Światowa Rada Kościołów o spotkaniu Biskupa Rzymu i Patriarchy Konstantynopola
RV / Genewa / KAI
Grzegorz Gałązka
Podsumowując pielgrzymkę Franciszka do Ziemi Świętej pastor Olav Fykse Tveit powiedział, że jego spotkania z Bartłomiejem są ważne nie tylko dla dialogu między katolicyzmem a prawosławiem. Zdaniem sekretarza generalnego Światowej Rady Kościołów mają one wielkie znaczenie także dla całego ruchu ekumenicznego.
„To bardzo ważne, że Biskup Rzymu i patriarcha Konstantynopola spotkali się, by potwierdzić powołanie Kościoła do jedności” – powiedział ks. Tveit. Podkreślił też, jak ważne jest, że we wspólnym oświadczeniu obydwu hierarchów była mowa o jedności, która nie wyklucza różnorodności. Według niego spotkanie obu zwierzchników religijnych „jest znakiem nadziei i inspiracją dla Kościołów na całym świecie. Nasza jedność mimo różnorodności pozwala Kościołowi postępować razem we wspólnej pielgrzymce sprawiedliwości i pokoju”. Norweski pastor docenił też troskę Papieża i patriarchy o los chrześcijan na Bliskim Wschodzie oraz wagę dialogu międzyreligijnego. Światowa Rada Kościołów, założona w 1948 r., zrzesza 345 kościołów z ponad 100 krajów, które wspólnie liczą około 560 mln wyznawców. Należą do niej m.in. prawie wszystkie Kościoły prawosławne. Kościół katolicki nie jest jej członkiem, ale ściśle z nią współpracuje.
W dniach 24-26 maja Franciszek odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Obejmowała ona Jordanię, Palestynę i Izrael. Jej głównym celem - co podkreśla sam papież - było upamiętnienie 50. rocznicy historycznego spotkania papieża Pawła VI i prawosławnego patriarchy Konstantynopola Atenagorasa w Jerozolimie.
W debatach o religii regularnie powraca zarzut, że Biblia zawiera opisy przemocy, wojen i okrutnych wyroków, a więc chrześcijaństwo miałoby otwierać drogę do usprawiedliwiania zbrodni. Problem jest jednak znacznie bardziej złożony. Pytanie nie dotyczy wyłącznie starożytnych opisów wojennych, lecz także tego, czy człowiek wierzący może kiedykolwiek poprzeć przemoc, terror lub mord w imię Boga, ideologii czy „wyższego dobra”. Odpowiedź chrześcijańska wymaga spokojnego spojrzenia zarówno na całą Biblię, jak i na moralne przesłanie Ewangelii.