Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Zakochany w św. Janie Bosko

Brat koadiutor Jan Skowroński

Bogdan Nowak

Brat koadiutor Jan Skowroński

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Od sześciu lat posługę zakrystiana pełni w kościele parafialnym pw. św. Jana Bosko w Szczecinie brat koadiutor Jan Skowroński. Czasem jest też ministrantem albo lektorem, gdy przy ołtarzu zabraknie świeckiej służby. Zawsze skromny, niewiele mówiący, ale cieszący się w swej duszy, że może w ten sposób realizować swoje powołanie.
- Pochodzę z rodziny wielodzietnej - mam pięć sióstr i pięciu braci - mówi brat Jan. - Swoje salezjańskie powołanie zawdzięczam przede wszystkim moim kochanym, bardzo religijnym, ale nieżyjącym już rodzicom: Janinie i Tadeuszowi, z którymi szliśmy, bez względu na pogodę, z naszej wsi Białobłoty pięć kilometrów do kościoła parafialnego w Królikowie na niedzielną i świąteczną Eucharystię. Byliśmy też pod wpływem salezjańskiego Lądu, w którym dominuje zawsze duch św. Jana Bosko. Tam też docieraliśmy na różne uroczystości, zwłaszcza odpustowe. Ten klimat zdrowej pobożności sprawił, że troje z nas poszło za słowami Chrystusa: „Pójdź za Mną!”. Siostra została benedyktynką misjonarką, przyjmując imię zakonne Chryzanta, brat Andrzej został kapłanem Towarzystwa Salezjańskiego (jest aktualnie proboszczem w parafii w Boleszkowicach), a ja bratem koadiutorem także w zgromadzeniu wielkiego wychowawcy św. Jana Bosko.

BOGDAN NOWAK: - W ubiegłym roku obchodził Brat 25-lecie profesji zakonnej. Jaka to była droga?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

BR. JAN SKOWROŃSKI: - Do Salezjanów wstąpiłem w roku 1985, długo namyślając się i modląc, czy rzeczywiście Bóg chce mnie mieć tak blisko siebie. Po rocznym nowicjacie zostałem wysłany najpierw do parafii w Rumii, potem do Skrzatusza, wreszcie najdłużej, bo osiem lat byłem w Wyższym Seminarium Duchownym w Lądzie. Dalsze dwie placówki salezjańskie, gdzie realizowałem swoje powołanie, to Banie i Kobylnica. Od 2006 r. jestem w największej - jak dotąd parafii - w Szczecinie, na os. Kaliny. Wszędzie byłem zakrystianem, czasem dochodziła opieka nad ogrodem lub gospodarstwem. Dodam jeszcze, że nasze powołanie jest weryfikowane przez zgromadzenie, najpierw co trzy lata poprzez składanie czasowych ślubów: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, a po 9 latach - ślubów wieczystych. Takie złożyłem w roku 1994.

- Co to znaczy koadiutor?

- Kiedy nasz Założyciel tworzył salezjańskie szkoły zawodowe, potrzebni byli świeccy pomocnicy oddani sprawie wychowania, którzy wspieraliby księży w codziennych, niełatwych obowiązkach. Pełniej temu apostolstwu mogli się oddać, składając wspomniane przeze mnie śluby. W ten sposób ustanowiono koadiutorów salezjanów. Dziś wprawdzie większe jest zapotrzebowanie na kapłanów, mniej na braci. Warto w tym miejscu zacytować definicję koadiutora w ujęciu samego św. Jana Bosko: „Ja potrzebuję pomocników. Są rzeczy, których ani księża, ani klerycy nie są w stanie zrobić. Dlatego wy je zrobicie (...) Potrzebuję kogoś w każdym domu, komu mógłbym powierzyć sprawy, które wymagają najwyższego zaufania (...) Potrzebuję kogoś, komu powierzę te właśnie trudne sprawy. To właśnie jest wasze zadanie, zadanie koadiutorów. To słowo nie oznacza kogoś, kto tylko ciężko pracuje, ale osobę, której powierza się wielką odpowiedzialność. To jest idea koadiutora. Potrzebuję wielu takich ludzi, takich koadiutorów. Będziecie kierowali innymi, będziecie odpowiedzialni! Trzeba, abyście sami najpierw nabrali cnót i dawali świadectwo. Będziecie jak lwy waleczne i uczynicie wiele dobra”.

- Czy posługa koadiutorów jest dziś potrzebna?

Reklama

- Tak samo jak w trudnym XIX wieku, gdy żył i działał ks. Jan Bosko, bo przecież Europa, w tym Polska, laicyzuje się i wyludnia, kryzys moralny niszczy małżeństwo i rodzinę, wszelkie zło uderza w coraz słabszego psychicznie człowieka, osamotnionego w swoim nieraz dramatycznym życiu. Bracia koadiutorzy służą nie tylko w polskich parafiach, ale także na misjach, wykonując rozmaite zawody. Zawsze wspierają naszych księży. Bracia dzięki złożonym ślubom mogą całkowicie oddać się Bogu i ludziom.

- O kim szczególnie Brat pamięta w swoich modlitwach?

- O rodzicach, bo oni poprzez swój sakramentalny związek małżeński byli dla nas autorytetem i stworzyli bezpieczny dom, chroniący nas przed wszelkimi dziś patologiami społecznymi. Powołania zakonne i kapłańskie rodzą się zwykle w licznych rodzinach, dlatego jestem dumny, że pochodzę z tej rodziny. Modlę się, by jak najwięcej było sakramentalnych małżeństw otwartych na nowe życie, bo tylko z takich możemy oczekiwać tak potrzebnych księży, braci i sióstr.

Podziel się:

Oceń:

2012-12-31 00:00

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Zakon Jezuitów w Starej Wsi (1)

Ofiarowane Ojcom Jezuitom kościół i klasztor w Starej Wsi

Jan Gruszka SJ

Ofiarowane Ojcom Jezuitom kościół i klasztor w Starej Wsi

Więcej ...

„Od Matki Gietrzwałdzkiej do Matki Jasnogórskiej” – Warmia już na Jasnej Górze

2026-08-12 17:59

Julia Czernik

Pielgrzymka była dla nich powrotem do korzeni, w drodze ponawiali przyrzeczenia chrztu świętego w 1060 rocznicę Chrztu Polski. Pątnicy Warmińskiej Pielgrzymki Pieszej dotarli na Jasną Górę. Rekolekcje w drodze były dla nich przygotowaniem do jubileuszu 150 lat objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, który obchodzić będą w przyszłym roku. Prosili w intencjach Ojczyzny i rodzin.

Więcej ...

Petycja w sprawie nowych świąt czeka w Senacie

2026-08-13 07:30

Adobe Stock

W kalendarzu polskich świąt powinien znajdować się Dzień Prababci i Dzień Pradziadka – wynika z petycji, która trafiła do Senatu, a o której pisze w czwartek „Rzeczpospolita”. Według gazety, pomysł zyskuje poparcie decydentów.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Kościół

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Łódź: Zmarł chłopiec, który tonął w aquaparku

Wiadomości

Łódź: Zmarł chłopiec, który tonął w aquaparku

Niemcy: Uczeń zostanie ukarany grzywną za...

Wiadomości

Niemcy: Uczeń zostanie ukarany grzywną za...

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Wiadomości

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego