Reklama

Pismo katolickie, czyli normalne

2016-06-30 10:10

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 27/2016, str. 1, 8

„Niedziela” ma w podtytule słowa: „Tygodnik Katolicki”. Cóż to znaczy? Ano że jest to pismo adresowane do ludzi wierzących, pragnących żyć określonymi wartościam. Być może żeby dotrzeć do jak najszerszego kręgu czytelników, być bardziej obecnym ze swoją treścią w zlaicyzowanym państwie, niektóre pisma na Zachodzie wykreśliły ze swojego tytułu przymiotnik „katolicki”. Wszak katolicy są ludźmi zwyczajnymi, żyjącymi codziennymi sprawami tak jak wszyscy. Czy warto więc, byśmy się tak „stygmatyzowali”, tak zawężali liczbę swoich odbiorców?

Na początku mojej pracy redakcyjnej bp Stefan Bareła powiedział mi, że mam być osobą, która pilnuje wiarygodności pisma, jego chrześcijańskich principiów, takich jak choćby obrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Bo mimo że żyjemy w katolickim kraju, Kościół jest często mocno atakowany, liberalne siły walczą z prawem Bożym i chrześcijańską tradycją Polaków, a mają do dyspozycji media, wpływy i pieniądze.

Na naszych łamach dajemy więc szansę pokazania piękna chrześcijaństwa, chrześcijańskiej kultury i życia wiarą, pięknej działalności Kościoła, kapłanów, zakonów i wiernych.

Reklama

Zdarza się, że jesteśmy czasem posądzani o zaangażowanie polityczne. Nie może być jednak tak, że katolika nic, co dzieje się w jego kraju, nie obchodzi. Dlatego nie możemy nie podejmować tematów społecznych, dotyczących naszej gospodarki czy pracy samorządów. A jeśli jakieś ugrupowanie polityczne głosi miłość do ojczyzny, to będziemy mu bliscy, bronimy bowiem polskości, najpiękniejszych wartości i jesteśmy z wszystkimi, którzy stoją za Polską i polską racją stanu. Jest to zbieżność merytoryczna.

Kościół nie żąda przywilejów, o co jest co i rusz pomawiany, nie myśli o bogaceniu się – jeżeli odzyskał szkołę czy szpital, to są one dla uczniów, ludzi chorych, pełnią rolę dobroczynną. Zadaniem Kościoła jest towarzyszyć człowiekowi w ziemskiej drodze do nieba.

W soborowym Dekrecie o środkach społecznego przekazywania myśli „Inter mirifica” czytamy: „Ponieważ Kościół katolicki ustanowiony został przez Chrystusa Pana, aby wszystkim ludziom nieść zbawienie, i wobec tego przynaglany jest koniecznością przepowiadania Ewangelii, przeto uważa on za swój obowiązek głosić orędzie zbawienia również przy pomocy środków przekazu społecznego oraz uczyć ludzi właściwego korzystania z nich” (IM 3).

Takim celom chcemy służyć i nieść przepowiadanie Ewangelii dzisiejszemu człowiekowi, często zagubionemu, ale i szukającemu prawdy.

Tagi:
Niedziela katolicy Niedziela

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

Trzeci dzień biskupich rekolekcji

Trzeci dzień biskupich rekolekcji

Bł. Edmund  Bojanowski w Częstochowie

Bł. Edmund Bojanowski w Częstochowie

Zawody sportowe i jubileuszowy tort

Zawody sportowe i jubileuszowy tort

Prezentacja nr 47/ 2019

Prezentacja nr 47/ 2019

Istota żyjąca

Istota żyjąca

Patriotyzm z Polakami

Patriotyzm z Polakami

Andrzej Duda wręczył Nagrody Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego”

Andrzej Duda wręczył Nagrody Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego”

Plakaty

Plakaty

"Spiżarnia Caritas" w Głogowie.

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem