Reklama

Niedziela Częstochowska

Notatnik duszpasterski (23)

Moje miejsce w świątyni

Adrian Grycuk/pl.wikipedia.org

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mijając nasze kościoły, w niedzielne przedpołudnie, można odnieść wrażenie, że wiele z nich jest nie tylko nabitych wiernymi, ale nawet przepełnionych. Są miejscowości, gdzie całkiem sporo ludzi stoi pod drzwiami kościoła, pod drzewami i parkanami, a niekiedy nawet po drugiej stronie ulicy. Kiedy jednak wejdzie się do wnętrza świątyni, okazuje się czasem, że jest w nich mnóstwo wolnych miejsc, nawet tych siedzących. Nie mogę tego zrozumieć, czemu w teatrze, w kinie, w filharmonii najlepsze miejsca są zawsze z przodu, a w kościele jakby odwrotnie – najwięcej ludzi lubi stać pod chórem, na progu świątyni, a nawet poza jej obrębem? Niekiedy wynika to z lokalnych przyzwyczajeń i tradycji, ale i tak wygląda to trochę głupio, że idziemy do kościoła, żeby się zjednoczyć z Bogiem, a zachowujemy wobec Niego duży dystans. Oczywiście, że bliskości z Panem Bogiem nie mierzy się w metrach, ale przecież, jeśli chce się Boga dobrze usłyszeć, widzieć i w pełni uczestniczyć w zbawczych wydarzeniach uobecnianych w liturgii, to trudno to zrobić z dalekiej odległości.

Doskonale rozumiem, że mogą się zdarzyć ku temu powody niezależne od nas: ktoś choruje na ostrą klaustrofobię, albo nagle zrobiło mu się duszno, ktoś musi na chwilę wyjść z małym dzieckiem, które już nie potrafi wysiedzieć w kościele. Być może są jeszcze inne, bardzo uzasadnione przyczyny, ale w większości przypadków dość ciężko znaleźć logiczne uzasadnienie. Dawniej miejsce w kościele wyznaczało poziom wtajemniczenia w wiarę. Wnętrzne świątyni wypełniali wierni w pełni należący do wspólnoty Kościoła. Na progu świątyni stali katechumeni, przygotowujący się do przyjęcia chrztu świętego i wejścia do środka wspólnoty. Zdarzało się, że za murami kościoła stali ci, którzy jeszcze nie zdecydowali się na wiarę, albo tak zwani „upadli”, którzy na skutek publicznego i ciężkiego grzechu przez jakiś czas byli wykluczeni ze wspólnoty. Dziś taki rozkład miejsc w kościele ma zupełnie inne uzasadnienia, ale może warto się czasem zastanowić, dlaczego w naszych kościołach pierwsze ławki świecą pustkami, a najwięcej ludzi ciśnie się w tyle?

Stanie na progu to sprawa dość symboliczna, bo próg to takie miejsce, z którego można łatwo wejść do środka, ale i łatwo się wycofać. Jednym słowem, to ulubione miejsce ludzi niezdecydowanych i obojętnych. Modlę się często za ludzi z progu kościoła, żeby przekroczyli ten próg zewnętrznie i wewnętrznie, i powiedzieli Bogu swoją postawą wyraźne „tak”. O tych stojących poza świątynią martwię się, czy aby na pewno w pełni uczestniczą we Mszy św., bo pełne uczestnictwo to pełny, w tym również wzrokowy, kontakt z ołtarzem, z celebransem i ze zgromadzeniem wiernych. Podobnie jest z innymi miejscami świątyni, w których, jak w dziupli, lubią się chować ludzie. Warto może przypomnieć szczególnie o roli zakrystii w kościele. Ona też nie jest miejscem modlitwy dla wiernych, ale miejscem przygotowywania liturgii przez celebransów i służbę liturgiczną. Nie zachęcam do tego, żeby po miejscach w kościele oceniać wiarę innych, ale zachęcam, żeby przyjrzeć się swojemu miejscu w świątyni i pomyśleć, czy ono naprawdę pomaga mi być bliżej Boga.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2018-08-01 10:32

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Duch Święty i my

Niedziela Ogólnopolska 48/2019, str. 24

Graziako

Trudno sobie wyobrazić firmę czy organizację, która odnosiłaby sukcesy, działając w bałaganie i bez szczegółowo opracowanych projektów. Czy równie dobrej organizacji nie potrzebuje duszpasterstwo?

Więcej ...

Jest nowy Kustosz Jasnej Góry. Zastąpi na tym stanowisku o. Waldemara Pastusiaka

2026-08-01 12:31
O. dr Krzysztof Wendlik

BP Jasnej Góry

O. dr Krzysztof Wendlik

- Najważniejsze w życiu to pełnić wolę Bożą i nie ulec złudzeniu, że jestem samodzielny - podkreśla o. dr Krzysztof Wendlik, nowy Kustosz Jasnej Góry. Funkcję kustosza obejmuje od 1 sierpnia.

Więcej ...

Zaczyna się szczyt pielgrzymkowy na Jasnej Górze

2026-08-03 18:02

Karol Porwich/Niedziela

W sierpniu zapowiedziano przyjście na Jasną Górę 193 grup z 80 tys. pątników. W lipcu dotarło 45 grup z 10 tys. osób. Kulminacją pielgrzymek będą dni poprzedzające święta: Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia i Matki Bożej Częstochowskiej 26 sierpnia

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Kościół

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Kościół

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Niedziela Świdnicka

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Księża z diecezji świdnickiej w TVP 1. Znamy nazwiska i...

Niedziela Świdnicka

Księża z diecezji świdnickiej w TVP 1. Znamy nazwiska i...

Oświadczenie Biskupa Bydgoskiego w sprawie dzwonów  w...

Kościół

Oświadczenie Biskupa Bydgoskiego w sprawie dzwonów w...