Reklama

Dramat Stalowej Woli

Według danych warszawskiego Urzędu Pracy, w tym roku najbardziej zagrożeni utratą pracy są m.in.: pracownicy PKO BP (ponad 1,7 tys. osób do zwolnienia) i Telekomunikacji Polskiej. Narodowy Bank Polski planuje redukcję etatów o ponad 340 osób. W drugim końcu Polski, w Szczecinie, Urząd Pracy informuje, że do końca 2008 r. firmy zgłosiły ok. 1,5 tys. osób w ramach zwolnień grupowych w 2009 r. Dotyczy to głównie firm z branży elektronicznej, drzewnej, przemysłu metalowego i bankowości. Na Mazowszu 53 firmy planują cięcia etatów, co oznacza ok. 10,5 tys. miejsc pracy mniej. Najwięcej ludzi zwalnia m.in. Agora SA i VOS LOGISTICS, a także Thompson w Piasecznie i Porfetti Van Melle Polska w Rembertowie. Koncerny hutnicze także nie radzą sobie z kryzysem. ArcelorMittal Poland redukuje ok. 980 miejsc zatrudnienia, a Huta CMC Zawiercie - 300. Coraz mniejsze zamówienia mają także przedsiębiorstwa kooperujące ze słynnymi producentami samochodów - np. gliwicka fabryka Opla.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W mediach straszą nas kryzysem gospodarczym na miarę tego słynnego z lat 30. XX wieku. Złotówka od lat nie była w tak złej formie. Wiele dużych firm w Polsce już zareagowało na światowy kryzys. Dopiero teraz widać, jak ścisłe są relacje wiążące naszą gospodarkę z gospodarką światową. Zapewnienia rządu, że Polacy nie mają się czego bać, przestają nam wystarczać. - Kryzys wśliznął się do Polski tylnymi drzwiami i musimy jakoś sobie poradzić z nadchodzącymi trudnymi czasami - przekonują związkowcy. Tylko jak?
Największy na Podkarpaciu kompleks zakładów pracy - ok. 40 firm, które powstały z dawnego kombinatu w Stalowej Woli, zatrudniających w sumie ponad 6 tys. ludzi - ma się kiepsko. Jedna z firm - produkująca sprzęt wojskowy Huta Stalowa Wola (HSW) - wprowadziła program ratowania zakładu. W grę wchodzi 2,5 tys. miejsc pracy. Zarząd Huty - za zgodą pracowników i związków zawodowych - skrócił tydzień pracy do 4 dni i zaniżył wynagrodzenie pracowników o 20 proc. Tak pracuje od początku roku.
- Nikt nie lubi strzelać sobie w kolano, ale jeśli w ten sposób nie stracimy pracy, możemy pójść na ten układ - mówią pracownicy huty.
Związkowcy z 6 stalowowolskich firm założyło Międzyzakładowy Komitet Protestacyjny. Jego szef Henryk Szostak, na co dzień przewodniczący „Solidarności” w HSW, w rozmowie z „Niedzielą” powiedział: - To jest jak w grze w domino, jedna upadająca firma wywoła krach wielu innych… Rozpętaliśmy batalię nie tylko o Hutę Stalowa Wola, ale o wszystkie współpracujące z nią spółki …
Związkowcy liczyli dotąd, że rząd nie zostawi Stalowej Woli na pastwę kryzysu. Chodzi m.in. o zatrzymanie wysokiej klasy fachowców i zrekompensowanie ludziom obniżek pensji.
Dzisiaj tej wiary jakby mniej.
W mieście trwa od miesięcy wojna nerwów. Najbardziej obawiają się utraty pracy kobiety między 40. a 50. rokiem życia, najczęściej pracownice umysłowe. - Nawet jeśli nie dojdzie do zwolnień grupowych, to można po cichu zwalniać np. po 30 osób miesięcznie - tłumaczą. I co wtedy? Apele o rządową pomoc trafiają w próżnię.
- Nie chcę już słuchać o polityce miłości. Chcę czynów! Zainteresowania się ludźmi podobnymi do mnie. Jeśli stracę pracę w biurze huty stali, moja rodzina straci jedynego żywiciela. Jeszcze jest czas na ratunek! - opowiada nam jedna z mieszkanek Stalowej Woli.
Ciosem w plecy nazywają ludzie ze Stalowej Woli styczniowe znaczne podwyżki cen energii elektrycznej. Sama HSW, która prądu potrzebuje niewiele, nie odczuje boleśnie zmian ceny, ale już sąsiednia Huta Stali Jakościowej najprawdopodobniej nie przetrwa podwyżki. Wniosek o upadłość skierowała do sądu kolejna stalowowolska firma - Zakłady Zespołów Mechanicznych, spółka córka HSW. Może straci w niej pracę 600 osób. Wiceprzewodzący Rady Pracowniczej ZZM Adam Skórski przyznał w wywiadzie dla PAP, że ludzie w zakładzie są załamani. - Wiemy, że nie znajdziemy nigdzie pracy, bo w regionie wszystkie firmy borykają się z problemami…
- Nie będę prorokował, ale jest źle… - przyznaje też Henryk Szostak. - Podwyżki cen prądu to jak nóż w plecy… Pytanie, co może zrobić rząd. Bardzo wiele. Dla przykładu - może zrefundować zagrożonym zakładom te podwyżki prądu albo zakazać w ogóle ich wprowadzania. Proszę zrozumieć, sytuacja jest groźna i wymaga specjalnych działań. Huta Stalowa Wola ma magazyny pełne sprzętu, który klienci zadatkowali, ale teraz nie mają na jego wykupienie, bo banki wstrzymały kredyty. Rząd może te maszyny od huty odkupić, a potem odsprzedać kontrahentom. Mówi się także o innych wariantach, np. o dogadaniu się z Rosją, że za gaz płacimy im maszynami ze Stalowej Woli, a od Serbów w ten sam sposób kupujemy węgiel.
- Niech rząd nie stoi z założonymi rękami! - apeluje Szostak - Przecież jak to się posypie, setki ludzi straci pracę… Nie rozumiem tego braku działania - przyznaje.
Związkowcy obawiają się, że ludzie nie wytrzymają i wyjdą na ulicę. I to w niekontrolowany przez nikogo sposób. Już 5 lutego przyjechało pod rzeszowski Urząd Wojewódzki 60 autokarów ze Stalowej Woli, a w nich 3 tys. ludzi. Jednym z nich był prezydent Stalowej Woli Andrzej Szlęzak.
- Walczymy o miejsca pracy i byt dla miasta! - wyjaśniał.
Protestujący złożyli na ręce wicewojewody podkarpackiego swój autorski plan ochrony miejsc pracy w Stalowej Woli. - Dajemy rządowi 10 dni - ostrzega w rozmowie z nami Henryk Szostak - jeśli dalej nie będzie działań, już my wiemy, co zrobić…
Pełnomocnik ds. kontaktu z mediami Bartosz Kopyto z Huty Stalowa Wola SA - tej która, przypomnijmy, produkuje sprzęt budowlany i wojskowy - uspokaja, że Huta Stalowa Wola nie planuje zwolnień grupowych, bo firmy na to zwyczajnie nie stać. Realizuje natomiast swój własny plan ratunkowy. Chyba z dość dobrym skutkiem, ponieważ ten program wprowadzają także inne duże firmy z kłopotami, jak np. Zelmer.
Nikt nie da natomiast gwarancji, że uda się w ten sposób ocalić największy na Podkarpaciu zakład pracy wyłącznie siłami jego załogi. Bez pomocy z zewnątrz szanse są znikome.
Co na to eksperci? Krzysztof Rybiński, b. wiceprezes NBP, uważa, że najważniejsze w tej chwili jest rzucenie liny ratunkowej małym i średnim firmom, które mają spore problemy z pozyskaniem pieniędzy na inwestycje. Już w drugiej połowie 2009 r. sytuacja zacznie się poprawiać - uważają eksperci Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. - Jednak wzrost bezrobocia jest nieunikniony - dodaje ekspert IBnGR Marcin Peterlik. -Wyniesie ono 11 proc., czyli o 1,5 proc. więcej niż w roku 2008.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2009-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Papież: gdy Kościół broni życia, nie uprawia polityki

