Reklama

Polska

Wędrowny apostoł

Alojzy Kaszuba (późniejszy o. Serafin Kaszuba OFMCap)

Fotograf nieznany - archiwum Kapucynów

Alojzy Kaszuba (późniejszy o. Serafin Kaszuba OFMCap)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tu tyle pracy, tylu ludzi czeka na kapłana, a ja przez tyle lat zajmowałem się właściwie głupstwem – te słowa napisał, już w Kazachstanie, o. Serafin Kaszuba, wspominając czas studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim. Papież Franciszek podpisał 26 września 2017 r. dekret o heroiczności cnót „Włóczęgi Bożego”. Takie określenie przylgnęło do o. Serafina, który od wyjazdu na Wołyń w 1940 r. do śmierci w 1977 r. był zmuszony często zmieniać adresy i miejsca pobytu.

Co Bóg przeznaczył

Alojzy Kaszuba, bo takie jest jego imię chrzestne, wychowuje się we Lwowie. Jest najmłodszym z czwórki rodzeństwa. Gdy ma 9 lat, w Pełtwi tonie jego brat Józef. To ogromny wstrząs dla pobożnych i pracowitych rodziców, mocno zaangażowanych w życie parafii św. Franciszka z Asyżu, w której posługują ojcowie kapucyni. Kiedy później w czasie choroby Lojzek – bo tak nazywają go rówieśnicy – trafia do szpitala, ojciec poświęca go Sercu Pana Jezusa. Podobno matka marzy, by został adwokatem lub lekarzem. Gdy jednak w 1928 r., krótko po maturze, napisze do prowincjała Kapucynów prośbę o przyjęcie do nowicjatu, rodzice dołączają swoją zgodę. To wynika z ich postawy zawierzenia Bogu. O. Serafin wspomina, że kiedy w czasie rodzinnych uroczystości matka składała mu życzenia, mówiła zwykle: „A Tobie, Synusiu, co Bóg przeznaczył”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nowicjusz, student, kapłan

Reklama

Przebywa typową drogę zakonnych nowicjuszy, jest oceniany jako pobożny, sumienny, pracowity i pokorny. W 1932 r. składa śluby wieczyste i jesienią rozpoczyna studia na filologii polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego. W następnym roku przyjmuje święcenia kapłańskie.

Jego wykładowcami na filologii są profesorowie, m.in. Ignacy Chrzanowski i Stanisław Pigoń. Prof. Stefan Kołaczkowski zwraca się nawet do ówczesnego prowincjała z prośbą, by o. Serafin został jego asystentem. Być może byłby świetnym naukowcem. Plany przekreśla wybuch II wojny światowej. W czerwcu 1939 r. o. Serafin zdaje egzamin magisterski i wyjeżdża do rodziny do Lwowa.

Chociaż o swoich studiach powie po latach krytycznie: – Kiedy sobie przypomnę, że pisałem pracę magisterską o kierunkach w estetyce włoskiej, to klepię się po głowie i nie mogę sobie darować – na co to komu się przydało?, to jednak na pewno pomagają mu one rozwinąć talent literacki. Świadczą o tym spisane wiele lat później wspomnienia pt. „Strzępy”, których bieg zaczyna się w sierpniu 1939 r.

Łuny nad Wołyniem

Przeżywa wkroczenie Sowietów do Lwowa, a kiedy w kwietniu 1940 r. umiera jego matka, podejmuje decyzję o wyjeździe na Wołyń, gdzie coraz dotkliwiej brakuje kapłanów. Pierwsza parafia – Karasin, gdzie na plebanii „szczury urządzają w pustych ścianach nocne polowania”, to dopiero prolog. Po przekroczeniu granicy przez wojska niemieckie zaczyna się czas, który o. Serafin określa w „Strzępach” słowami: „Terror, pycha, brutalność”.

Reklama

Od Karasina rozpoczynają się też w sierpniu 1941 r. „czerwone noce” nad Wołyniem. Po spaleniu wioski o. Serafin chroni się z ocalałymi parafianami w Bystrzycy, a po jej spaleniu – w Dermance. W każdych warunkach prowadzi duszpasterstwo. Czuje się w rękach Opatrzności, cudem unika kilku zasadzek, a w dniu napadu na Dermankę jest w Horodnicy. Kolejne miejsca ucieczki przed oddziałami UPA to Medwedowo k. Emilczyna i Stara Huta, gdzie zapada na tyfus. „Na szczęście Opatrzność zachowała go przy życiu dla posługi wiernym. Istotnie dla nieludzko masakrowanej katolickiej ludności jedynym pocieszycielem i opiekunem pozostał o. Serafin” – napisze jego współbrat o. Hieronim Warachim.

Wędrowne kapłaństwo

W 1945 r., kiedy setki pociągów wywożą Polaków na zachód, przeżywa chwile rozterki. Decyzję podejmuje w Zdołbunowie, wysiada z transportu do Polski, zabierając jedynie małą walizkę. Z Równego, gdzie mieszka, dojeżdża do Łucka, Dubna, Sarn, Ostroga, Korca i wiosek, w których są grupy Polaków, by spowiadać, chrzcić, odprawiać Msze św. Z każdym rokiem jest trudniej. W końcu w 1958 r., po paszkwilach w prasie, o. Serafin otrzymuje zakaz wykonywania czynności kapłańskich.

