Wychowanie to część ciągłego procesu nauczania. Oprócz przekazywania
niezbędnej wiedzy przedmiotowej, każda szkoła bazując na wcześniejszych
dokonaniach rodziców, powinna odpowiednio włączyć się w ten długotrwały
proces, jednocześnie uzupełniając go innymi metodami. Szczególnie
duże oddziaływanie szkoły na dziecko ma miejsce w podstawówce. Tam,
autorytet nauczyciela jest najbardziej znaczący. Wszystkie jego słowa
są przez dzieci skrupulatnie analizowane i zapamiętywane na długie
lata. Dlatego też i treści przekazywane odpowiednimi metodami w tych
placówkach, mają olbrzymi wpływ na kształtowanie przyszłych patriotycznych
postaw młodzieży a także rozwijanie wśród niej wyznawanych wartości
duchowych.
W Szkole Podstawowej nr 10 im. ks. Jerzego Popiełuszki w
Chełmie już od dawna wspaniałą i ciekawą metodą wychowania młodzieży
w duchu patriotyzmu jest sztuka teatralna. Inspiracją do wszelkich
inscenizacji są m.in. nasze święta narodowe oraz rocznice różnych
ważnych wydarzeń historycznych.
W kwietniu okazją do przekazania młodzieży tej szkoły niezwykle
wzniosłych treści patriotyczno-religijnych była 60 rocznica zbrodni
katyńskiej. W SP nr 10 zastanawiano się jak najgodniej można uczcić
tę tragiczną rocznicę. Początkowo grono pedagogiczne chciało zorganizować
tylko uroczysty apel poświęcony zbrodni katyńskiej. Jednak na jednej
z godzin wychowawczych padła propozycja, aby zamiast apelu przygotować
specjalny spektakl teatralny o tematyce katyńskiej. I właśnie ta
koncepcja zwyciężyła. Scenariusz do przedstawienia napisała nauczycielka
matematyki pani Irena Tkatschuk. - Pięć lat temu czytałam " Pamiętniki
Katyńskie", które wywarły na mnie ogromne wrażenie. Nie mogłam spać
po nocach, bowiem widziałam jak żywe rodziny oficerów pomordowanych
w Katyniu. W scenariuszu tej inscenizacji wykorzystałam ich listy
pisane do rodzin. Wszystkie słowa wypowiadane przez zamordowanych
są autentyczne, oparte na notatkach bohaterskich męczenników. Tak
więc przedstawienie nie jest jakąś moją fantastyczną wizją. Ono całkowicie
opiera się na faktach, po prostu ukazałam młodzieży realność tej
zbrodni. Pisząc scenariusz sięgnęłam również do bardzo głębokich
duchowo wierszy brata franciszkanina Adriana Brzózki-mówi autorka
scenariusza.
Scenariusz bardzo spodobał się także dyrektor Szkoły Podstawowej
nr 10 w Chełmie pani Teresie Uszko. Postanowiła więc wyreżyserować
ten niecodzienny spektakl. Przygotowania do premiery, która odbyła
się w kwietniu, zajęły tydzień. Podczas prób szczególną uwagę zwracaliśmy
na to, aby dzieci, na co dzień bardzo wesołe i uśmiechnięte, zachowały
powagę-dodaje pani Teresa Uszko. W maju odbyło się jeszcze kilka
przedstawień. Widowisko mogli obejrzeć zaproszeni goście specjalni,
rodzice oraz młodzież z innych chełmskich szkół . Wszyscy bardzo
chcieli zagrać w tym przedstawieniu, jednak ostatecznie wystąpiła
klasa VI C, której uczniowie wcielili się w role żołnierzy polskich.
Rolę cienia rozmawiającego z Panem Bogiem zagrała Magda Pyrtak z
kl.VI A. Niewątpliwie wspaniale w roli enkawudzisty wypadł Bartek
Niemiec z kl. VIIIC Wrodzonym talentem aktorskim oraz wyraźnymi predyspozycjami
żołnierskimi wzbudził sympatię widowni. Stroje w postaci mundurów
dla małych aktorów wypożyczyło dowództwo Nadbużańskiego Oddziału
Straży Granicznej w Chełmie. Dekorację wykonali sami uczniowie z
nauczycielami, zaś muzykę Zbigniewa Preisnera dobrała do spektaklu
pani Marta Skroś.
