustka - samotność, duchowa sterylność, lęk, niemoc, kuszenie do zła, a nawet upadek itp. - to wszystko zostaje przełamane światłem oraz mocą Chrystusowego zaufania wobec Ojca, który jest w niebie.
Wpatrując się w postać św. Pawła Pierwszego Pustelnika, życzmy więc sobie, aby nasze serca choćby trochę wyciszone na modlitwie i urzeczone pięknem pustyni, miały to szczęście poczuć przyjacielskie dotknięcie Chrystusowej ręki. Niech w każdym z nas Jego miłość zostawi jasne ślady.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2004-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Nie można pięknie mówić o trudzie rolnika, a jednocześnie uważać, że owoce jego pracy powinny kosztować jak najmniej

2026-08-30 13:00
Bp Adam Bałabuch, biskup pomocniczy świdnicki

Stanisław Bałabuch

Bp Adam Bałabuch, biskup pomocniczy świdnicki

Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem bp. Adama Bałabucha rozpoczęła 30 sierpnia gminne święto plonów. Biskup przypomniał, że za każdym bochenkiem chleba kryją się praca, troska i wyrzeczenie człowieka.

Więcej ...

Modlitwa franciszkańska o pokój

2026-08-27 09:31

pexels.com

Kto wierzy w Chrystusa ma iść przez życie, a nie stać w miejscu. Nie może się rozczulać nad sobą czy nad światem, załamując ręce nad tym, co dzieje się wokół. Jego powołaniem jest iść i zmieniać wszystko na lepsze.

Więcej ...

Prezydent Nawrocki: Nigdy nie zapomnimy tych, którzy zginęli na Wołyniu tylko za to, że byli Polakami

2026-08-30 17:54

PAP/Vladyslav Musiienko

Polska nie zapomina o tych, którzy zginęli na Wołyniu tylko za to, że byli Polakami. Wszyscy powinni być należycie pochowani i upamiętnieni – napisał prezydent Karol Nawrocki w liście do uczestników uroczystego pogrzebu szczątków ofiar zbrodni wołyńskiej w Ostrówkach na północnym zachodzie Ukrainy.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Warunki pójścia za Jezusem są trzy

Wiara

Warunki pójścia za Jezusem są trzy

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia...

Kościół

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia...

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Europa

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Indie: chrześcijanie podpisują oświadczenia, że...

Kościół

Indie: chrześcijanie podpisują oświadczenia, że...

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Kościół

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

Ks. W. Węgrzyniak: Już od dłuższego czasu intryguje...

Kościół

Ks. W. Węgrzyniak: Już od dłuższego czasu intryguje...

SMS od Ojca Świętego Leona XIV do pątników z...

Niedziela Łódzka

SMS od Ojca Świętego Leona XIV do pątników z...

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie

Niedziela Świdnicka

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie