Reklama

Lewicowa twarz Platformy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Poseł Janusz Palikot przez 3 lata był na rękę Platformie Obywatelskiej, szokując i obrażając głównie śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Teraz odszedł z PO, bo - według niego - dotychczasowy pryncypał Donald Tusk to „wyczerpany i wypluty z pomysłów premier, który zaleca Polakom, aby przez kolejne lata gryźli trawę i zaciskali zęby”. Także partia, która pozwalała Palikotowi na najbardziej absurdalne i chamskie wypowiedzi, Platforma Obywatelska, obecnie „stała się starą, zgryźliwą i zgnuśniałą ciotką”. Odszedł z PO, uznając za swój wielki sukces zorganizowanie kongresu w Warszawie, 2 października, na który przyszło blisko 3 tys. osób, w tym: Magdalena Środa, Manuela Gretkowska, Kazimierz Kutz, Andrzej Celiński i Ryszard Kalisz. Zakładając własne stowarzyszenie, planuje przekształcić je w partię polityczną, zbudowaną głównie na antykościelnych hasłach. Świadczyły o tym owacje osób zebranych w Sali Kongresowej w Warszawie, kiedy Palikot odczytywał postulaty przyszłej partii. Są nimi: usunięcie lekcji religii ze szkół i wprowadzenie doń edukacji seksualnej, odsunięcie duchowieństwa od udziału w uroczystościach państwowych, likwidacja kościelnego funduszu emerytalnego, pełne prawo kobiet do aborcji, wprowadzenie darmowej antykoncepcji, refundowanie zabiegów in vitro. Ponadto obiecywał: ograniczenie lub zniesienie subwencji na partie polityczne, wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych, likwidację Senatu i ograniczenie liczby posłów z 460 do 300, zniesienie immunitetów, kadencyjność przywództwa w partiach politycznych, bezpłatny i powszechny dostęp do Internetu. Gwarantował rozdział państwa i Kościoła, ogłaszając: koniec z pieniędzmi dla Kościoła. Opowiedział się m.in. za rejestracją związków partnerskich, hetero i homoseksualnych, aby homoseksualiści mieli prawa podatkowe i majątkowe, tak jak związki małżeńskie. Jak dodał: „Często są to związki znacznie lepsze niż te uświęcone związkiem małżeńskim. Nie ma żadnego powodu, by byli tak karani”.
Szokujący jest fakt, że Palikot studiował na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, finansował kiedyś tygodnik „Ozon” - zaangażowany w sprawy młodzieży z pokolenia Jana Pawła II. Wtedy chodziło mu o obecność wiary w życiu publicznym, dzisiaj Palikot z inną młodzieżą obiecuje walczyć o wyrzucenie wiary ze sfery publicznej.
Jednak przyjrzawszy się bliżej propozycjom przyszłej partii Palikota, okazuje się, że w większości są to postulaty PO z lat, kiedy jej członkowie należeli do Kongresu Liberalno-Demokratycznego czy Unii Wolności (może bez tak radykalnie antyreligijnych haseł). To wówczas oferowano młodym podobne „wyzwolenie” spod wpływów Kościoła, rodziny, patriotycznej tradycji czy nadmiernego „wtrącania się” państwa w gospodarkę i życie społeczeństwa. Część tych obietnic, udolnie czy nie, realizuje obecnie PO.
Powstaje jednak zasadnicze pytanie: Czy dzisiaj można utworzyć nową partię z tak lewicową twarzą bez uzgodnienia z Platformą Obywatelską czy tzw. Salonem? Jak się wydaje, partia Palikota będzie przybudówką PO, aby móc głosić otwarcie to, czego wielu posłów i senatorów tej partii głośno boi się wypowiadać. Świadczy o tym fakt, że prawie nikt w PO nie krytykuje Palikota, a wielu wręcz uważa, że ich kolega ma zagospodarować radykalnie lewicowy elektorat, aby go nie przejął Grzegorz Napieralski i SLD. Czy to nikomu nic nie mówi, że tak długo w PO tolerowano wyskoki Palikota? Czy nagle jego pieniądze są już partii niepotrzebne? Kiedy wcześniej jakiegoś polityka wyrzucano z PO albo gdy sam odchodził, nikomu z posłów, senatorów lub działaczy nie wolno było utrzymywać z nim zbyt bliskich kontaktów. Tak postąpiono m.in. wobec Pawła Piskorskiego czy Zyty Gilowskiej. Ci, którzy chcieli pozostać w Platformie i coś w niej znaczyć, musieli zerwać z nimi kontakty, niemal wyprzeć się dawnych przyjaźni i znajomości. Z Januszem Palikotem i jego partią można dalej się przyjaźnić, ponieważ jej mocodawcy to ci sami, którzy wcześniej wylansowali Polską Partię Przyjaciół Piwa, potem PO, a także Samoobronę. Mocodawcy to głównie prywatne koncerny medialne, a także szemrane towarzystwo biznesowe rodem z PRL-u, czyli wszyscy ci, którzy zarabiają na Polsce zwaśnionej, skorumpowanej i niedemokratycznej.
Dlatego to, co robi Palikot, nie jest wyłącznie kpiną z polityki, ale szeroko zakrojonym planem, aby w 2011 r. ta partia mogła zdobyć ok. 10 proc. głosów i stać się koalicjantem Platformy Obywatelskiej. Gdyby tak się stało, to wówczas zarówno prywatne media, jak i wspomniane towarzystwo powiązane ze służbami będzie miało jeszcze lepsze przełożenie na polskie sprawy. Skoro Palikot tak długo miał przyzwolenie Donalda Tuska również na walkę światopoglądową, to powstanie nowej, radykalnie antykatolickiej partii jest wyraźnym sygnałem, że teraz walka z Kościołem, kpiny z krzyża, bluźnierstwa przeciw Bogu czy nienawiść do wierzących będą już na porządku dziennym. Pozostaje pytanie: Czy katoliccy wyborcy wypowiedzą swoje „non possumus”, nie pozwolimy?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2010-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Sylwetka zamordowanego w Jarosławiu ks. Stanisława Zbojnowicza

