Reklama

50 lat kapłaństwa ks. Zdzisława J. Peszkowskiego

Magnificat

Niedziela Ogólnopolska 24/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kochani Moi!
To już 50 lat mija od czasu, gdy jako rotmistrz 1. Pułku Ułanów Krechowieckich po demobilizacji i roku studiów w Oksfordzie wstąpiłem do seminarium.
Za radą mojego ojca duchownego - ks. Leopolda Dalingera udałem się do Ameryki - do Seminarium Polskiego w Orchard Lake.
Wyświęcony zostałem 5 czerwca 1954 r. w Detroit. Był to Rok Maryjny. Ten fakt zadecydował o kształcie całej mojej drogi kapłańskiej. Najgoręcej dziękuję dziś Bogu i Matce Najświętszej za tę łaskę.
Pragnę dziś dziękować Bogu za wszystkich ludzi, którzy pomogli mi w drodze do kapłaństwa: najpierw za moich Rodziców - Marię i Zygmunta, ludzi wielkiej szlachetności; za moich dwóch Braci - Wiesława i Bolesława; za najbliższych z rodu Peszkowskich i Kudelskich; za moich Nauczycieli i Wychowawców, szczególnie za ludzi spod znaku krzyża harcerskiego, niezapomnianych, mocarnych; za moje Seminarium Polskie św. Cyryla i Metodego w Orchard Lake; za 40 lat pracy w Zakładach Naukowych Seminarium Polskiego w Orchard Lake; za wszystkich moich Przyjaciół rozsianych po świecie, którym tyle zawdzięczam.
Dziękuję też Bogu za trudną łaskę niewoli, za ocalenie i za wszystkich moich Braci z Kozielska i z innych obozów. A tylu ich było i tacy wspaniali... I za wszystkie drogi przebyte w dążeniu do Polski razem z 2. Korpusem gen. Władysława Andersa, za mój umiłowany Pułk Ułanów Krechowieckich.
Za łaskę pracy z dziećmi i młodzieżą ocaloną z Rosji, za tę wielką harcerską przygodę na Bliskim Wschodzie, w Indiach. Te nad miarę doświadczane dzieci, jak pisklęta wyrzucone z gniazda, zabrały mi serce na zawsze. Wśród nich dojrzewało we mnie pragnienie kapłaństwa.
Najgoręcej dziękuję Bogu za Polskie Seminarium w Orchard Lake, za rektora, który mnie przyjął - ks. Edwarda Szumala, za o. Rafała Grzondziela i jego „dłoń” w drodze do seminarium, za wszystkich profesorów, z których każdy był inny, wspaniały.
Jak okazać wdzięczność za łaskę 40 lat pracy w Seminarium Polskim w Orchard Lake, za wszystkich moich uczniów, za tylu wspaniałych współpracowników duchownych i świeckich... Tak wielu ich było. Dziękuję dziś Bogu za ich mądrość i dobroć. Nie mogę nie wymienić ks. Walerego Jasińskiego. Każdego chciałbym dziś przywołać po imieniu, każdemu podziękować - z ks. prał. kanclerzem Stanisławem Milewskim na czele. Czynię to w najgorętszej modlitwie.
Dziękuję Bogu również za łaskę pracy w Apostolstwie Chorych Polonii, za Msze św. radiowe, które dane mi było przez tyle lat prowadzić. Z całego serca dziękuję Bogu za tyle lat pracy w ZHP jako kapelan Harcerstwa Polskiego poza granicami kraju.
Przez wszystkie lata kapłańskiej służby starałem się żyć w jednym rytmie z moją Ojczyzną. Czyniłem wszystko, aby jak najczęściej być w Polsce, aby pokonując wszystkie trudności, innym pomagać w spotkaniu z ziemią ojców, w odnajdywaniu korzeni, aby ich ubogacić mocami Polski świętego Milenium. Pragnę zatem gorąco dziękować za to Bogu. Wielką łaską było też dla mnie spotkanie ze sługą Bożym Stefanem Kardynałem Wyszyńskim. Było to podczas pierwszej podróży do Polski w 1957 r. Odtąd przygarnął mnie jak ojciec. Ilekroć przyjeżdżałem, zawsze mogłem być przy nim, mieszkać w jego domu, razem z nim modlić się, rozmawiać, spożywać posiłki. Uczyłem się jego mądrości w sprawach Ojczyzny i Kościoła, a także szacunku i dobroci dla każdego człowieka.
A jak podziękować Bogu za dar spotkania z kard. Karolem Wojtyłą - dziś Papieżem Janem Pawłem II - najpierw w Krakowie i podczas wakacji, a później w Ameryce, gdzie miałem łaskę towarzyszyć mu podczas podróży pasterskich? I za każdą wspólną Mszę św. na Watykanie, za każdą rozmowę, za każde jego słowo...
I za ten ostatni rozdział mojej kapłańskiej drogi, gdy po pięćdziesięciu latach dane mi było wrócić do Polski i do moich pomordowanych Braci, dotknąć ich kości, namaścić ich przestrzelone czaszki i otulić modlitwą. Czuję się w specjalny sposób ich kapelanem. Może i po to zostałem księdzem, aby za nich i razem z nimi modlić się w każdej Mszy św., dawać świadectwo prawdzie i upominać się o ich honor, pamięć i godność.
Gorąco dziękuję Bogu także za to, że mogę stać przy ich Najbliższych, przy Rodzinach Katyńskich i wszystkich dotkniętych Golgotą Wschodu, aby z nimi trwać, modlić się i współpracować.
Najgorętszym moim pragnieniem jest to, aby Golgota Wschodu nigdy nie poszła w zapomnienie, aby Polska zawsze była silna mocą tej ofiary. Czy wolno nam o niej zapomnieć? Ale chcemy pamiętać nie po to, by się mścić i szukać odwetu. Znając prawdę - pragniemy miłować i przebaczać. Prosimy Boga, aby Polska z takim doświadczeniem potęgi pojednania mogła wejść w Trzecie Tysiąclecie Wiary.
Już teraz z Polski, Ojczyzny mojej, mogę udawać się na Golgotę Wschodu, do Moich.
Dziękuję dziś Bogu za 50 lat kapłaństwa, za wszystkie łaski, specjalnie dziękuję za znak krzyża, jakim było naznaczone.
Przepraszam za wszystko, czego z ludzkiej słabości nie dopełniłem.
Matko Miłosierdzia, uproś mi łaskę przebaczenia u Twojego Syna, abym mógł dalej z czystym sercem służyć Mu, jak długo jeszcze Bóg będzie chciał.
Oddaję Matce Bożej wszystkich Was, Umiłowani, ogarniam modlitwą i o wzajemność bardzo proszę.
Szczęść Boże! Czuwaj!

Ksiądz Prałat Zdzisław J. Peszkowski - człowiek-legenda, wielki kapłan i Polak, świadek XX wieku, cudem ocalały jeniec Kozielska, strażnik pamięci Golgoty Wschodu - obchodził 5 czerwca 2004 r. złoty jubileusz kapłaństwa.
„Niedziela” łączy się duchowo w tych dniach z Księdzem Prałatem, życząc Jubilatowi wielu lat życia w zdrowiu dla dalszej służby Bogu, Kościołowi, Narodowi i Ojczyźnie.
Ks. inf. Ireneusz Skubiś z Zespołem „Niedzieli”

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2004-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Ważne jest, aby modlić się o silniejszą wiarę

pexels.com

Rozważania do Ewangelii Mt 17, 14-20.

Więcej ...

Indie: Wtargnęli do katolickiej misji i zagrozili misjonarzom: „Macie siedem dni na opuszczenie tego miejsca"

2026-08-05 12:49

Adobe Stock

Grupa osób powiązanych z hinduistyczną organizacją Vishwa Hindu Parishad (VHP) wtargnęła do katolickiej misji klaretynów w Nazat w indyjskim stanie Bengal Zachodni, grożąc proboszczowi i żądając opuszczenia placówki w ciągu siedmiu dni. Sprawę zgłoszono policji, jednak – według przedstawicieli lokalnego Kościoła i organizacji chrześcijańskich – reakcja władz była dotąd niewystarczająca.

Więcej ...

Św. Filomena. Miłość, która daje siebie

2026-08-08 20:57
Misterium o św. Filomenie w Gniechowicach

Marzena Cyfert

Misterium o św. Filomenie w Gniechowicach

Modlitwa, procesja, misterium i świadectwa pielgrzymów złożyły się na uroczystości odpustowe w Sanktuarium św. Filomeny w Gniechowicach. Ich centralnym punktem była Eucharystia pod przewodnictwem o. Damiana Stachowicza OFM.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Zabytek z Gietrzwałdu przejdzie konserwację. To...

Kościół

Zabytek z Gietrzwałdu przejdzie konserwację. To...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....