Reklama

Rodzina

Prawo ojców

pixabay.com

Tragedia rodzinna, jaką jest rozwód, bardzo źle wpływa na rozwój dziecka. Według badań, ponad 70 proc. dzieci z rozbitych rodzin ma problem z zawarciem własnego małżeństwa. Ogromny wpływ na to ma również sposób, w jaki rodzice traktują dzieci po rozwodzie. Najczęściej jednak swój nieudany związek próbują „rozgrywać” dziećmi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Moja była małżonka ma ograniczone prawa rodzicielskie, jednak zatrzymuje dziecko wbrew mojej woli (...). Stosuje też przemoc psychiczną wobec dziecka, zastrasza je, nastawia przeciwko realizacji postanowienia sądowego i objęciu przeze mnie opieki. Zablokowała mi wszystkie kontakty z córką (...). Sąd zadecydował o powierzeniu opieki mnie oraz o ograniczeniu władzy rodzicielskiej matce (...). Chciałem zatem odebrać córkę ze szkoły (...). Pokazałem dyrekcji postanowienie sądu i dyrekcja odmówiła mi wydania córki, twierdząc, że na postanowieniu nie ma nic o wydaniu. Po godzinie bezskutecznych tłumaczeń wezwałem policję (...). Zadzwonili do sądu, który wydał postanowienie, aby potwierdzić, że jest prawomocne i że jestem prawnym opiekunem córki. Policjant przy mnie stwierdził, że pojedziemy do szkoły (...) interweniować (...). Po chwili pojawił się inny dzielnicowy i stwierdził, że przewodnicząca innego sądu (...) wydała postanowienie, że córka ma być z matką (...). Córka została mi wyrwana siłą (...). Policjanci pozwolili eks (małżonce) opuścić szkołę z dzieckiem. Udałem się do sądu po kopię postanowienia (...). Okazało się, że sąd nie wydał żadnych zarządzeń (...). Skarżę szkołę do kuratorium. Policję – do komendanta (...)”.

Reklama

Takich listów, jak te, które opublikowano na portalu Wstroneojca.pl, trafia do stowarzyszeń praw ojca codziennie po kilkanaście. Ojcowie skarżą się na bezduszność sądów, przyznających w ponad 90 proc. opiekę nad dzieckiem matce. Według badań GUS, tylko 4 proc. ojców ma przyznane przez sąd prawo do wychowywania dzieci. Tymczasem, jak mówią psychologowie, wychowywanie dzieci przez jednego z rodziców jest patologią. W ostatniej dekadzie zauważalna stała się tendencja do rodzenia dzieci w związkach pozamałżeńskich – dla „celów ekonomicznych”. Dotyczy to szczególnie kobiet bezrobotnych, które w ten sposób, dzięki świadczeniom alimentacyjnym, mają zapewniony byt. Jednocześnie w ostatnich kilku latach ojcowie upominający się o możliwość widywania się z dzieckiem coraz częściej oskarżani są przez byłe żony o pedofilię. Chcąc uniknąć takich pomówień, często wycofują się z dochodzenia swych praw.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Odpryski systemu

Problem dotyczy nie tylko Polski, ale również kilku państw Europy Zachodniej. W PRL zagadnienie to było niemal nierozwiązywalne. Sąd automatycznie przyznawał dziecko matce, bez prawnej możliwości egzekwowania widzenia się ojca z dzieckiem. Zabieganie ojców o przyznanie im tego prawa często kończyło się kuriozalną decyzją sądu – karą grzywny. Ta sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero po 1989 r. Powstały stowarzyszenia broniące praw ojców. Jako pierwsze, przed ćwierć wiekiem, powstało Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca. Zainicjował je dr Andrzej Ziemba. Stowarzyszenie wydało wówczas poradnik dla ojców. Wyjaśniano w nim, jak mogą przed sądami zabiegać o odzyskanie dzieci, z którymi często nie mogli widywać się przez lata. Niekiedy do pełnoletności. Ogromną rolę w edukacji odegrała też książka ks. Jana Śledzianowskiego „Zranione ojcostwo”. Z początkiem lat 90. ubiegłego wieku powstało ok. 20 oddziałów Stowarzyszenia. Skupieni w nim ojcowie pisali pozwy do sądów, brali udział w kongresach krajowych i międzynarodowych. Zaczęto organizować też pierwsze pikiety pod sądami rodzinnymi. Celem tych akcji było poinformowanie społeczeństwa o problemie. Jednocześnie w ten sposób próbowano wpłynąć na ustawodawcę, by zmienił prawo, oraz na sądy, aby zaczęły szanować prawo ojca do dziecka. Instytucje państwowe nie reagowały jednak na petycje, a w Ministerstwie Sprawiedliwości mówiono: „Pewnie panom coś się uroiło, przecież niezawisłe sądy czuwają nad dobrem dziecka”. Tymczasem sądy rodzinne były i nadal są, jak twierdzą ojcowie, jedną z instytucji powielających istniejącą patologię rozwiedzionych małżeństw w relacji rodzic – dziecko. Ojciec nie ma możliwości wyegzekwowania prawa pozwalającego mu na widzenie się z dzieckiem. – Ustawodawca bowiem uznaje rozwody za jakiś marginalny problem – mówi prawnik Marek Borkowski, wiceprzewodniczący Centrum Praw Ojca i Dziecka. – W moim odczuciu jednak ta sytuacja jest wygodna dla całej grupy osób. Wiele z nich ma dzięki temu pracę. Sędziowie sądów rodzinnych, psychologowie, kuratorzy – cała armia „rozwiązywaczy”. Problem jest więc „rozwiązywany”, ale nie jest rozwiązany. Próbujemy rozmawiać z parlamentarzystami, komisjami sejmowymi, ale nic to nie daje. Spotkania na komisjach sejmowych są jałowe i do niczego nie prowadzą. Nie ma woli politycznej. A ja im cały czas mówię: Jeżeli państwo, tego nie załatwią, to prędzej czy później dojdzie do jakiejś tragedii. Na razie ludzie popełniają z tego powodu samobójstwa. Bo dla nich jest to realny problem. Wpadają w depresje, problemy finansowe, ale traktowani są jako „odprysk systemu”.

