Reklama

Niedziela Przemyska

Silva rerum

Erudyta z Leżajska

śp. ks. prał. prof. Julian Ataman

Archiwum

śp. ks. prał. prof. Julian Ataman

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nasz dzisiejszy bohater – ks. prał. prof. Julian Ataman urodził się 7 grudnia 1906 r. w Leżajsku. W tym też mieście skończył szkołę średnią. 22 czerwca 1930 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Anatola Nowaka w katedrze przemyskiej. Przez trzy lata był wikariuszem w Jasienicy Rosielnej, studiując jednocześnie historię Kościoła na Uniwersytecie Warszawskim. Tam obronił magisterium i został asystentem, a w 1936 r. obronił pracę doktorską. Wróciwszy do diecezji, pracował w Łańcucie, Przemyślu, w Jarosławiu. W 1944 r. po przejściu frontu na zachód, został rektorem Niższego Seminarium Duchownego w Przemyślu i pełnił w tym mieście wiele odpowiedzialnych funkcji. Zmarł 2 sierpnia 1989 r. w Przemyślu i został pochowany w grobowcu seminaryjnym.

O to, aczkolwiek, chodziło

Reklama

Kiedy poznałem Księdza Prałata, moim pierwszym doświadczeniem była jego pobożność. W tym czasie historii uczył już ks. prof. Śliwa, a ks. Ataman miał z nami propedeutykę teologii i pewnie jakiś fragment historii Kościoła. Kiedy byłem na trzecim czy czwartym roku, Ksiądz Profesor zaczął tracić wzrok. Będąc rektorem kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Przemyślu, mimo zakończenia tej posługi w 1969 r., codziennie odprawiał tam o 7.00 Mszę św. Miałem to szczęście, że w przypadającej na mnie kolejności, usługiwałem mu przy ołtarzu. Części stałe Ksiądz Prałat znał na pamięć. Myśmy szeptem czytali mu oracje, a on je powtarzał. Było to wzruszające doświadczenie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ogromna wiedza ks. Atamana w pełni rozkwitała w czasie wykładów. Nie widząc, wykładał z pamięci. Robił to bardzo systematycznie, ale też okraszał wykład wieloma dygresjami, które bardzo umilały monotonny czasem tok wypowiadanych faktów i dat.

Moje kolejne zadziwienie to posługa w pokoju Księdza Profesora. Mieszkał w Kurii, w małym pokoju z niewielką sypialenką (nota bene po latach znalazła tam siedzibę redakcja „Niedzieli”). Kolejna posługa klerycka wobec Księdza Profesora polegała na tym, że chodziliśmy do niego czytać mu książki. Cała podłoga w pokoju wyłożona była tysiącem książek. Można się było przemieszczać jedynie wąskimi korytarzami, jak w labiryncie. Pamiętam, że czytałem mu korespondencję pana mecenasa Markiewicza, brata bł. Bronisława, z bp. Pelczarem. Po przeczytaniu dwóch czy trzech stron Ksiądz Prałat mówił: „Przerzućcie ze dwadzieścia stron...”. Przerzucałem te dwadzieścia stron, zaczynałem nowy tekst, a on: „O to, aczkolwiek, chodziło”.

Fenomen pełnej auli

Reklama

Labirynt, o którym wspomniałem, był nie do przebycia tylko dla nas, ale nie dla Księdza Profesora. Po jakiejś półgodzinnej lekturze korespondencji kazał mi odłożyć książkę i przynieść kolejną: „Idźcie prosto... skręćcie w lewo... jeszcze raz w lewo... trzecia od spodu. Przeczytajcie tytuł”. Nie pamiętam o co chodziło, ale trafiłem, za co spotkał mnie pochwalny epitet: „Aczkolwiek, Suchy, wy nie jesteście tacy głupi”.

Ks. rektor Potocki, nie chcąc utracić tego potencjału erudycji, zapraszał Księdza Profesora raz w tygodniu na popołudniowe spotkania do auli seminaryjnej. Omawiał wtedy różne nowości, które ukazywały się na mizernym w tym czasie rynku księgarskim. Spotkania nie były obowiązkowe, ale aula była zawsze pełna. Nie wynikało to być może z potrzeby zaspokojenia głodu ważnych tytułów, ile raczej z chęci uczestniczenia w finezji komentarzy, które wypowiadał Ksiądz Profesor.

Ks. profesor Julian Ataman był autorem opracowania historii Kościoła, z którego korzystaliśmy, cierpiąc niezłe katusze. Wynikało to i z obszerności skryptów, ale też marnej jakości skserowanych tekstów. Na wielu stronach skryptu część liter była skserowana do połowy, a reszta dopisana długopisem.

Mówiono, że Akademia Teologii Katolickiej zaproponowała Księdzu Profesorowi, aby przepracował swoje skrypty, ubogacając je o aparat naukowy, czyli przypisy, i była gotowa wydać je jako podręcznik. Nie wiem, z jakich powodów ten zamysł nie doszedł do skutku.

