Reklama

Aspekty

Patron na trudne czasy

Marian Motyl ma w swoich zbiorach
pamiątki po o. Maksymilianie.
Na zdjęciu trzyma „Rycerza Niepokalanej” z września 1939 r.

Karolina Krasowska

Marian Motyl ma w swoich zbiorach pamiątki po o. Maksymilianie. Na zdjęciu trzyma „Rycerza Niepokalanej” z września 1939 r.

W żadnych czasach trudności nie brakowało, podobnie dzisiaj. Myślę, że każdemu z nas, każdej rodzinie, każdemu narodowi jest potrzebny taki patron – mówi Marian Motyl, czciciel św. Maksymiliana Marii Kolbego z Biedrzychowic Dolnych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KAMIL KRASOWSKI: – W tym roku przypadają dwie rocznice – 78. rocznica śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego w KL Auschwitz i 80. rocznica jego transportu przez Biedrzychowice Dolne do obozu w Amtitz (Gębice) k. Gubina. A więc wielki święty stąpał po naszych ziemiach...

Reklama

MARIAN MOTYL: – Na podstawie materiałów dotyczących życia i tragicznych losów o. Maksymiliana zgromadzonych przez lata wiemy, że o. Kolbe po pierwszym aresztowaniu 19 września na Pawiaku był wieziony transportem kolejowym w stronę Gubina do miejscowości Amtitz (obecne Gębice w parafii Starosiedle) i przebywał tam już w pierwszych dniach wojny. Wiemy, że 24 września 1939 r. był wieziony przez Biedrzychowice Dolne k. Żar (niem. Friedersdorf kreis Sorau) i że tego dnia, a była to najprawdopodobniej niedziela rano, transport dotarł do obozu. O. Kolbe wraz ze współbraćmi przebywał tutaj pełny październik, a więc miesiąc Różańca św. w Kościele katolickim.
Ciekawe jest, że hitlerowcy zezwolili tutaj na odprawianie nabożeństw w jednym z namiotów, a nawet pozwolili ulepić z gliny, po której chodzili więźniowie w obozie, Matkę Bożą Niepokalaną, którą ustawili na palu w namiocie dla podtrzymania ducha wiary. Co więcej, dało się zauważyć, że załoga obozu inaczej zachowywała się w czasie pobytu o. Kolbego i współbraci w Gębicach. Były takie przypadki, kiedy nie mogła sobie poradzić z dzieleniem racji żywnościowych. Dochodziło z tego powodu do bójek i nieprzyjemnych zdarzeń. Niemcy nie potrafili sobie z tym poradzić, dlatego poprosili o. Kolbego, żeby on się tym zajął. Od tego momentu był sprawiedliwy podział żywności, a więc już wtedy dało się odczuć ducha o. Maksymiliana jako człowieka świętego.

– Jako mieszkańcy postanowiliście Państwo upamiętnić to drugie wydarzenie, któremu zostanie poświęcona tablica.

Reklama

– My, mieszkańcy Biedrzychowic, chcemy, żeby coś po nas pozostało. Dlatego mamy w planie postawić skromny pomnik – skromny, bo taki był św. Maksymilian Maria Kolbe. Będzie to osadzony na fundamencie głaz z przymocowaną na nim tablicą. Znajdzie się na niej tekst, który przed naszą rozmową przedstawiłem firmie kamieniarskiej. Na tablicy będą umieszczone dwie daty: 24 września oraz 8 listopada, czyli data transportu o. Kolbego do Gębic i jego powrotu do Niepokalanowa.
Zarówno w czasie pobytu w Stalagu III B Furstenberg w Amtitz, jak również później w Auschwitz (jako więzień obozowy o numerze 16670) wokół o. Kolbego panowała atmosfera inna niż w pozostałych miejscach obozowych. Atmosfera światłości, nadziei i cierpliwości. Z relacji świadków wynika, że była ona nieziemska, niebiańska. Czuli się przy nim bezpieczniej. Mogli wytrzymać bicie, choroby, cierpienia, głód i poniżenia.
Na tablicy, którą pragniemy umieścić w naszej miejscowości, będą widniały słowa wypowiedziane przez św. Maksymiliana Marię Kolbego: „Nie zmogą nas te cierpienia, tylko przetopią i zahartują. Wszelkich potrzeba ofiar naszych, aby okupić szczęście i pokojowe życie tych, co po nas będą”. Myślę, że trafniejszych słów nie mogliśmy tutaj dobrać jak te, które mówią o tym, co było, co jest i co być może.
Zależy mi na tym, aby w 80. rocznicę transportu przez naszą miejscowość upamiętnić życie św. Maksymiliana Kolbego, który zostawił swój ślad w mojej miejscowości, parafii, w mojej diecezji i w mojej Ojczyźnie.
W tym miejscu chciałbym podziękować również rodzinie, która jest właścicielem działki, gdzie stanie pomnik. Jestem im za to bardzo wdzięczny. Niech św. Maksymilian im to wynagrodzi.

