Reklama

Wiara

oswajanie wiary

Ciągle brudzić nogi

Magdalena Pijewska/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziś dwie osoby upomniały się o moje wpisy na blogu. Piszę właściwie z myślą o nich. Pisanie zawsze zostawiam wewnętrznym natchnieniom. Nie mam ambicji być regularny w pisaniu i zdaję się w tym na powiewy Ducha. Wierzę, że wieje On również przez ludzi!

Gdybym miał teraz pisać o sobie, nie byłoby to ciekawe i budujące. Zmagam się, jak wielu ludzi, z siłą mojej wiary. A wiara staje się silniejsza w próbach i doświadczeniach. W Chrystusie wszystko ma odwrócony porządek. Kiedy wydaje się, że jesteśmy mocni, musimy uważać, żeby nie upaść. Kiedy upadamy, okazuje się, że nasza moc w słabości się doskonali.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Najważniejsze, żeby nie zgubić Boga, żeby nie rozproszyć swojej uwagi na rzeczy tego świata, nie dać się zatopić falom subiektywnych emocji i mieć świadomość, że wszystko widzimy tylko w części, niejasno. Jedynym sposobem koncentracji na Bogu jest uwielbienie, bo kiedy zaczynam prosić, moje braki i potrzeby znów zasłaniają Boga i skupiają mnie na sobie samym i świecie. Wysławiam więc Pana, czasem nawet wbrew sobie, dziękując Mu za to, o co nigdy bym nie poprosił, i wielbiąc, za to, co po ludzku mnie martwi i zadaje ból. W każdym położeniu mamy przecież dziękować Panu. Nie tylko wtedy, gdy twardo stoimy na nogach, ale również gdy upadamy, gdy przywaleni i obciążeni leżymy na ziemi, nie widząc nic poza kurzem i brudem ludzkiego pośpiechu.

Nasza duchowa słabość, może czasem natłok wątpliwości czy zwyczajna obojętność, każą nam się zatrzymać i zapytać o dalszy kierunek drogi. Bo często chodzimy na oślep! Biegniemy z przyzwyczajenia, nie pytając już Boga o kierunek, o cel, o Jego wolę. A przecież Bóg nie dał nam korzeni, żebyśmy stali w tym samym miejscu, szli ciągle tą samą drogą, robili wciąż te same rzeczy i rozwijali się według ściśle określonych schematów. Jak trochę usycham, to zaczynam myśleć o korzeniach i dostrzegam, że Bóg je niszczy, żebym mógł iść dalej. Wyrywa mnie jak małą gałązkę krzewu i każe mi się zasadzić w innym miejscu i zakorzeniać od nowa. Tym sposobem Bóg zabezpiecza mnie przed duchową starością, przed bezpłodną troską o korzenie, które są już czasem tak stare, że nie wydadzą nowych liści ani owoców. Bo tylko drzewa mają korzenie, a my, ludzie, mamy nogi. A nogi są po to, żeby chodzić, żeby zmieniać miejsce, żeby służyć, żeby głosić i świadczyć o Jezusie. Nie chcę być Oblubienicą Pana, która leży wymyta w łóżku i nie chce otworzyć Oblubieńcowi drzwi z obawy, że ubrudzi sobie nogi. Poruszył mnie ostatnio ten tekst z Pieśni nad pieśniami. Oblubieniec stoi u drzwi Oblubienicy, wyznaje jej miłość i prosi, żeby Go wpuściła do środka. A ona mówi, że nie otworzy, bo jest już czyściutka, wymyta, leży już w łóżku i nie wstanie, bo nie będzie sobie brudzić nóg. Nie chcę kapłaństwa śpiącego, czyściutkiego, ale zamkniętego na ludzi, na świat – i to w fałszywej obawie, żeby się nie ubrudzić. A można tak żyć na plebanii, w seminarium, w kurii i wszędzie indziej w Kościele, tak żyć, żeby się nie ubrudzić. Każdy, kto chodzi i się rusza, naraża się na ubrudzenie. Dlatego podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus mówi do uczniów, że wykąpany potrzebuje sobie tylko umyć nogi. Jesteśmy cali wykąpani w chrzcie św., ale nogi mamy sobie ciągle brudzić. Bo drzewa mają korzenie, a nam, ludziom, dał Pan Bóg nogi, żebyśmy chodząc za Jezusem, czasem je sobie mocno zabrudzili!

www.xandrzejblog.emaus.czest.pl

Podziel się:

Oceń:

2014-10-07 15:30

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Dlatego, że cię kocham

Więcej ...

Abp Jacques Mourad: Syria stała się państwem islamskim

2026-08-11 18:34

Karol Porwich/Niedziela

W czasie czternastu lat wojny domowej liczba chrześcijan w Syrii spadła do minimum: z dwóch milionów do trzystu tysięcy. „Mniejszości religijne są na celowniku, a będący u władzy uważają, że jedyną prawdziwą wiarą jest islam” - wskazuje abp Jacques Mourad. Syryjsko-katolicki arcybiskup Homs podkreśla, że różnorodność społeczeństwa, w tym ta religijna, nie ma żadnej wartości dla nowego rządu.

Więcej ...

Bp Lityński do pielgrzymów: Zawieźcie to świadectwo modlitwy, zasłuchania w Słowo Boże i apostolskiej miłości do waszych rodzin i parafii

2026-08-12 12:52

Monika Książek/niedziela.pl

44. Piesza Pielgrzymka Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej dotarła na Jasną Górę. Wszystkich pielgrzymów powitał ich pasterz diecezji bp Tadeusz Lityński, który w południe sprawował dla nich Msze św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Gdańsk: Festiwal „Prosta Droga do Boga” -...

Kościół

Gdańsk: Festiwal „Prosta Droga do Boga” -...

Kard. Ryś mianowany przez Leona XIV na ważne stanowisko

Kościół

Kard. Ryś mianowany przez Leona XIV na ważne stanowisko

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Wiadomości

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Zmarł brat Marian Markiewicz CFCI

Niedziela w Warszawie

Zmarł brat Marian Markiewicz CFCI