Reklama

Kto Krzyż odgadnie...

Przegrać, aby wygrać

Niedziela Ogólnopolska 8/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Najtrudniejszym pytaniem,
jakie sobie człowiek zadaje,
jest pytanie o krzyż.
Sensu własnego krzyża
nie da się odkryć,
jeśli nie odkryje się
najpierw sensu
Krzyża Chrystusa.
Wielki Post
jest zaproszeniem
do tej refleksji…

Świat nauczył nas wartościować wszystko według skuteczności. Jakbyśmy sukces mieli wpisany w nasze przeznaczenie. A życie nie jest pasmem sukcesów. Są też w nim dni smutne, chwile upadków. Sztuka życia polega nie tylko na liczeniu zwycięstw, ale również na rozwiązywaniu zawiłych spraw i powstawaniu z tego, co się nie udało.
Jak żyć, aby umieć powstać do zwycięstwa?
Kiedy żyje się szybko, gdy wiatr w skrzydła dmie, nie zauważamy, że gubimy zasady, że szarzeją nasze ideały i marzenia. Nawet ich nie żałujemy, bo chcemy żyć pełną piersią, bo chce się po prostu żyć.
Tylko z czasem życie jakoś dziwnie traci sens, a dni stają się jakieś smutne.
Są upadki, które zaskakują, upadki nieprzewidziane. Ale są też takie, które można przewidzieć. Upadki, na które „pracuje się” samemu.
O tym nie chcą słyszeć ci, którzy do nich zmierzają. Nie chcą słyszeć o upadku młodzi, gdy się im czegoś zakazuje, chroniąc przed błędami młodości. Nie chcą słyszeć i starsi, gdy się im do rozsądku przemawia, że za dużo pracują, że pieniędzy nigdy nie będzie dosyć, że ta kariera jest niepewna.
Nie chcą usłuchać nawet lekarza ci, którym grozi zawał. Nie chcą słuchać nikogo. Aż się zwalą na ziemię i wtedy z przerażeniem „słyszą” swój upadek.
Opowiadał mój przyjaciel:
Kiedyś nagle wszystko się zawaliło. Przyszło mi leżeć w szpitalu po wypadku. Miałem wówczas taki czas, w którym ja, dynamicznie żyjący człowiek, nic nie mogłem robić. Mogłem tylko leżeć. I wtedy, kiedy nic nie mogłem zrobić, zobaczyłem, ile dobrego robią dla mnie inni.
Leżąc na szpitalnym łóżku, zapisałem sobie w małym notatniku pod datą wypadku: Zatrzymał się świat rzeczy małych, abym mógł zobaczyć więcej. I wtedy leżałem spokojniej.
Kiedy nas coś zwali z nóg, denerwujemy się, wołając: jak się to mogło stać?
Co w takiej sytuacji zrobiłby Jezus? Kiedy upadł, idąc na Kalwarię, zebrał siły i wstał na nowo, by iść do Ojca.
Kiedy upadniesz - nie szarp się, nie trwoń mocy, która się jeszcze przyda na drogę. Pogódź się na chwilę z tym, co cię przywaliło. Odpocznij nieco, poleż na ziemi, tylko nie za długo, abyś ziemią nie przesiąkł, abyś się do niej nie przyzwyczaił. Wstań i idź - mocniejszy chwilą doświadczenia przegranej - do zwycięstwa. Trzeba powstawać z upadku. Jezus wstał z trzeciego upadku resztkami sił. Wstał, bo miejsce, w którym upadł, nie było Jego miejscem przeznaczenia.
Są w naszym życiu upadki na duchu. Ludzie interesują się nami, gdy jesteśmy dynamiczni w działaniu, pełni pomysłów i świeżego ducha. Ale to wszystko czasami człowieka opuszcza. I wtedy jest nam bardzo ciężko - upadamy na duchu.
Ludzie przestają na nas liczyć, przestają w nas inwestować. Stajemy się nikomu niepotrzebni. Wydaje się nam, że to koniec.
Czy warto się jeszcze podrywać?
Warto - bo to jeszcze nie koniec.
Jeszcze Bóg na ciebie liczy.
Więc podnieś się, idź - bo On na ciebie czeka.
Kiedy Pan Jezus został do krzyża przybity, wydawało się, że to już naprawdę
koniec. Wydawało się - bo w rzeczywistości było inaczej. Jezus poddał się ludziom, ale nie odszedł od Ojca. Zgodził się na ukrzyżowanie, ale nie zgodził się na niewierność Ojcu.
Są takie bitwy, które się przegrywa, by wygrać ostatnią.
Więc nie bój się czasem przegrać na zewnątrz, wygrywając wewnątrz siebie.
Nie szarp się!
Tylko przytul się do krzyża i wsłuchaj się w to, co ci Jezus mówi. Czasem będziesz przegrany u ludzi, a wygrany u Boga. Przegrany na chwilę, a wygrany na wieki.