Sam spektakl rozpoczyna ciche wejście młodych aktorów przebranych
w mundury polskich żołnierzy. Narrator wyjaśnia wszystkim widzom,
że w tym roku obchodzimy 60 rocznicę zbrodni katyńskiej. Zachęca
również oglądających, aby wraz z aktorami przenieśli się nieco w
czasie i zobaczyli ówczesne wydarzenia. Po chwili na scenie pojawiają
się bardzo realne obrazki przedstawiające wzięcie przez sowietów
do niewoli naszych oficerów, męczącą podróż bydlęcymi wagonami w
nieznane, wspomnienia przepojone tęsknotą za najbliższą rodziną. "
Nareszcie zasnąłem, śniła mi się żona, Boże, jak ja ją kocham" -mówił
jeden z żołnierzy. Rozlegający się w tym momencie polonez " Pożegnanie
Ojczyzny" Michała K. Ogińskiego zagrany na akordeonie przez Michała
Brodackiego sprawił, że w niejednym oku pojawiła się łza smutku i
nostalgii. Jednak atmosferę wspomnień przerwał brutalny krzyk nieczułego
enkawudzisty ( Bartek Niemiec). Później uwięzieni polscy oficerowie
ustami młodych aktorów opowiadali o złych warunkach panujących w
obozie. Zastanawiali się jednocześnie, co z nimi zrobią zbrodniarze
z sowieckiego NKWD. Załamujący się głos narratora mówił " zapamiętaj
młody Polaku: Katyń, Katyń, Katyń". Dopełnieniem tego dramatu było
pojawienie się na scenie jakby cienia ubranej na czarno kobiety,
Matki Polki, która przyniosła ze sobą dla pomordowanych synów narodu
polskiego drewniany krzyż brzozowy i bukiet kolorowych, polnych kwiatów.
Klęcząc pod drzewem krzyża w świętym skupieniu prosiła Pana Boga
o przebaczenie winy wszystkim, którzy dopuścili się popełnienia tej
okrutnej zbrodni. Tą niezwykłą lekcję żywej historii naszego narodu
zakończyła scena wymyślona przez same dzieci. Była nią procesja wszystkich
wykonawców z krzyżem i biało-czerwoną flagą oraz wspólne odśpiewanie
z widzami w pozycji stojącej naszego hymnu państwowego "Jeszcze Polska
nie zginęła, póki my żyjemy". Ten niezwykły spektakl poruszył do
głębi serca wszystkich go oglądających. Udowodnił również, iż pamięć
o tragedii katyńskiej jest ciągle obecna wśród wszystkich pokoleń
Polaków. Miejmy nadzieję, że sama inscenizacja dzięki zastosowaniu
przy jej realizacji wyjątkowo udanych pomysłów oraz odpowiednich
do wieku uczniów metod wychowania patriotycznego sprawi, że absolwenci
SP nr 10 w Chełmie, w dobie zamazywania przez środowiska lewicowe
prawdy o wielu faktach historycznych, będą umieli odróżnić ją od
kłamstwa. Przedstawienie katyńskie, jakie zagrali uczniowie ze Szkoły
Podstawowej nr 10 im. ks. Jerzego Popiełuszki w Chełmie już spełniło
swoją rolę i zrodziło pierwsze owoce. Bezpośrednio po jego zakończeniu,
do uczniów z kl.VI c grających w spektaklu żołnierzy podszedł wyraźnie
wzruszony ich młodszy kolega z trzeciej klasy i powiedział, że jego
dziadek por. Szymański również zginął w Katyniu. Poprosił także,
aby Michał Brodacki jeszcze raz, specjalnie dla niego, zagrał poloneza "
Pożegnanie Ojczyzny", co akordeonista z chęcią uczynił.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



