Reklama

Niedziela Kielecka

Po prostu dobry kapłan

Śp. ks. Daniel Jarosińki

Arc

Śp. ks. Daniel Jarosińki

Był cichym, skromnym kapłanem, który swoje życie zawierzył Bogu. Był człowiekiem, który umiał wokół siebie zbudować przestrzeń miłości, spotkania i modlitwy. Takim był śp. Ks. Daniel Jarosiński, który swoje życie związał z parafią św. Wojciecha w Kielcach i posługiwał w niej do końca swoich ziemskich dni. Jego pogrzeb odbył się 22 lipca br. Kościół św. Wojciecha nie pomieścił tysięcy osób, które chciały go pożegnać

Przyszły kapłan urodził się 6 stycznia 1938 r. w Działoszycach, w domu Bonifacego i Anny, Marianny z Gajewiczów. Do szkoły podstawowej i Liceum Ogólnokształcącego uczęszczał w tej samej miejscowości, a w 1955 r. po złożeniu egzaminu dojrzałości wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach. Święcenia kapłańskie przyjął 28 maja 1961 r. z rąk biskupa pomocniczego diecezji kieleckiej Jana Jaroszewicza. Przez trzy lata pracował na swoim pierwszym wikariacie w Olkuszu (1961-64). 25 czerwca 1964 r. rozpoczął kapłańską posługę w parafii św. Wojciecha w Kielcach. Była to bardzo długa posługa, jako wikariusza, ponieważ trwała aż do 30 czerwca 2010 r. Ks. Daniel nie przyjął nominacji proboszczowskiej, choć otrzymał taką propozycję. Prawie całe swoje kapłańskie życie był związany z parafią św. Wojciecha. Zmarł po długiej i ciężkiej chorobie.

Pięćdziesięciu kapłanów i tysiące wiernych żegnało ks. Daniela, modląc się za niego w kościele parafialnym, który tak ukochał i z którym związał swoją kapłańską posługę. Eucharystii żałobnej przewodniczył bp Andrzej Kaleta. W wygłoszonej homilii przypomniał postać księdza Daniela i jego cichą posługę w parafii. – Czy ktoś potrafi zliczyć godziny, które spędził w konfesjonale – katedrze miłosierdzia? Czy ktoś pokusi się i podsumuje kazania, nauki i konferencje wygłoszone z tutejszej ambony – katedry Słowa Bożego? Czy ktoś potrafi dodać i podsumować godziny katechezy, jakie kierował m.in. do młodzieży Zespołu Szkół Medycznych czy Zespołu Szkół Ekonomicznych? Drodzy. Mówimy, że Bóg powołuje człowieka w najbardziej odpowiednim momencie do życia wiecznego. Tym najbardziej odpowiednim momentem dla śp. księdza Daniela Jarosińskiego był poranek, w środę 17 lipca bieżącego roku” – mówił biskup Andrzej, dodając, że zmarły kapłan przez ostatnich kilka miesięcy głosił wszystkim „katechezę o cierpieniu i umieraniu”, zjednoczył wiele osób w modlitwie. – To, co chyba najwymowniejsze i najbardziej piękne to obecność wielu osób, które towarzyszyły mu w jego krzyżowej drodze – mówił bp Andrzej. Kończąc powiedział: – Święty Augustyn mówi nam: „Bóg zataił przed nami godzinę śmierci, abyśmy się każdego dnia jej spodziewali”. W ten sposób uczy nas, że o Królestwo Boże trzeba się modlić, dla Królestwa Bożego trzeba pracować i dla Królestwa Bożego trzeba cierpieć. Zmarły kapłan modlił się, pracował a w ostatnim czasie dla Królestwa Bożego cierpiał. Dziś prosi swoich uczniów i nas tu zgromadzonych o modlitwę. Na zakończenie Eucharystii proboszcz parafii św. Wojciecha ks. Jan Tusień dziękował wszystkim za modlitwę, a także za opiekę w ostatnich miesiącach życia ks. Daniela. – Nie wystarczyło mu, że sprawował sakramenty św., głosił Słowo Boże i spowiadał. On pragnął więcej. On widział więcej, widział lepiej, widział szerzej. Niech jego nadzieja będzie dopełniona chwałą nieba na wieki – mówił ks. Tusień.

Reklama

Ciało śp. księdza Daniela Jarosińskiego spoczęło na Cmentarzu Starym.

