Reklama

Widziane z Brukseli

Widziane z Brukseli

Brexit pod choinkę

Cevahir/Fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przed świętami Bożego Narodzenia brytyjski parlament powinien głosować nad umową brexitową – obwieściła premier Theresa May. Umowę rozwodową Wielkiej Brytanii z Unią udało się parafować w Brukseli w kilkanaście sekund. Wcześniej nie było łatwo. Główny unijny negocjator Michel Barnier jeździł po stolicach państw członkowskich i uzgadniał stanowisko. W Wielkiej Brytanii premier May toczyła bój z politykami własnej partii o jak najlepsze warunki wyjścia. Zanim doszło do kompromisów, z kierowanego przez nią rządu odeszło wielu ważnych ministrów. Na znak protestu. Uważali oni i nadal obstają przy tezie, że uzgodnione, blisko 600-stronicowe porozumienie nie jest zgodne z wolą większości Brytyjczyków, którzy ponad dwa lata temu zagłosowali w referendum za opuszczeniem Unii Europejskiej. – Był to jedyny możliwy deal – oznajmił szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, i tej wersji trzymają się wszyscy europejscy przywódcy, z premier May włącznie.

Aby rozładować nieco napięcie, do bazowego tekstu porozumienia dołączono 26-stronicową deklarację, w której podkreślono m.in. niepodległość Zjednoczonego Królestwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czy będzie ona jednak w stanie przekonać dotychczas nieprzekonanych lub wątpiących? Zwłaszcza że deklaracja nie jest wiążącym aktem prawnym.

Reklama

Od dawna nosem kręci „ojciec brexitu” – Nigel Farage. Wprawdzie jego Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) zwyciężyła w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego, wprowadzając największą liczbę brytyjskich europosłów, to jednak w wyborach krajowych poległa.

Nie wprowadziła ani jednego posła do Izby Gmin. Tu zwyciężyli „nasi konserwatyści”. W wyścigu do PE zajęli drugie miejsce; wraz z europosłami wybranymi w Polsce z list Prawa i Sprawiedliwości tworzą grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Jeszcze na krótko przed referendum w sprawie brexitu przeprowadziłem w delegacji brytyjskiej prywatne rozeznanie. Okazało się, że na 21 europosłów tego kraju większość, czyli 14, opowiadało się za pozostaniem w Unii, a tylko 7 – za wyjściem.

Notabene, premier May także optowała za „remain”, czyli pozostaniem w UE, ale obecnie to ona właśnie przeprowadza rozwód. Teraz przed nią najtrudniejsze zadanie, czyli przekonanie większości deputowanych izby niższej Westminsteru, że warunki rozwodowe, które osiągnęła, są najlepsze z możliwych, że ich renegocjacja nie wchodzi w grę oraz że wyjście bez żadnego porozumienia będzie o wiele gorsze.

Zgodnie z brexitowym kalendarzem, nasze rozejście się ma nastąpić za 4 miesiące, ale już za parę tygodni, gdy będziemy rozpakowywać świąteczne prezenty przy choince, powinniśmy wiedzieć, czy Brytyjczycy nie przygotowali nam przypadkiem jakiegoś dodatkowego, politycznego prezentu.

Mirosław Piotrowski
Poseł do Parlamentu Europejskiego www.piotrowski.org.pl

Podziel się:

Oceń:

2018-12-05 11:05

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Popatrzcie na Wschód

Biuro Prasowe prof. Mirosława Piotrowskiego

Więcej ...

Kard. Schönborn: „Amoris laetitia” była „przełomem” dla Kościoła

2026-04-07 14:43

Ks. Paweł Kłys

Dziesięć lat temu, 8 kwietnia 2016 r., papież Franciszek opublikował posynodalną adhortację „Amoris laetitia” (Radość miłości) poświęconą miłości w rodzinie. Dokument ten wywołał przede wszystkim ożywioną debatę na temat postępowania wobec osób rozwiedzionych, które ponownie zawarły związek małżeński. Debata ta osiągnęła punkt kulminacyjny w listopadzie 2016 r., kiedy to czterech kardynałów opublikowało list, w którym wyrażali wątpliwości („dubia”) i domagali się od papieża wyjaśnień. Kard. Christoph Schönborn, który dziesięć lat temu zaprezentował ten dokument w Watykanie, w wywiadzie dla austriackiej agencji katolickiej Kathpress odrzucił krążące od dziesięciu lat zarzuty i ponownie podkreślił, jaki „przełom” dla Kościoła dostrzega w tym dokumencie.

Więcej ...

Od Niedzieli Palmowej po wielkanocne „Urbi et Orbi”. Papież Leon XIV wołał tylko o jedno

2026-04-07 18:40

Vatican Media

Od Niedzieli Palmowej po wielkanocne „Urbi et Orbi” Papież Leon XIV konsekwentnie prowadził Kościół ku jednemu wezwaniu: odłożyć broń, przerwać spiralę przemocy i pozwolić, by pokój Chrystusa przemienił ludzkie serca. W kolejnych celebracjach i wystąpieniach przypominał, że wojna uderza przede wszystkim w niewinnych, a prawdziwy pokój nie jest jedynie uciszeniem oręża, lecz rodzi się z miłości, dialogu i służby - przypomina Vatican News.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do Miłosierdzia Bożego

Wiara

Nowenna do Miłosierdzia Bożego

Osiem słów Zmartwychwstałego:

Wiara

Osiem słów Zmartwychwstałego: "Niewiasto, czemu...

Przewodniczący Episkopatu: Kościół przygotowuje plan...

Kościół

Przewodniczący Episkopatu: Kościół przygotowuje plan...

Była radna KO cieszyła się ze spalenia krzyża. Teraz...

Wiadomości

Była radna KO cieszyła się ze spalenia krzyża. Teraz...

Policja podała prawdopodobną przyczynę pożaru krzyża w...

Wiadomości

Policja podała prawdopodobną przyczynę pożaru krzyża w...

Co z postem w Wielką Sobotę?

Wiara

Co z postem w Wielką Sobotę?

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Czy w Poniedziałek Wielkanocny udział we Mszy św. jest...

Kościół

Czy w Poniedziałek Wielkanocny udział we Mszy św. jest...

Akt wandalizmu w Poniedziałek Wielkanocny. Zniszczono okna...

Kościół

Akt wandalizmu w Poniedziałek Wielkanocny. Zniszczono okna...