Reklama

Wiara

Nikodemowe rozmowy

O pojednaniu ze sobą

Magdalena Pijewska/Niedziela

Chrystus, którego odnajdujemy w sobie, nie jest wcale tym, co bezskutecznie staramy się w nas podziwiać i ubóstwiać. Utożsamił się On natomiast właśnie w tym, co nam w nas najbardziej przeszkadza, bo wziął na siebie naszą nędzę i miernotę, nasze ubóstwo i nasze grzechy. Nie możemy żyć w pokoju sami ze sobą, dopóki nie zrozumiemy, że odtrącając i odrzucając naszą nędzę, odtrącamy tym samym Chrystusa, który kocha nas nie w naszej chwale ludzkiej, lecz w naszym najgłębszym poniżeniu.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zaakceptować czy zmieniać?

Pamiętam anegdotę, jaką opowiedzieli mi kiedyś studenci po zajęciach z psychologii: do terapeuty przyszedł mężczyzna, który miał jakąś przykrą dla otoczenia przypadłość. Nie pamiętam dokładnie jaką, być może chodziło o to, że był agresywny albo złośliwy dla innych i po każdym wybuchu wstydził się z tego powodu, ponieważ potrafił zepsuć każde spotkanie. Po terapii znajomi pytają go, czy terapia go wyleczyła. On na to: „Tak, ciągle wybucham, ale już się tego nie wstydzę”. Ta uszczypliwa dla terapeutów historia pokazuje zarzut, jaki czasem się im stawia: że zamiast realnie zmieniać człowieka, to wyciszają mu poczucie winy albo wyrzuty sumienia, nie każą zmieniać nic i zachęcają do zaakceptowania siebie takim, jaki jest.

Ty się tym zajmij

Reklama

Zaakceptować czy zmieniać? Odpowiedź jest prosta: jedno i drugie. Zaakceptować siebie i zmieniać siebie. Proste już nie jest to, jak odróżnić jedno od drugiego, czyli co zmieniać, a z czym się godzić. W największym skrócie powiem tak: naszym zadaniem jest zaakceptować to, na co nie mamy realnego wpływu. To wszystko, czym nie rządzimy: przypływy i odpływy oceanów, pory roku i fazy księżyca. Ale nie mamy też wpływu na decyzje najbliższych ludzi. Nie mamy też do końca kontroli nad tym, jak nas inni odbierają. Rodzice dorosłych dzieci mierzą się czasem z uczuciem bezradności, kiedy ich dzieci tracą wiarę albo odchodzą z Kościoła. O każdą z tych rzeczy możemy walczyć i robić wszystko, co w naszej mocy. Ale prędzej czy później staniemy przed ścianą pod tytułem: bezradność. Możesz wtedy gryźć paznokcie, obrażać się i złościć – albo – pogodzić się. Z czym? Z prostą prawdą, że masz swoje ograniczenia, że ludzie są wolni i nie wszystko zależy od ciebie. Wbrew pozorom jest w tym bardzo pozytywna myśl: nie wszystko jest na twojej głowie. Nie musisz martwić się o wszystkich, możesz iść spać, nawet jeśli nie omodliłeś jeszcze wszystkich spraw swoich znajomych, bo to ostatecznie nie zależy od ciebie. To jest łaska zaufania Bogu, który jest większy. Nie zamartwiaj się zatem, idź spać. Najprostsza modlitwa zaufania przed snem brzmi: „Jezu, Ty się tym zajmij”. Taką modlitwę zostawił nam Dolindo Ruotolo, tercjarz franciszkański z Neapolu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ta droga musi dokądś prowadzić