– Zbliża się kolejna rocznica śmierci o. Kolbego. Ale to nie była zwykła śmierć...

– O. Kolbe w obozie KL Auschwitz oddał dobrowolnie życie za swego współwięźnia Franciszka Gajowniczka. To był jedyny tego rodzaju znany nam przypadek, kiedy więzień oddał życie za współwięźnia. Ale to nie była śmierć taka, jaką znamy, bo ludzie ginęli wtedy z głodu. Natomiast o. Maksymilian zakończył życie w bunkrze głodowym. Żył najdłużej spośród więźniów, którzy tam również przebywali. Denerwowało to Niemców, że z bunkru dochodzą modlitwy i śpiewy, że franciszkanin jeszcze żyje. Dlatego 14 sierpnia 1941 r. w wigilię święta Matki Bożej, którą święty tak bezgranicznie ukochał, ginie od zastrzyku z fenolem.
Jest to dla nas obecnie patron spraw i czasów trudnych. W każdych czasach trudności nie brakowało, podobnie jest dzisiaj. Myślę, że każdemu z nas, każdej rodzinie, każdemu narodowi jest potrzebny taki patron.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2019-08-06 09:22

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Polska to nie federacja grup interesów

Więcej ...

Jelenia Góra/ Tysiąc osób przeszło w Marszu Ciszy upamiętniającym zabitą 11-latkę

2026-01-24 18:54

PAP

Tysiąc osób przeszło w sobotę ulicami Jeleniej Góry w Marszu Ciszy, który upamiętnił zabitą w grudniu 11-letnią Danusię. Manifestacja zgodnie z apelami organizatorów odbyła się w atmosferze spokoju i szacunku. W związku z zabójstwem zatrzymano 12-latkę, wobec której sąd zastosował środek tymczasowy.

Więcej ...

Schronisko dla zwierząt w Sobolewie zostało zamknięte

2026-01-24 15:22

PAP/Paweł Supernak

Od godziny 12 miłośnicy zwierząt zebrali się przed urzędem gminy w Sobolewie i domagali się poprawy warunków życia dla psów w schronisku, z którym gmina ma podpisaną umowę. Następnie przenieśli się pod bramy schroniska.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Uczeń Jezusa spotyka czasem niezgodę najbliższych

Wiara

Uczeń Jezusa spotyka czasem niezgodę najbliższych

Siostra Tymoteusza z Broniszewic: Przywracamy...

Kościół

Siostra Tymoteusza z Broniszewic: Przywracamy...

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19...

Kościół

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19...

Nowenna do św. Jana Bosko

Wiara

Nowenna do św. Jana Bosko

Proces ks. Michała Olszewskiego: Zaawansowane stadium...

Wiadomości

Proces ks. Michała Olszewskiego: Zaawansowane stadium...

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

Niedziela Wrocławska

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

Prokurator Witkowski: Ks. Popiełuszko umarł w bunkrze w...

Kościół

Prokurator Witkowski: Ks. Popiełuszko umarł w bunkrze w...

Dr Milena Kindziuk: Kwestionuję oficjalną, peerelowską...

Dr Milena Kindziuk: Kwestionuję oficjalną, peerelowską...

Bazylika św. Piotra: Kolejny akt profanacji w sercu...

Kościół

Bazylika św. Piotra: Kolejny akt profanacji w sercu...