Reklama

W szkole nowego Błogosławionego

Bożena Sztajner/Niedziela

Jan Paweł II kochał kapłaństwo swoje i nasze. Chętnie też udzielał święceń, czego wielu z nas doświadczyło, budując się jego niezwykłą życzliwością

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tegoroczna Msza św. Krzyżma miała dla mnie szczególny wymiar. Spowodowane to było bliskością dnia beatyfikacji Papieża, który corocznie na Wielki Czwartek pisał do kapłanów list, aby pomóc im wgłębiać się w piękno kapłaństwa - daru wieczernikowego umiłowania Chrystusa. Wracają teraz wspomnienia spotkań z Janem Pawłem II, tych wielkich i tych małych. Już przed beatyfikacją nie mieliśmy wątpliwości, że to człowiek święty, jednak fakt uroczystego potwierdzenia tego przez Kościół nadaje temu przekonaniu nowy wymiar.

Wdzięczni za drogowskaz

Reklama

Pamiętam pierwsze przemówienie Papieża, na którym powiedział: „Nie lękajcie się! Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi…”, a potem na spotkaniu z rodakami dorzucił: „Nie zostawiajcie mnie samego”. To ujawnia ludzki wymiar Papieża, jego tęsknotę za ziemią ojczystą, za ludźmi tej ziemi.
Później były niezapomniane odwiedziny zaraz na drugi dzień po wyborze, kiedy zawieźliśmy mu wieczorem rzeczy z Papieskiego Kolegium Polskiego, skąd udał się na konklawe. Ojciec Święty mówił też wtedy o tym, żeby przychodzić, żeby go odwiedzać. Widać było, że pozostawienie Polski było dla niego ofiarą, ale godził się na to z pełnym zaangażowaniem w nowe posłannictwo. Wspomniał wówczas o wizycie kard. Wyszyńskiego i jego pytaniu: - Jak się Ojciec Święty czuje w tych nowych apartamentach? - Odpowiedziałem mu - wspominał Papież - że tak, jakbym tu przebywał od zawsze. Ksiądz Prymas, komentując potem to wydarzenie, podkreślał wielkie umiłowanie Kościoła przez Papieża. On w Kościele był wszędzie u siebie, zarówno w Krakowie, jak i w Rzymie, kiedy tak zechciał Duch Święty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Żył Polską

Ile razy mnie gdzieś wypatrzył, wśród ludzi czy na audiencji, zaraz zapraszał, chciał się spotkać, porozmawiać o polskich sprawach. Myślę, że to zakorzenienie w naszych ojczystych tradycjach, w naszych ojczystych sprawach, w naszej mowie, kulturze, literaturze, w świecie artystycznym, wytworzonym na polskiej ziemi, było dla tego Papieża bardzo ważną wartością. Kiedy pojechał do UNESCO, z godnością złożył świadectwo, że jest dumny z polskiej kultury i tak bolesnej historii. Czynił to zresztą w wielu miejscach, co, jak uważam, było ważnym przesłaniem dla świata, a także dla nas. Papież uświadamiał nam, że mamy za zadanie pogłębić tę kulturę. Że nie musimy się jej wstydzić. Jestem przekonany, że poprzez beatyfikację Papież w nowy sposób wraca do Polski, wraca do świata, do Kościoła. Warto skorzystać z tego powrotu, czyli pochylić się nad jego stylem życia, nad jego nauczaniem.
Mówi się, że kard. Stefan Wyszyński uczył się Ojczyzny od Reymonta, Papież od Norwida, a my mamy na nowo uczyć się Polski od Jana Pawła II. Nie jest to łatwe w tym bardzo trudnym dla naszego narodu „dzisiaj” - jak by powiedział za Norwidem Jan Paweł II - w czasie, gdy naród jest podzielony, gdy rośnie liczba ludzi schodzących na margines życia społecznego i politycznego, a zdecydowana większość narodu zostawia ideały na boku i ucieka w doraźność życia. Trudno się wgłębić w taką przypuszczalną wizję jego posługi duszpasterskiej w czasach współczesnych, przecież to już tyle lat przemian. Niewątpliwie najważniejsze było dla niego przekonanie, a nawet wiara - że Ojczyzna to jest dar i miejsce szczególne, które zostało nam dane i zadane. Zadaniem jest ciągła aktywność w uczciwym, opartym na Dekalogu trudzie przekształcania tej ziemi, dobrego przeżywania rzeczywistości, umiejętności i odwagi, aby w rzeczywistości, w jakiej przyszło nam żyć, zachować wiarę, życie z wiary, godność Polaka, godność chrześcijanina. On sam przecież zmagał się z problemami w Polsce jako biskup, jako kardynał krakowski, jako bardzo twórczy członek Konferencji Episkopatu. Współpracował z kard. Stefanem Wyszyńskim, żeby podnieść poziom wykształcenia duchowieństwa, zatrzymać plagę pijaństwa, plagę rozwodów, rozbijania małżeństw (promowanego przez oficjalne czynniki), przeciwstawić się aborcji, uratować sumienie człowieka. Wielu ludzi usłyszało to wołanie, przejęło jego zatroskania i poszło z tym w świat, więc trzeba by zapytać, jakie dzisiaj są problemy, które najbardziej nurtują Polskę.