* * *

Świadectwa o ks. Danielu

Ks. Przemysław Kantyka – prof. KUL
Ks. Daniel Jarosiński był wspaniałym człowiekiem, bardzo cichym, skromnym i pokornym i nigdy się nikomu nie narzucał. To był człowiek, którego można określić przez porównanie do Chrystusa Kapłana Sługi, który nie przyszedł po to żeby mu służono, ale po to, aby służyć. To wymiar służby, cichej i pokornej, ale bardzo konsekwentnej, co wszyscy podkreślają, którzy go znali. Ksiądz Daniel, odkąd go znałem, był opiekunem ministrantów. Ja byłem ministrantem od 6. roku życia i doświadczyłem nie tylko jego opieki, ale formacji bardzo systematycznie, uczciwie, rzetelnie prowadzonej z jego strony. Być może, że dzięki temu Pan Bóg obdarzył mnie łaską powołania, które podjąłem. Z tego okresu, który wspominam, z mojej młodości było wiele innych powołań z parafii św. Wojciecha, a mogą powiedzieć, że byli wychowankami ks. Daniela. Chciałbym podkreślić to, że ks. Daniel nie szukał „łatwizny”, nie szukał żadnego poklasku. Duszpasterstwo przez niego prowadzone to nie było ani duszpasterstwo, ani wychowanie ministrantów na sposób lekki, łatwy i przyjemny, tak, żeby było miło, ale zawsze starał się o pogłębienie naszej wiary. Również w tym celu prowadził bardzo systematyczną pracę z nami, przekazywał nam swoją wiedzę, zagłębiając w arkana teologiczne, podsyłał nam dobrą literaturę, podpowiadał dobre książki. To przez niego spotkałem się z Brandstaetterem, to przez niego zaczerpnąłem z bogatego skarbca literatury, która być może inaczej byłaby dla mnie niedostępna. Całe życie ks. Daniela to było życie po prostu pokornej i systematycznej pracy. I mogłoby się wydawać, że nie zasłynął z żadnych wielkich działań, nie wybudował kościoła, nie był ulubieńcem mediów. Ale zasłynął, co jest dzisiaj potwierdzone bardzo liczną obecnością wiernych na jego pogrzebie, jako dobry kapłan. Po prostu dobry kapłan. Taki, jakich ludzie pragną mieć w swoich parafiach.

Reklama

Marek Tercz – Poeta, pieśniarz, kompozytor
Zastanowiłem się jak określić ks. Daniela, aby istotę rzeczy wyjawić. To była postać niestrudzona, otwarta na wszystkich. W latach 70-tych, kiedy zaczynaliśmy, stworzył instytucję artystyczną. Robiliśmy wiele rzeczy, które wówczas nie miały żadnego odpowiednika w mieście, a być może nawet i w kraju. Ale nie to jest istotne. Ja myślę, że jeżeli człowiek przygarnia do siebie taką ilość bardzo różnych ludzi – bo tam u niego nie trzeba było przechodzić przez kwalifikację, wszystkich witał szeroko otwartymi ramionami – to chciało się pracować. Przez grupę liturgiczną i inne grupy przewinęła się masa i muzyków i osób, które dzisiaj są medialnie znane, np. Andrzej Poniedzielski, Zbyszek Książek, był czas, że tutaj przychodził późniejszy prezydent Kielc Wojciech Lubawski, obecny szef telewizji Kielce Przemysław Predygier, masa dziennikarzy z Radia Kielce. To było coś takiego magnetycznego. Ksiądz stwarzał takie możliwości, że ten magnes owocował czymś niezwykłym, czymś niezwykle wyjątkowym. Wiadomo, że losy ludzkie są nieubłagane i trzeba pewną pępowinę odciąć, żeby się można było poruszać w sposób dowolny w płaszczyznach artystycznych, ale to ks. Daniel nauczył mnie rozróżniać Brandstaettera, bo nie wiedziałem, kto to jest, Ginsberga, Wojaczka itd. Dzięki niemu poznałem twórczość ks. Jana Twardowskiego, a potem sam poznałem ks. Twardowskiego. Ks. Daniel wytyczał szlaki. Ja myślę, że dla wielu osób ks. Daniel był jak katapulta, ponieważ pomagał w wybiciu się, w odkryciu swoich talentów. Nie zostawiał niczego dla siebie, a wszystko dawał innym. Nie wiem, czy dzisiaj są jeszcze takie osoby, postaci tej klasy i tak nieprzejednane w tym, co robią? Chyba nie ma, nie wydaje mi się. Myślę, że skończyła się pewna epoka, że są ludzie, którzy wytyczają etapy, które są same z siebie epoką i to była taka postać.