Sądowy standard

Stowarzyszenie Centrum Praw Ojca i Dziecka oprócz pomocy prawnej, jaką niesie ojcom zgłaszającym się do Centrum, prowadzi lobbing w kierunku zmiany prawa rodzinnego. Zabiegają m.in. o to, aby w Polsce, podobnie jak w USA i kilku krajach Europy, wprowadzić ustawę o opiece wspólnej, czyli dającej takie same ustawowe prawa do opieki nad dzieckiem zarówno matce, jak i ojcu. W Polsce wprawdzie istnieje tzw. Rodzicielski Plan Wychowawczy, który ma prowadzić do codziennego widzenia ojca z dzieckiem, jednak – jak do tej pory – jest to fikcja. Nie reguluje tego bowiem ustawa i nie ma sankcji dla rodziców, którzy tego ustalenia nie respektują. W cywilizowanych krajach nieprzestrzeganie zawartej umowy jest równoznaczne z obrazą sądu, a za obrazę sądu trafia się do więzienia, i nie jest ważne, czy dopuścił się tego ojciec, czy matka. W Polsce proces o nieprzestrzeganie Rodzicielskiego Planu Wychowawczego może trwać i 4 lata. – W naszych sądach panuje takie przekonanie, że jeżeli mężczyzna przychodzi do sądu rodzinnego, to z miejsca jest podejrzaną osobą, bo przeszkadza w prawidłowym funkcjonowaniu tej instytucji – mówi z ironią Marek Borkowski. – Choć, owszem, w ciągu 15 lat zauważyłem zmianę na lepsze. Dzisiaj sędziowie już nie wrzeszczą na ojców, bo do niedawna można było spotkać jeszcze takie zachowania sędziów na prowincji, gdzie sąd ubliżał ojcu na sali sądowej. Ze strony sądu pojawiały się wypowiedzi w rodzaju: „Po co pan tu przychodzi? Pan nigdy nie dostanie dziecka” – co usłyszałem podczas jednej z rozpraw. A kiedy poprosiłem o zaprotokołowanie tego, zostałem ukarany grzywną 500 zł za niestosowne zachowanie. To był standard w polskich sądach rodzinnych. Dzisiaj sędziowie i sędzie są z innego już pokolenia. Zachowują się bardziej kulturalnie. Jeśli jednak chodzi o efekt, czyli przyznanie opieki wspólnej – ojcu i matce, to na razie w sądach niewiele się zmieniło.

Podziel się:

Oceń:

2015-03-10 16:25

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Malując obraz św. Józefa

Michael Willmann, „Święta Rodzina”– kościół pw. św. Józefa w Krzeszowie (XVII wiek)/Fot. Grażyna Kołek

Fot. Grażyna Kołek

Michael Willmann, „Święta Rodzina”– kościół pw. św. Józefa w Krzeszowie (XVII wiek)/Fot. Grażyna Kołek

Wydaje się, że napisano o nim wszystko, choć wiedzę pewną trzeba oddzielić od ludzkich domysłów. Skoro został wybrany na opiekuna Jezusa i męża Maryi, to musiał mieć w sobie coś, co spodobało się Panu Bogu.

Więcej ...

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż na świecie

2026-09-16 11:41

pexels.com

W niewielkim mieście Cruz Alta w południowej Brazylii powstaje obecnie krzyż o wysokości 102 metrów, drugi pod względem wielkości na świecie. Jak poinformował dziennik „Folha de S. Paulo”, projekt ten, którego koszt szacuje się na około pięć milionów euro, ma zostać sfinansowany z pieniędzy podatników. Liczące zaledwie 60 tysięcy mieszkańców miasto, położone na samym południu kraju, chce w ten sposób przyciągnąć turystów i pielgrzymów.

Więcej ...

KEP przygotowuje Fundusz Medialny, który ma wspierać działalność podmiotów medialnych Episkopatu

2026-09-18 10:50

Adobe Stock.pl

O wsparcie przygotowywanego przez Konferencję Episkopatu Polski Funduszu Medialnego zaapelował do całej wspólnoty wiernych przewodniczący Rady KEP ds. Mediów i Komunikacji Społecznej, bp Rafał Markowski. Jest to, jak podkreśla, formą współodpowiedzialności za obecność Kościoła w przestrzeni informacyjnej i możliwość docierania z Ewangelią do nowych odbiorców. Odpowiedzialność za media katolickie spoczywa bowiem nie tylko na biskupach, kapłanach i redakcjach, ale na całej wspólnocie wiernych - stwierdza bp Markowski.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Wojewoda lubelski: w regionie uruchomiono 630 syren, w 120...

Wiadomości

Wojewoda lubelski: w regionie uruchomiono 630 syren, w 120...

Bp Osial: nie chcemy przymusowego udziału w lekcjach...

Kościół

Bp Osial: nie chcemy przymusowego udziału w lekcjach...

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Nowenna do św. Stanisława Kostki

Wiara

Nowenna do św. Stanisława Kostki

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Kościół

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z...

Kościół

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z...