Czas rachunku sumienia

Z pewnością poważnym bólem jest choroba polskich elit, która udziela się wszystkim: uciekamy od prawdy i uważamy, że można pewne rzeczy zafałszować, wyretuszować, pozostawić niedopowiedziane. Przejawy tej choroby są różnorodne i widać je przy różnych okazjach, chociażby sytuacja, kiedy jedni nie są w stanie powiedzieć słowa „przepraszam”, a drudzy nie są w stanie zdobyć się na „wybaczam”. W takich chwilach wszyscy czujemy niesmak. W dialogu z Niemcami biskupi polscy wyszli pierwsi i, biorąc na siebie odium nienawiści całego ówczesnego świata politycznego, powiedzieli: „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Otworzyli w ten sposób szeroką drogę pojednania, która aż po dzień dzisiejszy budzi szacunek wśród narodów. Dzisiaj także potrzeba takich słów. Trzeba się zdobywać na wierność Ewangelii, trzeba zdobywać się na budowanie razem, a nie oddzielnie, trzeba poszerzać pola sukcesów, eliminować zło, zaniedbania i pomagać sobie wzajemnie, a bronić podstawowych zasad etycznych, jednakowo ważnych w życiu społecznym i w ekonomii. To jest podstawowa rzecz w trosce o naród i państwo. Trzeba w kontekście tej beatyfikacji z pokorą przyznać, że i my wcale nie jesteśmy bez win i zaniedbań - jest ich na pewno wiele.
Nurtuje mnie problem przekazu wiary w nowej sytuacji otwarcia granic. Obserwując Polaków na emigracji w Europie i za oceanem, trzeba przyznać, że stara emigracja amerykańska potrafiła znaczną część nowych przybyszów z Polski pozyskać i w młodych wszczepić ducha polskich tradycji, poczucia dumy z bycia ludźmi wierzącymi. W Europie zaledwie znikoma część nowej emigracji zdołała odnaleźć drogę do polskiego kościoła (zaledwie 8-10 proc. Polaków regularnie chodzi do polskich kościołów w Niemczech, Anglii, Francji). Tu obserwujemy zanikanie elit polskich i chrześcijańskich, wtapianie się pierwiastka narodowego w kosmopolityczne mody i style zachowań. Elity polskie na emigracji są bardzo potrzebne Polsce. Mają wielkie zasługi dla narodu z ubiegłych dziesięcioleci. Bez nich dzisiejsza młoda emigracja nie będzie sobą, a i Polska nad Wisłą duchowo zubożeje.
Wracając do kraju - rodzi się pytanie: Czy nasza mentalność jest mentalnością chrześcijańską? Czy my, katolicy, myślimy po chrześcijańsku? Warto w tych dniach dziękczynienia zapytać o wierność nauczaniu, którego Papież nie szczędził podczas swoich odwiedzin w kraju. Ojciec Święty jakby do końca nosił w sercu ból z powodu tego, że Polacy chłodno przyjęli jego przypomnienie o wierności Dekalogowi. Czy dziś coś się zmieniło na lepsze? Ważne pytanie.
Papieskie pielgrzymki to m.in. spotkania z ludźmi nauki i kultury. Trzeba nieustannie pytać o poziom naszych uczelni - ten naukowy, ale i ten kształtujący postawy, pytać o etykę pracy studenta i nauczyciela akademickiego. Można mieć w tej sprawie uzasadnione wątpliwości - skoro człowiek po studiach nie potrafi poprawnie mówić i pisać, to jak on te studia odbywał i kto go promował?
Ta beatyfikacja nie może skończyć się jedynie w klimatach euforii i wzruszeń - trzeba się nad nią zatrzymać, mówić o pogłębieniu człowieczeństwa, o wkorzenieniu się w Ewangelię i na jej fundamencie budować chrześcijańską Polskę, Europę, świat.

