Reklama

Życie raz jeszcze

Magdalena Niebudek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Choroba, wypadek, tragiczne zdarzenie. Słowem - opresja, z której się nie wychodzi. A mimo to, żyją. Potem mówią o darze, skromnie dodając, niezasłużonym. Mówią o tajemnicy, bo dlaczego akurat oni zostali wybrani… Najczęściej, po tym jak cudem ocaleli, mówią o Bogu, o Sile, która ściągnęła ich z powrotem tutaj. Wcześniej bywało że Bóg był marginesem, starszym panem z białą brodą, kimś dalekim, obcym. Dopóki nie wszedł w ich życie jak tornado. Do końca życia będą zastanawiać się, co się „wtedy” stało. Do końca życia będą nosić w sobie wdzięczność za dar, którego ludzką miarą pojąć nie sposób.
U Artura wykryto czerniaka w stadium, przy którym medycyna mówi pass. Katarzyna ledwo uciekła z płonącego domu.
Marka wlókł za sobą tir kilkanaście metrów. Arturowi szwagier dał święty obrazek, na którym pisało: „Matka Boża Gidelska Uzdrowienie Chorych”. Pojechał do Gidel, bo umierał.
Kasia zdążyła wygonić z płonącego domu dzieci i psa. Belka spadła jej na głowę. Upadła twarzą na palący się próg. Kierowca tira nie zauważył auta Marka przy wyprzedzaniu, zgarnął go bokiem swojej 18-kołowej ciężarówki. Zgniótł go jak kartkę papieru. Marka wprasowało w blachę samochodu.
Jeśli Pan Bóg zechce kogoś ocalić, to wyciągnie go za włosy z najgorszej opresji.
Lekarze powiedzieli Arturowi, że nie rozumieją, co się stało. Popatrzyli na niego z pobłażliwym uśmiechem, gdy wyjaśniał, że pił tylko święte wino, w którym co roku ojcowie dominikanie z Gidel zanurzają cudami słynącą figurkę Matki Bożej. Czerniak zniknął. Kasia po sześciu skomplikowanych operacjach plastycznych ma twarz, na widok której dzieci nie wybuchają płaczem. Przypadek Marka opisał w fachowym piśmie jeden z lekarzy. Kręcił z niedowierzaniem głową. - Musiała nastąpić jakaś pomyłka w badaniach. Z takimi obrażeniami nikt nie przeżywa…
Wiedzą, co im się przytrafiło. Noszą w sobie wdzięczność. Życie dzielą na przedtem i teraz. Stali się głęboko wierzący.
Artura spotykam w Gidlach, gdzie regularnie bywa od „tamtego” czasu: - Chodzi za mną nieustannie myśl, jak mogę odwdzięczyć się za dar nowego życia. Wszystko wydaje mi się zbyt małe…
Kasia: - Czuję się, jakbym stała z pustymi rękami wobec Kogoś, kto obsypał mnie złotem. Jestem zupełnie oniemiała wobec wielkości tego doświadczenia.
Marek: - W filmie „Motyl i skafander”, który opowiada o niemal całkowicie sparaliżowanym znanym dziennikarzu, bohater prowadzi ze sobą nieustanny monolog. Mówi, że nie robił w swoim dawnym życiu jakichś spektakularnych świństw. Nikogo nie zniszczył, nikomu nie podciął skrzydeł, nikt przez niego nie płakał. Jego życie było po prostu jednym długim i monotonnym ciągiem małych świństewek, potknięć, małoduszności, wredniactwa i prywaty… Nakrzywdził tą metodą tuziny ludzi. Dokładnie to samo mogę powiedzieć o sobie.
Artur: - Mówię, opowiadam ludziom o tym, co mi się zdarzyło. Taką formę wdzięczności wybrałem. W Kościele mówi się „dawać świadectwo”. Przyjeżdżam do Gidel na Mszę św. z modlitwą o uzdrowienia, wchodzę na ambonkę i mówię, mówię, mówię… Ja życiowy średniak. Mąż i ojciec na trójkę z plusem, letni w wierze - teraz staram się odkręcać wszystko, co wcześniej zamotałem. Gdy Bóg w jednej sekundzie wyciągnął mnie z dna rozpaczy, staram się być lepszym człowiekiem. Uczę się modlić, ufać. Uczę się żyć piękniej… Dla mojej żony i córki. Nie wiem, co mogę zrobić jeszcze…
Kasia: - Po tym, jak dostajesz drugą szansę, smakujesz życie inaczej, celebrujesz. Każda chwila jest bezcenna. Teraz nie lubię spać, gapić się bezmyślnie w telewizor, tracić czas na to, co nieistotne. Nie gniewam się na bliźnich, moje nie musi już być na wierzchu, nie szarpię się, na wielu sprawach przestało mi zależeć. Wiem, że ważna jest miłość, życzliwość, łagodność, uśmiech. W następnej chwili już mnie może nie być, więc po co się tak rzucać. Moje córki też uwierzyły w moc modlitwy. W „proście, a będzie wam dane…”. Tak się zastanawiałam, czy można Panu Bogu się jakoś odwdzięczyć za drugą szansę. Zapytałam o to spowiednika, a on „zrobił oczy”, a potem rzekł: - Żyj tak, żeby się Bogu spodobać. Ciesz się tym darem. Nie jesteś tu przypadkiem…
Marek: - Wymyśliłem sobie, że muszę przeprosić tych, których skrzywdziłem. Uprawiam zadośćuczynienie. Wielu z tych ludzi nawet nie pamiętam. Modlę się za nich codziennie. Ale są tacy, którzy parzą moje sumienie. Przypomniałem sobie o nich dopiero po wypadku. Niektórzy w ogóle nie chcą ze mną rozmawiać. Inni zapewne myślą, że mam uszkodzony po wypadku mózg: bo kto dzisiaj przeprasza bliźniego za stare winy, przyznaje się do nich… Musiałem mocno walczyć ze sobą, by zapukać do kilku drzwi. Ale to jedna część mojego życia - ta trudniejsza. Drugą jest radość. To straszne, ale są tacy głupcy jak ja, którzy dopiero gdy znajdą się na granicy istnienia, doceniają wartość, świętość życia. Odczarowuję je. Odkryłem, że czynić dobro to prawdziwa frajda, że miłością zdziałasz więcej niż zawziętością. Mam apetyt na życie. I dziękuję Bogu za każdą chwilę, którą mi ofiarował…

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2009-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Senat zablokował kandydaturę b. szefa Muzeum im. Rodziny Ulmów na prezesa IPN

2026-08-07 07:36
Senat zablokował kandydaturę dr. Mateusza Szpytmy na prezesa IPN

Instytut Pamięci Narodowej

Senat zablokował kandydaturę dr. Mateusza Szpytmy na prezesa IPN

Senat nie zgodził się w czwartek na powołanie dr. Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. W głosowaniu poparło go 38 senatorów, 50 było przeciw, 1 senator wstrzymał się od głosu. Oznacza to, że procedura związana z konkursem na prezesa IPN rozpocznie się od nowa.

Więcej ...

Portugalia: najstarszy proboszcz świata obchodzi 100. urodziny

2026-08-06 14:51

Magdalena Pijewska

Ksiądz Tobias Álvares da Silva, najstarszy na świecie proboszcz, obchodzi dziś swoje 100. urodziny. Kapłan posługujący w parafii Pedralva, w archidiecezji Braga, w północno-zachodniej Portugalii, rozpoczął ten dzień od odprawienia porannej Mszy świętej, na której stawili się liczni parafianie, a także przedstawiciele władz regionu. Duchowny, który jest najstarszym mieszkańcem gminy Pedralva, gdzie posługuje od 75 lat, spotka się z miejscową ludnością wieczorem w miejscowym kościele parafialnym, gdzie po Mszy świętej odbędzie się uroczysta kolacja.

Więcej ...

Góra Tabor: franciszkanie z Kustodii Ziemi Świętej świętowali Przemienienie Pańskie

2026-08-07 17:05
Góra Tabor

@Vatican Media

Góra Tabor

W czwartek, 6 sierpnia, franciszkańska wspólnota Kustodii Ziemi Świętej obchodziła uroczystość Przemienienia Pańskiego na Górze Tabor, miejscu tradycyjnie utożsamianym z objawieniem chwały Chrystusa trzem apostołom.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Nowy wikariusz generalny archidiecezji częstochowskiej i...

Niedziela Częstochowska

Nowy wikariusz generalny archidiecezji częstochowskiej i...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Jakie książki czyta abp Galbas? Lektura jako propozycja...

W wolnej chwili

Jakie książki czyta abp Galbas? Lektura jako propozycja...

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....