Zagubienie
Życie bez horyzontów
Zamglenie wczesnej wiosny
Niejasność rzeczywistości
Zamknięci nałogami
Skrępowani grzechem
Szukamy drogi
Żeby ją znaleźć
Trzeba sobie najpierw uświadomić
gdzie się jest

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2005-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Watykan: Rozpoczął się obrzęd inauguracji konklawe

2025-05-07 16:35

Vatican Media

W Pałacu Apostolskim rozpoczęła się w środę po południu uroczysta procesja 133 kardynałów elektorów do Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie odbędzie się konklawe. Po wejściu do kaplicy kardynałowie składają przysięgę na dochowanie tajemnicy wyboru papieża.

Więcej ...

Nowenna do św. Andrzeja Boboli

św. Andrzej Bobola

Karol Porwich/Niedziela

św. Andrzej Bobola

Niezwyciężony atleta Chrystusa - takim tytułem św. Andrzeja Bobolę nazwał papież Pius XII w swojej encyklice, napisanej z okazji rocznicy śmierci polskiego świętego. Dziś, gdy wiara katolicka jest atakowana z wielu stron, św. Andrzej Bobola może być ciągle stawiany jako przykład czystości i niezłomności wiary oraz wielkiego zaangażowania misyjnego.

Więcej ...

Konklawe jest sakramentem

2025-05-07 16:42

Red

W ten oto sposób, po złożeniu przysięgi przez kardynałów i wypowiedzeniu słynnych słów: "extra omnes" – wszyscy na zewnątrz - kończy się konklawe medialne, a rozpoczyna to prawdziwe, mające wymiar religijny.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Indie rozpoczęły akcję militarną przeciwko Pakistanowi

Indie rozpoczęły akcję militarną przeciwko Pakistanowi

NA ŻYWO: Rozpoczęcie konklawe - transmisja z Watykanu

Kościół

NA ŻYWO: Rozpoczęcie konklawe - transmisja z Watykanu

Nowenna do św. Andrzeja Boboli

Wiara

Nowenna do św. Andrzeja Boboli

Kaplica Sykstyńska gotowa na konklawe

Kościół

Kaplica Sykstyńska gotowa na konklawe

Nakazane święta kościelne w 2025 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2025 roku

Czy 3 maja obowiązuje nas udział we Mszy św.?

Kościół

Czy 3 maja obowiązuje nas udział we Mszy św.?

Kard. Gerhard Müller: Wydarzenia w Polsce wołają o...

Kościół

Kard. Gerhard Müller: Wydarzenia w Polsce wołają o...

Profanacja i oburzenie! Michał Szpak naśladuje...

Wiadomości

Profanacja i oburzenie! Michał Szpak naśladuje...

Kard. Gugerotti: papież Franciszek uczył nas kochać...

Kościół

Kard. Gugerotti: papież Franciszek uczył nas kochać...