Marian Florek: Co was przemieniło?
Monika Gomułka: Wierzymy że Pan Jezus zaprosił nas, abyśmy nieśli nasze świadectwo innym. Czujemy też, że jesteśmy przez Niego prowadzeni. Miałam wątpliwości: co ja, mając taki stosunkowo krótki staż małżeński, mogę powiedzieć doświadczonym małżonkom? Ale przecież już coś doświadczyłam i tym mogę się odpowiedzialnie podzielić z tymi, którzy są na podobnym etapie życia jak ja.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Marcin Gomułka: Weszliśmy w małżeństwo trochę z rozpędu. Zaczęliśmy się nawracać dwa lata przed ślubem, a mieliśmy już za sobą rok znajomości. Chcieliśmy zmienić nasze życie. Wydawało się nam, że w tym momencie już będzie z górki, ale okazało się, że będziemy musieli ciągle stawać w prawdzie.
‥ Dla kogo prowadzicie rekolekcje?
Monika: Wierzę, że te rekolekcje potrzebne są nam wszystkim. Nam, prowadzącym, i tym, którzy przyszli nas wysłuchać. To jest niesamowita łaska, której dostąpiliśmy, że jesteśmy zapraszani w różne miejsca, żeby podzielić się kawałkiem własnego życia. Kiedy mówimy do ludzi, to pierwszymi, którzy tego słuchają, jesteśmy my sami. Jest to dla nas kolejna okazja, żeby się nawracać.
‥ Dlaczego ewangelizujecie?
Reklama
Marcin: Pierwsza misja ewangelizacyjna odbywa się w naszym domu. My oczywiście możemy się zatrzymać na tej wzajemnej miłości małżonków i tę łaskę daną od Boga zatrzymać w domu, ale przecież małżeństwo jest przekazywaniem życia, również tego duchowego, i chcemy to nasze życie oddane Bogu przekazywać dalej w Kościele.
Monika: Oczywiście pierwszymi odbiorcami naszego życia są nasze dzieci, które potem dalej czerpią życie z nas, obserwując nasze życie.
‥ Seks nie jest dla was tematem tabu na spotkaniach?
Marcin: Nie chcemy moralizować. Możemy tylko radzić i dzielić się tym, czego sami doświadczyliśmy. Seks nie jest czymś banalnym i prostym, to intymność. W naszym małżeństwie brakowało na początku tej intymności. Oczywiście chcieliśmy się obdarzać miłością pełną, ale nie potrafiliśmy tego czynić, nawet na podstawowym poziomie naszej cielesności.
Monika: Bo wracała nasza przeszłość. Wracała przedmałżeńska nieczystość, która nas poraniła.
Marcin: Seks źle użyty bardzo rani. A przecież seksualność to jest motor napędowy naszego życia. Młodzież odwraca się od Kościoła, od wartości, które były normatywne dla większości społeczeństwa jeszcze jakiś czas temu. Chcemy żyć wygodnie i bezpiecznie i chcemy, żeby Kościół sam z siebie „załatwił” nam dobre życie. Jedno jest pewne – Pan Jezus jest z nami i my doświadczamy Jego obecności. I nie ma to nic wspólnego z grzecznością, jakimiś sztywnymi normami.
Reklama
Monika: Jeżeli młodzi ludzie nie będą mieli żywej relacji z Bogiem, to wszelkie normy będą dla nich bardzo trudne do przyjęcia. Wierzę, że Pan Bóg posługuje się historią naszego poranionego małżeństwa, by uzmysławiała innym, że można żyć inaczej.
‥ Idealny mąż to...
Monika: Od zawsze było we mnie pragnienie, aby mój przyszły mąż był wierny, czysty, żeby dawał mi poczucie bezpieczeństwa. Teraz wiem, że mój mąż chce kroczyć drogą Chrystusa, a to sprawia, że jestem szczęśliwa. Wierzę, że Bóg wyposaża mojego męża w cechy, które będą pozwalały budować trwałość naszego małżeństwa.
‥ A idealna żona?
Marcin: Powinna być odważną, dobrą organizatorką życia domowego. Powinna być wyrozumiała, żeby rozumiała i przyjmowała partnera takim, jakim jest, oraz współczująca.