Reklama

* * *

Fragment testamentu śp. ks. Daniela Jarosińskiego

Składam serdeczne dzięki wszystkim, którzy mi pomogli w drodze do celu, gdzie: „Wszystko ma swój ład i sens, Gdzie nie ma żadnych sprzeczności i złudzeń, Gdzie duch nie walczy z oporem materii, Gdzie nie istnieje szukanie i lęk”.

Z potrzeby serca z wielką wdzięcznością i miłością wspominam moich drogich Proboszczów. Są nimi Ks. prałat Andrzej Marchewka w Olkuszu, oraz w Kielcach w parafii św. Wojciecha: ks. Infułat Józef Gurda. Ks. Infułat Stanisław Malinowski, a po moim przejściu na emeryturę Ks. Prałat Jan Tusień, który otoczył mnie troskliwą, ojcowską opieką… Z wdzięcznością wspominam również księży wikariuszy, którzy pracowali w parafii, św. Wojciecha… W ich życiu, gorliwej pracy, w świadectwie, jakie dawali – niech Pan Bóg będzie uwielbiony.

Jeśli kogokolwiek w jakikolwiek sposób skrzywdziłem czy zraniłem – przepraszam pokornie z całego serca i proszę o wybaczenie. Pokój Boży i Jego Miłość niech będą z nimi. Błogosławię wszystkich i o modlitwę proszę. Do zobaczenia w Ojczyźnie dobrej świętej, w Domu naszego Ojca. „Czyńcie chwałę i błogosławieństwo Panu, I składajcie Mu dzięki, I służcie Mu z wielką pokorą”.

2019-08-06 09:22

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Zasłużony człowiek morza

Jan Prüffer w swoim gabinecie

Bogdan Nowak

Jan Prüffer w swoim gabinecie

W wieku 90 lat zmarł nestor szczecińskich kapitanów Marynarki Handlowej, kapitan żeglugi wielkiej Jan Prüffer.

Więcej ...

Wzrasta liczba ofiar współczesnego niewolnictwa

2022-12-02 20:27

PublicDomainPictures/pixabay.com

Dziś obchodzony jest Międzynarodowy Dzień na rzecz Zniesienia Niewolnictwa. Papież napisał na Twitterze, że wszyscy jesteśmy wezwani, do budowania odnowionego społeczeństwa zorientowanego na wolność, sprawiedliwość i pokój, aby przezwyciężyć wszelkiego rodzaju nierówności i dyskryminację, aby żaden człowiek nie zniewalał drugiego człowieka.

Więcej ...

MŚ 2022 - najciekawsze liczby fazy grupowej

2022-12-03 07:58

PAP/EPA/Friedemann Vogel

Awans przedstawicieli sześciu kontynentów do 1/8 finału, brak zespołów z kompletem punktów, trzech piłkarzy z golami w ostatnich trzech edycjach mistrzostw świata - to niektóre ciekawostki po zakończonej w piątek fazie grupowej mundialu w Katarze.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Rzeczpospolita:  Wojtyła do księdza pedofila: każde...

Kościół

Rzeczpospolita: Wojtyła do księdza pedofila: każde...

Wiara na medal

Wiara

Wiara na medal

Nowenna przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia...

Wiara

Nowenna przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia...

Abp Pawłowski nuncjuszem w Grecji

Kościół

Abp Pawłowski nuncjuszem w Grecji

Zmarł ks. Marcin Modrzejewski, miał 33 lata

Niedziela Lubelska

Zmarł ks. Marcin Modrzejewski, miał 33 lata

MŚ 2022 - skandynawskie media: szalony Szczęsny i łzy...

Sport

MŚ 2022 - skandynawskie media: szalony Szczęsny i łzy...

Dwa paradoksy Adwentu

Rok liturgiczny

Dwa paradoksy Adwentu

Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego...

Rok liturgiczny

Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego...

Symbole i zwyczaje Adwentu

Wiara

Symbole i zwyczaje Adwentu