Jego tryb życia staje się jeszcze bardziej koczowniczy. Nie zważając jednak na trudy podróży, przemierza tereny Podola, Wołynia, Wileńszczyzny aż po Dziwińsk na Łotwie. Dla zmylenia władz pracuje dorywczo jako introligator, sprzedawca ziół, palacz w szpitalu. Chociaż już w nowicjacie zauważono, że jest słabego zdrowia, chociaż rodzina prosi w listach, by osiadł w Polsce, to widząc, jak wierni cieszą się obecnością kapłana, jak bardzo umacnia to ich wiarę – zostaje.

Wytrwał do końca

Reklama

Jesienią 1963 r. o. Serafin przenosi się do Kazachstanu, by posługą duszpasterską objąć mieszkających tam Polaków. Przez 3 lata udaje mu się przemierzać rozległe terytorium, na pamięć uczy się adresów w Ałma Acie, Krasnoarmiejsku, Omsku, Nowosybirsku, pod którymi może się zatrzymać. Mimo ostrożności w marcu 1966 r. zostaje aresztowany i skazany za włóczęgostwo. Przebywa w sowchozie w Arykte, potem w Arszatyńsku. Zwolniony na miesiąc, po kolejnym aresztowaniu trafia do zakładu dla nieuleczalnie chorych w Małej Tymofijewce, skąd ucieka. O pracy o. Serafina i perypetiach z władzą napisał w swoich „Wspomnieniach z Kazachstanu” ks. Władysław Bukowiński. W 1968 r. o. Serafin przyjeżdża do Polski na grób siostry i dla ratowania zdrowia. Przechodzi operację i długo leczy się w szpitalu. W 1970 r. wraca do „swoich” w Kazachstanie i na nowo podejmuje tułacze życie. Tak jak dotąd odprawia Msze św. w prywatnych mieszkaniach, często nocą. Jego zdrowie słabnie, ale kiedy chwilowo odzyskuje siły, podejmuje kolejne podróże, kilkakrotnie odwiedza Lwów.

Do rodzinnego miasta przyjeżdża 19 września 1977 r. Dzień jest deszczowy, na dodatek autobus psuje się w drodze. Do miasta o. Serafin dociera pod wieczór. Kilka godzin czeka na zorganizowanie noclegu, bo rodzina, która miała go przyjąć, została zrewidowana przez milicję. Przed udaniem się na spoczynek, modli się – rano zostaje znaleziony martwy z głową na brewiarzu. Wiadomość o śmierci o. Serafina szybko się rozchodzi. W jego pogrzebie na cmentarzu Janowskim uczestniczy ok. 300 osób. Obecnie grób „Włóczęgi Bożego” znajduje się w Winnicy. Do jego beatyfikacji potrzebne jest jeszcze uznanie cudu za jego wstawiennictwem.

Modlitwa za wstawiennictwem czcigodnego sługi Bożego o. Serafina Kaszuby, więcej informacji i zdjęć na stronie: www.kapucyni.pl .

Podziel się:

Oceń:

+1 0
2017-10-18 11:03

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Życie za 30 groszy

Jak coś trzeba zrobić, to nie zastanawiam się, czy mam
siłę. Mówię „amen” i idę do przodu – mówi s. Alicja

Klaudia Kurowska

Jak coś trzeba zrobić, to nie zastanawiam się, czy mam siłę. Mówię „amen” i idę do przodu – mówi s. Alicja

W Kenii zainicjowała akcję „Adopcja na odległość”. W Tanzanii pracowała wśród biednych i głodnych. W czasie pandemii pomagała w rzymskich łaźniach dla biedaków. Z jedną z najbardziej znanych polskich misjonarek, s. Alicją Kaszczuk, orionistką, rozmawia Krzysztof Tadej.

Więcej ...

Wspomnienie Przebicia Serca św. Teresy od Jezusa

Święta Teresa od Jezusa, dziewica i doktor Kościoła

François Gerard PD

Święta Teresa od Jezusa, dziewica i doktor Kościoła

30 sierpnia w karmelitańskim kalendarzu liturgicznym przypada wspomnienie Przebicia Serca św. Teresy od Jezusa (zwanej Teresą z Avili lub Wielką), doktora Kościoła.

Więcej ...

Papież na Mszy św. w Castel Gandolfo: Bardzo potrzebujemy życia, nadziei, pogody ducha, pokoju

2026-08-29 19:33

Vatican Media

Tylko miłość zbawia. Rozsiewajmy na świecie ziarna miłości Jezusa, aby dziś i zawsze ktoś mógł zbierać jej owoce – wskazał Leon XIV w homilii podczas Mszy św. w kościele Matki Bożej Jeziora w Castel Gandolfo. Papież uczestniczy w uroczystościach Matki Bożej Jeziora w Castel Gandolfo.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia...

Kościół

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia...

Prymas Polski: system, w którym uczeń może nie...

Kościół

Prymas Polski: system, w którym uczeń może nie...

Abp Galbas do katechetów: trzeba mieć odwagę mówić...

Kościół

Abp Galbas do katechetów: trzeba mieć odwagę mówić...

Kościoły wschodnie. Papież przyznaje Synodom prawo do...

Kościół

Kościoły wschodnie. Papież przyznaje Synodom prawo do...

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Kościół

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

SMS od Ojca Świętego Leona XIV do pątników z...

Niedziela Łódzka

SMS od Ojca Świętego Leona XIV do pątników z...

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie

Niedziela Świdnicka

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie

Ks. W. Węgrzyniak: Już od dłuższego czasu intryguje...

Kościół

Ks. W. Węgrzyniak: Już od dłuższego czasu intryguje...