2026-10-05 18:30
Ks. Stanisław Zbojnowicz

Diecezja Przemyska

Ks. Stanisław Zbojnowicz

Choć nigdy nie zajmował ważnych stanowisk i był kapłanem jakich wielu, zmarł w okolicznościach w Polsce niespotykanych. Ale warto o ks. Stanisławie Zbojnowiczu mówić nie tylko przez pryzmat jego śmierci. Ludzie mówili o nim: męczennik konfesjonału. Nie dlatego, że przy nim zginął, ale dlatego, że nigdy nie wyszedł, dopóki nie wyspowiadał ostatniej osoby. I nie wychodził nawet, jeśli nikogo w kolejce nie było.

Więcej ...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W Gdyni protest i zbiórka podpisów

2026-10-03 21:47

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni

Rada Parafialna oraz mieszkańcy związani z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni sprzeciwiają się działaniom, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania kościelnego dzwonu „Redemptor Hominis”. W stanowisku skierowanym do prezydent Gdyni podkreślają jego religijne, historyczne i społeczne znaczenie. „Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której głos naszego dzwonu miałby zamilknąć!” – piszą.

Więcej ...

Pabianiczanie przy Matce Bożej

2026-10-06 11:06

Martyna Knapik

4 października w kaplicy filialnej w Pabianicach, należącej do Parafii św. Jana Chrzciciela w Złotym Potoku, mieszkańcy uczestniczyli w modlitewnym dziękczynieniu. Okazją była rocznica peregrynacji kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, którą parafianie przeżywali w dniach 22-23 września 2024 r.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kościół

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Masz już dość swojego krzyża? Pomódl się tą...

Wiara

Masz już dość swojego krzyża? Pomódl się tą...

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiara

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....

Kościół

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....