Reklama

Historia

Chcieliśmy wolność sobie zawdzięczać

Powstanie Warszawskie, groby uliczne, sierpień 1944 r.

Narodowe Archiwum Cyfrowe

Powstanie Warszawskie, groby uliczne, sierpień 1944 r.

Mimo upływu ponad siedmiu dekad Powstanie Warszawskie nadal ogniskuje spory, co nie tylko odzwierciedla zainteresowanie naszą historią najnowszą, ale także ilustruje przemiany w myśleniu społeczeństwa.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Coraz natarczywiej wracają w debacie publicznej pytania: czy Powstanie Warszawskie było totalną klęską, o której najlepiej zapomnieć? Czy dziś może być jedynie przestrogą dla przyszłych pokoleń? Są to także pytania o stosunek współczesnego pokolenia do modelu patriotyzmu. Popatrzmy z innej perspektywy. W sierpniu 1944 r. powstanie w Paryżu, niedysponujące większą siłą niż nasze, wsparte przez siły alianckie, po kilku dniach zakończyło się zwycięstwem. Dwa miasta przyfrontowe, a jakże dwa różne finały. Świętująca wolność stolica Francji i tonąca w gruzach, zamordowana po 2 miesiącach samotnej walki Warszawa.

Totalna klęska?

Dyskusja ta zaczęła się już w chwili upadku powstania i wcale nie była jednobrzmiącą narracją, z wyjątkiem pogardy i fałszu propagandy polskich komunistów spod znaku Polskiej Partii Robotniczej i Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, wysługujących się sowieckiemu mocodawcy, który wraz z Adolfem Hitlerem wydał wyrok na powstańczą Warszawę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W organie AK – Biuletynie Informacyjnym z 4 października, czyli tuż po upadku powstania, napisano: „Klęska, której rozmiarów pomniejszać nie chcemy, jest klęską jednego miasta, jednego etapu naszej walki o wolność. Nie jest klęską naszego narodu, naszych planów i ideałów historycznych. Z przelanej krwi, z zespolonego trudu i znoju, z męki ciał i dusz naszych powstanie nowa Polska, wolna, silna i wielka. (...) Wiara ta – to najrealniejszy, najrealniejszy Testament pisany krwią wielotysięcznych ofiar i bohaterów Powstania”. Czy była w tym tylko, spowodowana dramatycznymi okolicznościami, rozpaczliwa próba ratowania decyzji o nim i jego sensu?

Reklama

Bilans powstania daleki jest zapewne od jednoznaczności, która pozwalałaby na proste oceny. Nie można nie pamiętać o gigantycznej cenie, którą zapłaciliśmy jako wspólnota, i rezygnować z postawienia najtrudniejszego pytania: czy było warto? Z pewnością heroizm pokolenia powstańczego i świadectwo umiłowania wolności były kiedyś i są dziś „wielkim kapitałem”. Może on być źródłem siły i ważnym elementem naszej tożsamości jako wspólnoty. Dlatego hołd złożony powstańcom przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego w postaci Muzeum Powstania był nie tylko wyrazem pamięci, ale także inwestycją w kształtowanie postaw młodych Polaków. Bo jak powiedział św. Jan Paweł II do młodzieży polonijnej: „Jesteście młodzi i trzeba, ażeby z tamtego wielkiego, bohaterskiego zrywu zostało w waszych sercach to, co jest istotne. A istotne jest umiłowanie wolności i gotowość świadczenia sobą o prawdzie i wolności. Myślę, że to jest owo dziedzictwo, które pokolenie starsze (...) chciało wpisać na trwałe w dziejach narodu, w dziejach ojczyzny – z pokolenia na pokolenie”. Po latach o wpływie, jaki miało powstanie na jego życiową drogę, papież powiedział: „Powstanie Warszawskie było zrywem pokolenia moich rówieśników, którzy swoje młode życie rzucili na płonący stos. I heroizm tych moich rówieśników dopomógł mi w odkryciu mojego powołania”. Jako świadek o powstaniu mówił także kapelan AK kard. Stefan Wyszyński: „Straszne to były dni, ale jakże wspaniałe! Okryły stolicę narodu, który chciał być wolny, nową chwałą, albowiem naród – przez swych synów walczących w Warszawie – zaświadczył, że pragnie wolności i ma do niej prawo”. Mając świadomość wysokiej ceny, którą zapłaciła Polska w powstaniu, Wyszyński podkreślał głęboki sens, który tkwił w przesłaniu moralnym zawartym w słowach: „Polska chce żyć, ma prawo do życia i możność utrzymania się przy życiu własnymi silami”. Myśl tę wyraził delegat rządu Jan Stanisław Jankowski, współodpowiedzialny za wybuch powstania: „Chcieliśmy być wolni i wolność sobie zawdzięczać”. To przesłanie wolności nadaje powstaniu najgłębszy sens moralny i polityczny. Pokoleniu, dla którego było to największym doświadczeniem życiowym, pozwoliło bowiem zachować kręgosłup moralny, gdyż wchodziło ono w czas zniewolenia ze świadomością, że nie pozwoliło bez oporu nałożyć sobie obroży, nie pozwoliło dobrowolnie zrezygnować z wolności, przyzwyczaić się do niewoli. Choć prawdą jest też to, że niektórych złamało. Mimo wszystko ten depozyt zasługuje nie tylko na pamięć, ale także na hołd złożony bohaterom. I nie musi to wcale oznaczać – jak chcą tego rzecznicy „nowoczesnego patriotyzmu”, odwróconego tyłem do przeszłości – „patologicznego kultu heroicznej śmierci” czy „kreowania mody na masakrę”.

Tylko plewy nie kosztują

Ci, którzy podważają dziś sens powstania, a wraz z tym całą tradycję insurekcyjną, w imię patriotyzmu pragmatycznego, afirmującego życie, normalność i nowoczesność, tworzą fałszywe przeciwstawienie: albo autostrady, albo masakra i martyrologia. Można modernizować kraj na fundamencie dojrzałej tożsamości, z której czerpie się siłę i poczucie własnej wartości. I nie musi to wcale prowadzić do patologicznej megalomanii czy samobójczej polityki. Przeciwnie, tradycja powstania każe stawiać wielkie cele, ale jednocześnie uczy odpowiedzialności za racjonalne wybory i liczenia przede wszystkim na własne siły. Być może mają rację ci, którzy twierdzą, że totalna negacja dziedzictwa powstania kryje „filozofię pełnej michy”, czyli de facto pustki. Przesłanie do młodych w duchu: jak najszybciej upodobnijmy się do Zachodu, wyleczmy się z chorej martyrologii, która przeszkadza nam w drodze do normalności, jest fałszywe, gdyż sprowadza się w praktyce do komunikatu: nie musicie ani niczego poświęcać, ani ryzykować dla wspólnoty, bo jest ona tylko zbiorowością opartą na kontrakcie i interesie.

Tymczasem prymas mówił: „Nie chciejcie Polski, która by was nie kosztowała. Tylko plewy nie kosztują”, a wychowanie młodego pokolenia łączył z kształtowaniem postawy służby i ofiary. W takim samym duchu nauczał Jan Paweł II: „To, co kosztuje, właśnie stanowi wartość. Nie można zaś być prawdziwie wolnym bez rzetelnego i głębokiego stosunku do wartości. Nie pragnijmy takiej Polski, która by nas nic nie kosztowała. Natomiast czuwajmy przy wszystkim, co stanowi autentyczne dziedzictwo pokoleń, starając się wzbogacić to dziedzictwo”.

Większość żołnierzy powstania nie miało wątpliwości, czy powstanie miało sens. I mimo że wielu z nich doświadczyło po wojnie upokorzenia i terroru, twierdzili, iż dla powiewu wolności i jedności, który przeżyli na małym skrawku wyzwolonej stolicy, „choćby dla tych chwil warto było!”. Popatrzmy na te słowa w kontekście tego, co Jan Paweł II powiedział o kryteriach oceny wydarzeń z przeszłości: „Dzieje narodu zasługują na właściwą ocenę wedle tego, co wniósł on w rozwój człowieka i człowieczeństwa, w jego świadomość, serce, sumienie. To najgłębszy nurt kultury. To jej najmocniejszy zrąb. To jej rdzeń i siła”.

Podziel się:

Oceń:

2020-07-28 08:21

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Premier oddał hołd w rocznicę upadku Powstania Warszawskiego

Po powrocie ze szczytu w Brukseli, prosto z lotniska pojechałem na kopiec Powstania Warszawskiego, żeby złożyć kwiaty i pomodlić się za bohaterów poległych w tym wielkim wolnościowym zrywie.

Więcej ...

Opowieść o drewnianym świecie

2025-08-29 22:02

Diec.

Opowieść o Puncinello uczy nas, że żadne etykietki świata czy opinie o nas innych ludzi nie mają znaczenia, jeśli w sercu słyszysz głos Stwórcy: „To Ja cię stworzyłem, a Ja nie popełniam błędów.”

Więcej ...

Matka bł. Carlo Acutisa: mój syn sprawił, że wiele osób zbliżyło się do Kościoła i wiary

2025-08-31 07:57

mk

Matka włoskiego błogosławionego Carlo Acutisa (1991-2006) Antonia Salzano powiedziała PAP przed jego kanonizacją, która odbędzie się w Watykanie 7 września, że za sprawą kultu do jej syna bardzo wiele osób zbliżyło się do Kościoła i wiary. Jak stwierdziła, to dlatego został nazwany „Bożym influencerem”.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Czym jest chrześcijańska pokora?

Wiara

Czym jest chrześcijańska pokora?

Pandemiczna pycha

Wiara

Pandemiczna pycha

Opowieść o drewnianym świecie

Wiara

Opowieść o drewnianym świecie

Matka bł. Carlo Acutisa: mój syn sprawił, że wiele...

Kościół

Matka bł. Carlo Acutisa: mój syn sprawił, że wiele...

Mjr Maciej „Slab” Krakowian – jeden z najbardziej...

Wiadomości

Mjr Maciej „Slab” Krakowian – jeden z najbardziej...

MSZ: Watykan odpowiedział na protest ws. wypowiedzi bp....

Wiadomości

MSZ: Watykan odpowiedział na protest ws. wypowiedzi bp....

Niezbędnik Katolika miej zawsze pod ręką

Wiara

Niezbędnik Katolika miej zawsze pod ręką

Miss Kostaryki oddała koronę Matce Bożej

Wiadomości

Miss Kostaryki oddała koronę Matce Bożej

Zmiany kapłanów 2025 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2025 r.