Najważniejsza przestrzeń, z którą należy się pogodzić, to przeszłość. Tu już absolutnie nie mamy na nic wpływu. Wydarzenia już się stały, nie cofniemy czasu jak w „Efekcie motyla” i nie wprowadzimy zmian w tym, co już miało miejsce. Nie wybierzesz sobie nowej ojczyzny, nie zaprojektujesz sobie dzieciństwa od nowa, nie sprawisz, że śnieg, który już stopniał lata temu, będzie bielszy. Pojednanie z własną przeszłością nie oznacza jednak bezwolnego machnięcia ręką „było, jak było”. Czasem żeby zamknąć przeszłość, trzeba przebaczyć. Bardzo konkretnej osobie, bardzo konkretne sytuacje, w bardzo konkretnej modlitwie: „Ojcze, w imię Chrystusa przebaczam”. I nazwij odważnie, co przebaczasz. Zadbaj, żeby na tej modlitwie było ktoś z tobą i razem się módlcie. Czemu? Bo „gdzie dwaj albo trzej…”. Czasem, żeby udało się zamknąć przeszłość i żeby to „przebaczam” mogło wyjść z serca, potrzebny jest czas, ktoś drugi – terapeuta, mądry spowiednik, dojrzała wspólnota. Ale ten proces ma prowadzić do zmiany, do jakiegoś punktu zwrotnego.

Jesteś Tu potrzebny

Reklama

Po tym między innymi możesz rozpoznać, na ile uzdrowienie i pojednanie ze sobą już się dokonało: po pierwsze, czy umiesz podziękować za swoje życie. Czy jesteś za nie wdzięczny? Czy kiedy myślisz o swojej przeszłości, to umiesz pomyśleć: „dziękuję”? Po drugie, na ile zajmujesz się swoją teraźniejszością? Czy jesteś aktywny w swoim „tu i teraz”? Mówiąc prosto, na ile ogarniasz swoją pracę, dom, powołanie, miłość do żony albo brak żony. Przeszłość niedomknięta będzie się wpychać drzwiami i oknami. I będzie udawać teraźniejszość.

Podsumuję w wielkim skrócie dwa zadania: pogodzić się z przeszłością i zająć się teraźniejszością. Nam to się czasem myli. Zajmujemy się przeszłością: na własną rękę, bez terapii, bez serca, i rozdrapujemy stare rany, doszukujemy się powodów i traum. Bez przewodnika może nas to sprowadzić na manowce. Jednocześnie godzimy się, żeby umykała nam z rąk teraźniejszość: praca, dom, miłość albo poszukiwanie miłości. Jak w dziewiątym rozdziale Ewangelii Łukasza, przykładamy rękę do pługa, a ciągle oglądamy się wstecz.

Wracaj do Tu.

Wracaj do Teraz!

* * *

Ks. Rafał Kowalski
psycholog, socjoterapeuta, obecnie pisze doktorat o teorii przywiązania, współpracuje ze Wspólnotą Bożego Ojcostwa.

Podziel się:

Oceń:

2015-01-20 11:55

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Majowe spotkanie

Więcej ...

Hiszpania: Tragiczny finał podczas świętowania zdobycia mistrzostwa świata. Zginął 13 letni chłopiec

2026-07-20 11:59

Adobe Stock

Tragicznie zakończyła się fiesta w Ciudad Rodrigo po zdobyciu przez piłkarzy Hiszpanii drugiego w historii tytułu mistrza świata. Pod ciężarem kibiców zawaliła się zabytkowa fontanna w efekcie czego śmierć poniósł 13-letni chłopiec, a dwie inne osoby zostały ranne - poinformowały służby lokalne.

Więcej ...

Bóg na mundialu. Katolickie akcenty piłkarskich mistrzostw świata

2026-07-20 11:25
Bukayo Saka

PAP/EPA

Bukayo Saka

Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Szarbela

Wiara

Nowenna do św. Szarbela

Mundial 2026. Ferran Torres, zdobywca zwycięskiego gola:...

Wiara

Mundial 2026. Ferran Torres, zdobywca zwycięskiego gola:...

Hiszpania: Tragiczny finał podczas świętowania zdobycia...

Wiadomości

Hiszpania: Tragiczny finał podczas świętowania zdobycia...

33 lata temu Papież poświęcił mały kościółek Matki...

Jan Paweł II

33 lata temu Papież poświęcił mały kościółek Matki...

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale...

Wiara

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale...

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

O. Marcin Ciechanowski: szkaplerz jest szatą, która...

Kościół

O. Marcin Ciechanowski: szkaplerz jest szatą, która...

Nowenna do św. Marii Magdaleny

Wiara

Nowenna do św. Marii Magdaleny

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.