2026-09-29 19:48

Vatican Media

Kiedy Kościół mówi o obronie życia lub o kwestiach należących do nauki społecznej, nie uprawia polityki, lecz odnosi Ewangelię do życia ludzi – powiedział Leon XIV podczas konferencji prasowej w samolocie z Francji do Rzymu. Papież podkreślił, że doświadczenie Lourdes pokazuje, iż życie człowieka zachowuje sens również w cierpieniu.

Więcej ...

Zamordowany ks. Zbojnowicz spoczął na cmentarzu w rodzinnej parafii

2026-09-29 15:32
Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce

PAP

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce

W rodzinnej parafii pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Grzęsce odbył się dziś pogrzeb ks. Stanisława Zbojnowicza, zabitego w jarosławskim Opactwie 24 września. Mszy św. przewodniczył przemyski biskup pomocniczy Stanisław Jamrozek, a homilię wygłosił dziekan dekanatu Jarosław I i proboszcz jarosławskiej Kolegiaty ks. Marian Bocho. List do uczestników pogrzebu skierował również prezydent Karol Nawrocki.

Więcej ...

Jednego dnia dwie wizje Europy – Leon XIV o obronie życia, 11 państw o aborcji

2026-09-30 17:49

Vatican Media/Adobe Stock

Fundacja JEDEN Z NAS alarmuje: 28 września Europa usłyszała dwa skrajnie odmienne przesłania dotyczące człowieka i przyszłości kontynentu. Tego samego dnia, gdy przedstawiciele 11 państw europejskich - w International Safe Abortion Day (Międzynarodowy Dzień Bezpiecznej Aborcji) - wezwali do przyjmowania prawa i polityk zwiększających dostęp do aborcji oraz wskazali na działania na rzecz jej dekryminalizacji, papież Leon XIV, przemawiając we Francji, jednym z państw wymienionych w tej deklaracji, wezwał młodych Europejczyków, aby miłowali życie, zakładali rodziny, przyjmowali dzieci i bronili godności każdego człowieka „od pierwszej chwili życia w łonie matki aż po ostatnie tchnienie”.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co...

Wiara

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co...

Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało...

W wolnej chwili

Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało...

Papież: gdy Kościół broni życia, nie uprawia polityki

Kościół

Papież: gdy Kościół broni życia, nie uprawia polityki

Jesień a duchowy reset

Wiara

Jesień a duchowy reset

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...