Wtorek, 11 lipca. Św. Benedykta, opata, patrona Europy, święto
• Prz 2, 1-9 • Ps 34, 2-3.4 i 6.9 i 12.14-15 • Mt 19, 27-29
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Piotr powiedział do Jezusa: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?» Jezus zaś rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach i będziecie sądzić dwanaście pokoleń Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy».
Reklama
Wydawałoby się, że słowa dzisiejszej Ewangelii bardziej dotyczą tych, którzy zrezygnowali z życia rodzinnego i wstąpili na drogę życia kapłańskiego czy zakonnego. Wiąże się to bowiem z rezygnacją normalnego życia w świecie i wielu jego aspektów. Zapewne to miał na myśli Jezus i tego oczekiwał od swoich uczniów, co można zrozumieć w stwierdzeniu Piotra: Oto my opuściliśmy wszystko. A co otrzymamy w zamian? – kontynuuje Piotr. Pytanie logiczne, bo jeśli czegoś się człowiek wyrzeka, to musi to mieć jakiś sens i cel. Jezu odpowiada: każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma. Zatem człowiek, który poszedł za Jezusem, nigdy nie jest sam. Wokół Jezusa gromadzą się bracia i siostry, którzy myślą podobnie, mają podobny system wartości, te same cele, których łączą nie tylko więzy krwi, ale sama osoba Chrystusa. Nie tylko o wspólnocie zakonnej, ale też o parafii czy wspólnocie katolickiej mówi się jako rodzinie duchowej, gdzie przez chrzest wszyscy są braćmi i siostrami Jezusa, i podobnie jak w rodzinie naturalnej, dzielą się między sobą swoimi dobrami, troskami i problemami. Są zatem ważni dla siebie, bo – jak powiedział Jezus – po miłości wzajemnej poznają, że jesteście uczniami Pana. Powiedział też: Kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką (Mk 3, 35). A jak słowa dzisiejszej Ewangelii rozumieć w odniesieniu do rodziny? Czasem pojawiają się sytuacje, które zakłócają nasz normalny rytm życia np. choroba, albo w rodzinie po prostu pojawia się dziecko, nie zawsze planowane, czasem jako niespodzianka. Trzeba wtedy szybko przestawić się na inny tryb życia, odstawić na jakiś czas swoje zainteresowania, odłożyć plany… Dla mężczyzn wchodzenie w rolę „tatusia” okazuje się zaskakująco przyjemne. Badania pokazują, że rola taty, opiekującego się dziećmi na równi z matką – to dzisiaj dla wielu mężczyzn nowa kraina warta eksploracji. Rodzina okazuje się dla nich większą przygodą niż praca – mówi dr Bierca. Zaangażowanie ojca jest fundamentalne nie tylko dla przetrwania rodziny, ale również dla rozwoju dzieci. Jak wykazali naukowcy z kanadyjskiego Concordia University, aktywny udział ojca w wychowaniu dzieci podnosi poziom ich inteligencji i sprawia, że lepiej się zachowują. Badacze zaprosili 138 dzieci z rodzin pełnych i rozbitych, w których brakowało ojców, i spotkali się z nimi dwa razy – najpierw, gdy dzieci miały 3-5 lat, powtórnie po 6 latach. Za każdym razem wykonali im test na inteligencję oraz poprosili mamy i nauczycieli o wypełnienie kwestionariuszy dotyczących zachowania dzieci. Okazało się, że dzieci z rodzin z zaangażowanymi ojcami były lepiej rozwinięte intelektualnie. Naukowcy zauważyli jeszcze jedną prawidłowość – w rodzinach bez ojców największe problemy z zachowaniem w wieku nastoletnim miały dziewczynki. Najtrudniejsza emocjonalnie dla dzieci jest sytuacja, kiedy ojciec odchodzi i nie chce znać rodziny. Nie ma czynnika, który wpływałby na dziecko bardziej destrukcyjnie niż odrzucenie przez rodzica – mówi prof. Ronald Rohner, współautor tego badania. Często odrzucenie przez ojca lub jego emocjonalna nieobecność mają nawet silniejszy wpływ na dziecko, niż odrzucenie przez matkę. Prof. Rohner zauważył to, analizując ponad 500 badań psychologów z całego świata. Dzieje się tak zwłaszcza w kulturach, które przypisują ojcu większy niż matce prestiż w rodzinie (za: Burda Katarzyna, Tata pilnie poszukiwany, „Newsweek”, 24/2000, s. 71-73). A czy ja poświęcam wystarczająco dużo czasu i uwagi mojej rodzinie?
A.S.
WSZYSTKIE ROZWAŻANIA DOSTĘPNE W KSIĄŻCE "Żyć Ewangelią" DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