I ładna i mądra

Reklama

Nasz kontakt z Księdzem Profesorem był dosyć rzadki i niewiele mogę przytoczyć z tego, co jest zwykle najdłużej zapamiętane, zdecydowanie dłużej niż poznana wiedza, a więc różnego rodzaju dykteryjek, jakichś sytuacyjnych humoresek. Nie mogę jednak nie wspomnieć pewnej historii, która zdarzyła się podobno przed moim przybyciem do Seminarium, a o której było dosyć głośno.

Ksiądz Profesor miał powiedzonko „aczkolwiek”, a ponieważ nie istniała wówczas jeszcze niebieska linia i alumn nie był zbyt przewrażliwiony, czasem zdarzało się, że z ust Księdza Profesora padło i takie sformułowanie: „Aczkolwiek, głupi jesteście”. Mówił to do nas, więc prawdopodobnie mówił to także do rocznika, którego dotyczy ta dykteryjka. Na jednym z pierwszych wykładów, ogarniając alumnów wzrokiem, poinformował: „Dużo was jest, aczkolwiek nie wszyscy zostaniecie księżmi. A tym, którzy odejdą, zechcą się ożenić, to chcę powiedzieć, że jak kobieta jest ładna, to nie jest mądra, a jak jest mądra, to nie jest zbyt ładna”. I rzeczywiście jeden z kleryków zrezygnował z drogi do kapłaństwa. Po kilku latach spotkał się z Księdzem Profesorem przy katedrze i wywiązał się między nimi taki dialog:

– Aczkolwiek, co wy tu robicie?

– Żenię się, proszę Księdza Profesora.

– Aczkolwiek, zawsze mówiłem, że głupi jesteście.

– Przyjechałem, żeby z ogrodu seminaryjnego zabrać kwiaty na ślub. Moja żona musi mieć kwiaty z seminaryjnego ogrodu.

– Aczkolwiek, aleście wymyślił…

– I jeszcze jedno, chcę powiedzieć Księdzu Profesorowi, że nie miał racji. Moja jest i ładna i mądra.

Czas pokazał, że były kleryk tym razem miał rację.

Ostatnie tygodnie życia Księdza Profesora były bardzo podobne do tych, o których pisałem przy postaci ks. Potockiego. Unikał ludzi, przyjmował tylko kleryków, którzy przynosili mu dietetyczne obiady, a jeden z jego kolegów w czasie odwiedzin, usłyszał:

– Dajcie mi spokój i zaniechajcie tych odwiedzin. Mam teraz ważniejsze sprawy niż opowiadanie na okrągło, jak się czuję...

Podziel się:

Oceń:

2015-03-05 13:26

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Orzech – portret bez retuszu

Kamil Szyszka

Jubileusz jest po to, by świętować. Jubilat jest po to, by otrzymać prezent. Ks. Stanisławowi Orzechowskiemu z Wrocławia, z okazji 50-lecia kapłaństwa, wręczamy zatem portret jego samego, uprzedzając jednak, że jest to obraz niepełny, kreska ledwie, mały szkic.

Więcej ...

"Amoris laetitia" po 10 latach. Leon XIV: "Kościół musi głosić piękno Bożego zamysłu wobec małżeństwa i rodziny"

2026-10-08 11:30

Vatican Media

W środę 7 października w Watykanie rozpoczęło się tygodniowe spotkanie poświęcone adhortacji apostolskiej papieża Franciszka. Okolicznościowe przemówienie wygłosił Leon XIV. Kard. Farrell zachęcił do tworzenia środowisk, które chronią życie chrześcijańskie. Kard. Grech wskazał na potrzebę wsłuchiwania się w troski rodzin rozsianych po całym świecie.

Więcej ...

Czy można porzucić karierę? Lekcja bł. Wincentego Kadłubka dla człowieka XXI wieku

2026-10-08 21:09
BŁ. Wincenty Kadłubek

Archidiecezja Krakowska

BŁ. Wincenty Kadłubek

Są takie decyzje, których z zewnątrz trudno zrozumieć. Człowiek ma dobrą pracę, pozycję, doświadczenie, możliwości dalszego rozwoju. Wszystko wskazuje na to, że powinien iść dalej. Awansować, rozwijać się, zdobywać kolejne szczeble. I nagle podejmuje decyzję, która dla wielu osób może wydawać się nieracjonalna.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan

Wiadomości

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan

Potrzebujesz nawrócenia? Zacznij od jednego szczerego...

Wiara

Potrzebujesz nawrócenia? Zacznij od jednego szczerego...

Ataki w szkołach związane z challengem? Policja sprawdza...

Wiadomości

Ataki w szkołach związane z challengem? Policja sprawdza...

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiara

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Kościół

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kościół

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...