Reklama

Strażnik Miasta i Grobów

Dziesięć lat temu zmarł Witold Szolginia (ur. 11 marca 1923 r. we Lwowie, zm. 30 czerwca 1996 r. w Warszawie) - architekt, naukowiec, popularyzator wiedzy, pisarz, poeta, grafik, autor wielu cennych książek, artykułów, audycji. Tolu z Łyczakowa. Lwowianin Semper Fidelis.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uczył się w VI Państwowym Liceum i Gimnazjum im. Stanisława Staszica we Lwowie. Studia rozpoczęte na Politechnice Lwowskiej ukończył na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej, gdzie - mieszkając już w Warszawie - również się doktoryzował (Problemy i środki kształtowania nastroju przestrzeni miejskich) i habilitował (Informacja wizualna w krajobrazie miejskim). Był m.in. autorem pierwszej polskiej encyklopedii Architektura i budownictwo. Wśród wielu jego opracowań naukowych nie zabrakło dzieł poświęconych rodzinnemu miastu (Historiografia urbanistyki i architektury dawnego Lwowa; Najstarsze widoki Lwowa).
Sukcesy odnosił również w działalności popularnonaukowej, którą uprawiał obok swej pracy zawodowej. Zajmował się głównie popularyzowaniem wiedzy z zakresu urbanistyki, architektury i budownictwa. W radiu wygłosił ok. trzystu pogadanek dla dorosłych i dla młodzieży, wydał kilkanaście ciekawych książek i książeczek przeznaczonych dla różnych odbiorców (m.in. Estetyka miasta; Cuda architektury; Cuda inżynierii; Życie miast; Poczet wielkich architektów), napisał setki artykułów do czasopism. Czterokrotnie wyróżniano go w dorocznym konkursie im. Brunona Winawera za najlepsze publikacje popularyzujące naukę i technikę.
Nade wszystko jednak czuł się lwowianinem. Jak to barwnie określił Jerzy Janicki: „Absolutny rebe. Po papiesku nieomylny w kwestiach lwowskich. Arbiter leopoliensis wszystkich sporów obszaru zamkniętego rogatkami Łyczakowa i Zamarstynowa. Arcylwowiak i arcyłyczakowianin”. Miał ogromną wiedzę o Lwowie i z każdym dzielił się nią jak chlebem. „Strażnikiem Miasta i Grobów” - jakże trafnie! - nazwał go w dedykacji zamieszczonej w jednym z tomów swej poezji Zbigniew Herbert. „Za stałe utrwalanie pamięci o Lwowie w słowie i piśmie” otrzymał w 1981 r. Krzyż Obrony Lwowa.
Twórczość poświęconą Miastu Zawsze Wiernemu rozpoczął w połowie lat pięćdziesiątych od wierszy pisanych początkowo do szuflady lwowską gwarą - łyczakowskim bałakiem. Ta pełna nostalgii poezja zaczęła z czasem krążyć w odpisach po kraju i świecie, a nawet - pod pseudonimem Tolu z Łyczakowa - została wydana w tomie Krajubrazy syrdeczny przez wiernych lwowian poza zasięgiem PRL-owskiej cenzury. Drugi zbiór wierszy Kwiaty lwowskie - świadomie przez autora nawiązujący do Kwiatów polskich Juliana Tuwima - został napisany już w literackiej polszczyźnie, dużo później niż pierwszy.
Prawdziwą sławę wśród lwowskich wygnańców przyniósł Witoldowi Szolgini Dom pod żelaznym lwem (1971) - napisane pod wpływem pierwszej po 22 latach wizyty w rodzinnym mieście zbeletryzowane wspomnienia, obejmujące lata 1929-39; zdaniem Henryka Berezy, literacko nieustępujące prozie Kornela Makuszyńskiego. Dedykowane „Mieszkańcom Domu - gdziekolwiek są”, stały się symbolem ich losu, chociaż imienia miasta nie można było jeszcze wtedy wymawiać. Dziesięciotysięczny nakład rozszedł się błyskawicznie. „To była w latach milczenia lwowska biblia, dekalog lwowskiej wiary, katechizm lwowskiego dziecka, które na wygnaniu osiągnęło wiek zgorzkniałego starca, a ta książka przywróciła mu siły młodzieńca” - napisał Jerzy Janicki w swym Alfabecie lwowskim (1993).
U schyłku PRL-u powstały większe możliwości działania na rzecz „tamtego Lwowa”. W gronie założycieli warszawskiego Towarzystwa Miłośników Lwowa w 1988 r. znalazł się i pan Witold. W nowych warunkach, już po przejściu na emeryturę (1990), mógł całkowicie poświęcić swój czas ukochanemu miastu. Nazywał sam siebie komiwojażerem Lwowa, bo z wieczorami autorskimi, prelekcjami i gawędami występował wielokrotnie nie tylko w macierzystym oddziale TML, ale zapraszany przez ziomków zjeździł wiele miast. Zaczął publicznie wystawiać swe lwowskie zbiory, a następnie znaczną ich część przekazał w darze Muzeum Niepodległości w Warszawie, współtworząc tam z przyjaciółmi zaczątek Kolekcji Leopolis.
Od 1989 r. aż do śmierci, przez siedem lat, w każdą niedzielę i święto rano w Programie III Polskiego Radia wygłaszał gawędy o Lwowie pt. Krajobrazy serdeczne. Właśnie z tego cyklu zrodził się pomysł na Tamten Lwów, najpierw obliczany na dwa tomy, a ostatecznie powiększony aż do ośmioksięgu (!), wydanego przez wrocławską Oficynę Wydawniczą „Sudety” (Oblicze miasta; Ulice i place; Świątynie, gmachy, pomniki; My, Iwowianie; Życie miasta; Rozmaitości; Z niebios nad Lwowem; Arcylwowianie).
„Póki my żyjemy, to żyje Lwów” - mawiał Witold Szolginia. Na szczęście tamten Lwów został dzięki niemu i takim jak on utrwalony i nie zaginie. Wartość jego twórczości będzie rosła z upływem czasu: „późne wnuki” odkryją Leopolis Semper Fidelis i powrócą do „korzeni i popiołów”, by nie zapomnieć, by zaświadczyć o sześciu polskich wiekach pod Wysokim Zamkiem.

Książki Witolda szolgini o dawnym Lwowie

Dom pod żelaznym lwem, wyd. 1 - Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 1971; wyd. 2 - Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1989.

Tolu z Łyczakowa, Krajubrazy syrdeczny, Wyd. Waldemar Markowski, Bytom 1986.

Tolu z Łyczakowa, Kwiaty lwowskie, Wyd. Waldemar Markowski, Bytom 1987.

Historiografia architektury i urbanistyki dawnego Lwowa, Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 1989.

Ikonografia dawnego Lwowa. Cz. 1: Najstarsze widoki Lwowa, Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 1991.

Na Wesołej Lwowskiej Fali, Wydawnictwo Polonia, Warszawa 1991.

Tamten Lwów. T. 1: Oblicze miasta. T. 2: Ulice i place. T. 3: Świątynie, gmachy, pomniki. T. 4: My, lwowianie. T. 5: Życie miasta. T. 6: Rozmaitości. T. 7: Z niebios nad Lwowem. T. 8: Arcylwowianie, Oficyna Wydawnicza „Sudety”, Wrocław 1992-97.

Pudełko lwowskich wspomnień pełne, Oficyna Wydawnicza „Sudety”, Wrocław 1994.

Kwiaty lwowskie. Krajubrazy syrdeczny, Oficyna Wydawnicza „Sudety”, Wrocław 1995.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2006-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Karol Porwich/Niedziela

Więcej ...

Warunki pójścia za Jezusem są trzy

2026-08-16 09:22

pexels.com

Więcej ...

Kościoły wschodnie. Papież przyznaje Synodom prawo do odwoływania patriarchów

2026-08-29 14:00

Vatican Media

W opublikowanym dzisiaj, 29 sierpnia, Motu Proprio Leon XIV ustanawia kompetencję Synodu Biskupów do usunięcia własnego Patriarchy w celu „przywracania naruszonej komunii, również poprzez odwołanie z urzędu własnego Patriarchy z poważnej przyczyny”, w przypadku gdy ich „więź” zostałaby „w sposób nieodwracalny naruszona”. Do Papieża należeć będzie udzielenie zgody na decyzję Synodu.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Prymas Polski: system, w którym uczeń może nie...

Kościół

Prymas Polski: system, w którym uczeń może nie...

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia...

Kościół

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia...

Męczeństwo Jana jest ostatnim proroctwem Starego...

Wiara

Męczeństwo Jana jest ostatnim proroctwem Starego...

Nie zawsze zobaczymy owoce swojego trudu

Wiara

Nie zawsze zobaczymy owoce swojego trudu

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Kościół

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

SMS od Ojca Świętego Leona XIV do pątników z...

Niedziela Łódzka

SMS od Ojca Świętego Leona XIV do pątników z...

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie

Niedziela Świdnicka

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie

Ks. W. Węgrzyniak: Już od dłuższego czasu intryguje...

Kościół

Ks. W. Węgrzyniak: Już od dłuższego czasu intryguje...