Reklama

Niedziela Sandomierska

Tajemnicza baszta

W środku są ślady polichromii

Ks. Wojciech Kania

W środku są ślady polichromii

Jadąc z Sandomierza w stronę Zawichostu, warto odwiedzić Kichary Nowe.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jeśli będziemy kierowali się drogowskazami umieszczonymi przy drodze, dotrzemy do niezwykłego miejsca, w którym znajduje się stara zrujnowana baszta – kaplica. Źródła podają, że są to pozostałości znajdującego się w tym miejscu dworu. Położony on był przy starym średniowiecznym szlaku łączącym Sandomierz z Zawichostem. Najstarszy opis mówiący o tym miejscu pochodzi z roku 1615 z dzieła ks. Kacpra Cichockiego, gdzie czytamy: „Od najdawniejszych czasów stał na pagórku w Kicharach dwór murowany na piętro zameczkiem zwany. Obszerne podwórze i zabudowania dworskie opasane były wysokim murem z czterema basztami po rogach i dwoma z cisowego kamienia bramami”.

Reklama

Nie ma informacji, kto wybudował dwór. Wiadomo, że w 1613 r. majątek w Kicharach nabył Prokop z Granowa Sieniawski, marszałek nadworny koronny. Później jego żona Elżbieta z Gostomskich przekazała go na rzecz fundacji benedyktynek sandomierskich. Siostry użytkowały majątek w Kicharach przez ok. 250 lat. Służył im m.in. jako schronienie podczas wojen oraz epidemii. W latach 1623-1628 Kichary były główną siedzibą zakonu po pożarze budynków klasztornych w Sandomierzu. W 1624 r. siostry odwiedził biskup kijowski i opat świętokrzyski Bogusław Radoszewski, który w trakcie wizyty w kościele w Górach Wysokich konsekrował Zofię Sieniawską na pierwszą ksieni zgromadzenia. Dwór utrzymywany był w dobrym stanie. Na jego terenie były: piekarnia, olejarnia, chlewnia, budynki gospodarcze, stajnia, obora, owczarnia i studnia. Mieściły się w nim także drewniany kościółek i kapliczka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ostatni szczegółowy opis dworu pochodzi z 1819 r. Według niego cała zabudowa wymagała gruntownej naprawy. Powtórnie o złym stanie zabudowań dowiadujemy się, kiedy w 1865 r. siostry przekazały dwór na rzecz skarbu państwa według nakazu cara Aleksandra II. Majątek sióstr został sprzedany na licytacji, ziemię oddano chłopom, a część zabudowań zostało zburzonych. Pozostała jedynie baszta, która została przemianowana na kaplicę św. Jacka.

W trakcie ostatnich działań wojennych została poważnie uszkodzona. Zniszczony został dach i sklepienie. Mimo tego funkcję kaplicy baszta pełniła do lat 60. XX wieku, popadając w dalszą ruinę. Do tej pory nie wiadomo, w jakich okolicznościach w latach 70. XX stulecia z kaplicy zginął obraz św. Rocha oraz dzwon.

Do dnia dzisiejszego z dawnej świetności dworu w Kicharach zostały jedynie ruiny baszty – kaplicy. Z zewnątrz nie są okazałe. Dopiero zaglądnięcie do środka wzbudza podziw. Na ośmiobocznej powierzchni zachowały się wyraźnie widoczne pozostałości XVII-wiecznej polichromii. Są też liczne elementy dekoracyjne oraz architektoniczne. Baszta nie ma już ani stropu ani zadaszenia. Według dostępnych informacji jeszcze na przełomie XIX i XX wieku przy baszcie widoczne były ziemne mogiły z krzyżami. Dziś jednak próżno ich szukać.

Podziel się:

Oceń:

2020-09-16 11:29

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Franciszek wciąż uczy, jak odbudowywać Kościół

2026-10-05 08:05
Św. Franciszek wciąż inspiruje po 800 latach

Joanna Popławska

Św. Franciszek wciąż inspiruje po 800 latach

W 800. rocznicę śmierci św. Franciszka z Asyżu parafia nosząca jego wezwanie w Łodzi przeżywała uroczystość odpustową. Eucharystia była jednocześnie zwieńczeniem tygodniowych misji parafialnych prowadzonych przez braci kapucynów. — To wszystko, co wydarzyło się w tym tygodniu, ma być zaniesione do twojego życia — mówił br. Grzegorz Dziedzic OFMCap.

Więcej ...

Czy grzesznicy wejdą do nieba? Oto, co Jezus powiedział św. Faustynie!

Adobe Stock

Co Jezus powiedział św. Faustynie o grzesznikach? Czy miłosierdzie Boże jest otwarte także dla tych, którym aktualnie z wiarą "nie po drodze"?

Więcej ...

Modlitwa w obliczu sprzeciwu. Różaniec w obronie życia i kontrpikieta w Lublińcu

2026-10-05 19:02

Joanna Popławska/Niedziela

Od ponad roku w centrum Lublińca gromadzą się obrońcy życia, by z różańcem w ręku prosić o ocalenie nienarodzonych dzieci. Choć inicjatywa regularnie spotyka się z nieprzychylnymi reakcjami, w minioną sobotę uczestnicy po raz pierwszy musieli zmierzyć się z bezpośrednią kontrmanifestacją. Ich odpowiedzią była chrześcijańska troska i modlitwa za protestującą młodzież

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Kościół

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

Wiara

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

Nowenna do św. Małgorzaty-Marii Alacoque [Treść...

Wiara

Nowenna do św. Małgorzaty-Marii Alacoque [Treść...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....

Kościół

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....