Podziel się:

Oceń:

2011-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Hiszpania: Tragiczny finał świętowania zdobycia mistrzostwa świata. Zginął 13-letni chłopiec

2026-07-20 11:59

Adobe Stock

Tragicznie zakończyła się fiesta w Ciudad Rodrigo po zdobyciu przez piłkarzy Hiszpanii drugiego w historii tytułu mistrza świata. Pod ciężarem kibiców zawaliła się zabytkowa fontanna w efekcie czego śmierć poniósł 13-letni chłopiec, a dwie inne osoby zostały ranne - poinformowały służby lokalne.

Więcej ...

Bp Dec: katolicy w parlamencie nie mogą głosować za aborcją i in vitro

2026-07-21 09:23
Bp Ignacy Dec

Karol Porwich/Niedziela

Bp Ignacy Dec

Katolicy zaangażowani w politykę nie mogą wybiórczo traktować Ewangelii i popierać rozwiązań sprzecznych z nauczaniem Chrystusa tylko po to, aby zachować stanowisko lub uniknąć konsekwencji partyjnych - mówił bp senior Ignacy Dec. Hierarcha wskazał głosowanie za aborcją i zapłodnieniem in vitro jako przykład odrzucenia obowiązków wynikających z wiary.

Więcej ...

Uroczystości pogrzebowe śp. Kazimierza Wolskiego – budowniczego Świątyni Opatrzności Bożej

2026-07-21 07:44

Arch. Krakowska

– On doskonale wiedział, że przedsiębiorczość, biznes służy nie tylko temu, żeby się społeczeństwo ubogacało w różne dzieła. Prawdziwa praca służy temu, żeby sam człowiek pracujący się rozwijał i żeby służył tą pracą swojej rodzinie, swoim dzieciom, swoim wnukom – mówił kard. Kazimierz Nycz podczas uroczystości pogrzebowych śp. Kazimierza Wolskiego w Mizernej – budowniczego Świątyni Opatrzności Bożej.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Marty o pomoc w sprawach trudnych

Wiara

Nowenna do św. Marty o pomoc w sprawach trudnych

Nowenna do św. Szarbela

Wiara

Nowenna do św. Szarbela

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i...

Kościół

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i...

Przełożony Bractwa św. Piusa X: watykańskie sankcje...

Kościół

Przełożony Bractwa św. Piusa X: watykańskie sankcje...

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale...

Wiara

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale...

O. Marcin Ciechanowski: szkaplerz jest szatą, która...

Kościół

O. Marcin Ciechanowski: szkaplerz jest szatą, która...

Nowenna do św. Marii Magdaleny

Wiara

Nowenna do św. Marii Magdaleny

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Trener Hiszpanii:

Wiara

Trener Hiszpanii: "Modlę się każdego dnia. Nie dlatego,...