Reklama

W Imię Matki Bożej Jasnogórskiej...

Miałam sen

Maria Okońska z wizerunkiem Matki Bożej Jasnogórskiej, z którym kard. Stefan Wyszyński nigdy się nie rozstawał

Archiwum Instytutu Prymasowskiego

Maria Okońska z wizerunkiem Matki Bożej Jasnogórskiej, z którym kard. Stefan Wyszyński nigdy się nie rozstawał

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na ogół nie pamiętam zbyt długo moich snów i nie przywiązuję do nich specjalnej wagi. Ale jeden sen pragnę opisać, gdyż zapadł mi głęboko w serce i pamięć i miał wpływ na całe moje dalsze życie.
Było to kilka dni przed wybuchem Powstania Warszawskiego, w końcu lipca 1944 r. W powietrzu wisiała groza. Na ulicach Warszawy widziało się wielu chłopców i młodych mężczyzn w długich butach i kurtkach sportowych, jakby gotowych do jakiejś niezwykłej akcji. Niemcy, których wtedy było bardzo dużo w Warszawie, chodzili dziwnie podekscytowani, z karabinami w dłoniach.
Bardzo mocno odczuwałam ten dziwny nastrój w stolicy. Czułam, że coś strasznego nadciąga na moje ukochane miasto i na całą Polskę. Byłam zaniepokojona, a nawet przerażona. Więcej niż zwykle modliłam się gorąco i całą ufność pokładałam w Bogu.
W takiej atmosferze Warszawy i mojego ducha przyszedł na mnie nagle przedziwny sen. Oto jego treść: Idę z grupą moich dziewcząt z Ósemki (było nas kilkanaście) przez rozłożyste pola. Na horyzoncie widnieje pasmo bardzo ciemnego lasu. Las ten wygląda groźnie i wprost niesamowicie. Ogarnia mnie przed nim lęk, ale wiem, że musimy do niego dojść i przez niego przejść. Nie ma dla nas innej drogi. W momencie, gdy wchodzimy do lasu, rozlegają się strzały karabinowe. Z przerażeniem widzę, że moje dziewczęta padają jedna po drugiej, jak walący się las. Zostaję sama. Boże! Co będzie z naszą apostolską ideą, dla której żyjemy? Bez nich nie zdołam wykonać naszego zadania! W tym bólu i rozpaczy jawi się przed moimi oczami postać Matki Bożej Jasnogórskiej z Dzieciątkiem. Jest Ona tak wyrazista, jasna i promienna, po prostu żywa! Ogarnia mnie szczęście! Jest ratunek, przyszła Maryja, aby nas ocalić. Pchnięta jakąś wewnętrzną siłą, podchodzę do moich zabitych dziewcząt i do każdej z nich z głębi serca wołam: „W Imię Maryi Jasnogórskiej - wstań!”. Wszystkie po kolei wstają, już żywe i radosne. Zdumiona i zachwycona, kontynuuję przerwaną wędrówkę. Wiem, że wraz z nimi będę mogła pracować dla naszej ukochanej Sprawy - w Imię Matki Bożej Jasnogórskiej.
Gdy obudziłam się z tego przedziwnego snu, ogarnął mnie ogromny pokój. Zniknęły wszystkie dotychczasowe lęki, przerażenia i mroczne przewidywania. Była przede mną droga jasna i wyrazista: Wszystko w Imię Matki Bożej Jasnogórskiej. W to Imię przezwyciężę największe trudności życia, w to Imię wypełnię misję, którą mi Bóg powierzył.
Kilka dni po tym śnie wybuchło Powstanie Warszawskie. Brałam w nim udział wraz z kilkoma moimi dziewczętami. Sytuacje były nieraz wprost tragiczne, zagrażające naszemu życiu. Podejmowałyśmy nawet najtrudniejsze zadania bez lęku i obaw, wierząc, że wypełniamy je w Imię Matki Bożej Jasnogórskiej. W to Imię szłyśmy wszędzie i zawsze. Żadnej z nas nawet włos nie spadł z głowy. Było to na granicy cudu. Ocalone przez Nią, wyszłyśmy z Powstania i skierowałyśmy swe kroki na Jasną Górę Zwycięstwa, aby Jej dziękować i powierzać całe nasze dalsze życie.
I to całe nasze dalsze życie jest zawsze w Imię Matki Bożej Jasnogórskiej. To Ona wciąż inspiruje nasze zadania i prace. To Ona czuwa, aby wszystko, co czynimy, było zgodne z wolą Pana Boga. To Ona strzeże naszych serc i myśli, abyśmy były wierne naszemu powołaniu, całkowicie oddane Jej Synowi, Jezusowi Chrystusowi.
Wierzę, że również w Imię Matki Bożej Jasnogórskiej stanął na naszych drogach sługa Boży Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Polski, który „wszystko postawił na Maryję” i Jej zawierzył bez granic. Kiedyś z całą szczerością i prostotą powiedział: „Nieraz jestem proszony o coś, co dla osoby proszącej jest bardzo ważne, a do czego nie jestem w 100% przekonany, waham się, mam nawet opór. Wystarczy, że usłyszę: «W Imię Matki Bożej Jasnogórskiej - dla Jej chwały», a wszelkie wahania i opory znikają. Ze spokojem spełniam tę prośbę i zawsze na tym dobrze wychodzę”.
Pragnę, aby nadal w moim życiu wszystko działo się w Imię Matki Bożej Jasnogórskiej, dla Jej chwały.
Obecnie przeżywamy jubileusz 350-lecia cudownej obrony Jasnej Góry. Obrona ta w sposób decydujący zaważyła na dziejach naszej ojczyzny i Kościoła. Już wtedy o. Augustyn Kordecki walczył i zwyciężał w Imię Matki Bożej Jasnogórskiej. I tak jest do dziś - wszystko, co ważne i święte dla Polaków i Polski, dzieje się w Jej Imię. To tłumaczy celowość mojego artykułu.

Liczby

63 dni walczyli bohatersko powstańcy 150 tys. ludności cywilnej zginęło podczas Powstania 60 tys. żołnierzy miała pod bronią Armia Krajowa 26 tys. ludzi straciły wojska niemieckie 90 proc. budynków Warszawy zostało zniszczonych

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2005-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

„Chcę być bliżej Boga” – poruszające świadectwo 8-letniej Japonki

2026-03-18 18:00
Ołtarz zawsze przyciąga uwagę dzieci

Karol Porwich/Niedziela

Ołtarz zawsze przyciąga uwagę dzieci

„Poczułam, że Jezus jest jak członek rodziny” - mówi ośmioletnia Minami Kimura, która w Wielkanoc przyjmie chrzest. Wraz z nią ten sakrament otrzyma w Tokio ponad sto osób, a wśród nich jej mama. Niektóre z nich poznały Jezusa w katolickich szkołach, które są świadkami wiary w japońskim społeczeństwie.

Więcej ...

40 pytań Jezusa: „Czy oko twoje jest chore?”

2026-03-17 21:00
„Czy oko twoje jest chore?”

Canva Pro

„Czy oko twoje jest chore?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Więcej ...

20 marca w polskich kinach film „Ostatnia Wieczerza” o ostatnich godzinach Jezusa

2026-03-19 08:00

Mat. prasowy

20 marca do kin w całej Polsce trafi amerykański dramat historyczno-religijny „Ostatnia Wieczerza” („The Last Supper”) w reżyserii Mauro Borrelli. Produkcja z 2024 r. koncentruje się na wydarzeniach poprzedzających mękę i ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa, ukazując je z perspektywy emocjonalnych napięć wewnątrz grona uczniów

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

40 pytań Jezusa: „Kto z was może dodać chwilę do...

Wiara

40 pytań Jezusa: „Kto z was może dodać chwilę do...

Nowenna do św. Józefa

Wiara

Nowenna do św. Józefa

Nowenna przed Uroczystością Zwiastowania Pańskiego

Wiara

Nowenna przed Uroczystością Zwiastowania Pańskiego

Nie chciała, by jej syn został księdzem. Jego powołanie...

Wiara

Nie chciała, by jej syn został księdzem. Jego powołanie...

Bardo: gdy po koncercie przychodzi rachunek

Niedziela Świdnicka

Bardo: gdy po koncercie przychodzi rachunek

Kard. Krajewski: Leon XIV zapytał mnie, czy nie pragnę...

Kościół

Kard. Krajewski: Leon XIV zapytał mnie, czy nie pragnę...

Archidiecezja łódzka ma nowego arcybiskupa!

Kościół

Archidiecezja łódzka ma nowego arcybiskupa!

Ekwador: dwóch księży zginęło, by ocalić ministrantów

Kościół

Ekwador: dwóch księży zginęło, by ocalić ministrantów

Jeśli jesteś w podróży, to post piątkowy cię nie...

Wiara

Jeśli jesteś w podróży, to post piątkowy cię nie...