Reklama

Wiara

Edytorial

Serce jest potężnym panem

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Znaczenia życia nie mierzy się czasem, lecz głębią – napisał Lew Tołstoj.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdzie jest twój skarb, tam będzie też twoje serce” – mówi Jezus, zachęcając nas do gromadzenia sobie skarbów w niebie, gdzie ani mole, ani rdza ich nie niszczą (por. Mt 6, 19-21). Serce symbolizuje miłość, szczerość i pełnię życia. Jest ono potężnym panem, zdolnym do dokonywania szlachetnych czynów, do podejmowania wielkich, heroicznych zobowiązań. Często jednak jest ślepe i dlatego powinno znaleźć oparcie w przewodniku. Najlepszym przewodnikiem jest rozum, któremu drogę oświetla wiara. Tylko w tym „towarzystwie” serce nie błądzi. Rozum poprowadzi je bowiem ku posiadaniu jedynie prawdziwego skarbu – tego, który może je uszczęśliwić. Niestety, w życiu nie jest to łatwe, ponieważ rozum ma wielu kapryśnych i zuchwałych „konkurentów”, starających się odsunąć go od władzy i zawładnąć sercem. Zdarza się więc, że raz podaje ono rękę wyobraźni, innym razem zmysłom, namiętności, złym nawykom. A dobrze wiemy – jakże często z autopsji – dokąd one mogą nas zaprowadzić...

Reklama

Co się ceni, to się kocha. Jeśli człowiek ceni tylko pieniądze, stają się one jego miłością. Jeśli myśli jego krążą tylko wokół przyjemności, one zawładną jego sercem. Jeśli człowiek zabiega o zaszczyty, one stają się jego namiętnością... Powiedz mi, co kochasz, a powiem ci, kto jest twoim panem. Czy nie jest więc tak, że człowiek tak naprawdę ma tylko jednego pana – to, co lubi? Chciwiec jest niewolnikiem pieniędzy, leń jest niewolnikiem lenistwa, rozpustnik jest niewolnikiem seksu... Każdy zakochany jest sługą swojej miłości. A to oznacza więzy – lekkie czy ciężkie, ale zawsze więzy. Kochać znaczy służyć. Służenie zawsze w jakiś sposób poniża człowieka, ogranicza jego wolność. Z jednym wyjątkiem – służby Bogu. Służyć Bogu znaczy służyć Prawdzie, Sprawiedliwości i Dobru. To zaś nie poniża, ale przeciwnie – wywyższa. Nie ogranicza wolności, lecz zaspokaja najskrytsze i najistotniejsze pragnienie człowieka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dowodem tego jest Carlo Acutis – zwyczajny, ale jednocześnie jakże niezwyczajny nastolatek – niewiarygodnie mądry i pobożny jak na swój wiek. Aż trudno uwierzyć, że nie chodzi tu o owianą mgłą tajemnicy postać z czasów średniowiecza, ale o współczesnego chłopaka z Mediolanu. Carlo zmarł na białaczkę w 2006 r., mając zaledwie 15 lat. 10 października papież Franciszek ogłosił go błogosławionym. W wywiadzie dla Niedzieli matka nastolatka – Antonia wspomina, że jej syn po Eucharystii często zostawał w kościele, aby adorować Najświętszy Sakrament. Mówił wtedy: „Mamo, jak to możliwe, że są długie kolejki na koncerty lub mecze, a przed tabernakulum nie ma kolejek? Wielu ludzi nie rozumie dogłębnie znaczenia Mszy św. Gdyby wszyscy zdawali sobie sprawę, jak ogromnym szczęściem obdarzył nas Jezus, dając nam pokarm, czyli Hostię, chodziliby do kościoła codziennie...”.

Nicola Gori, biograf Carlo Acutisa, opowiada, że chłopak nie był wyobcowany czy oderwany od rzeczywistości. Przeciwnie – cały czas był sobą, świadomy swego spotkania z Jezusem. W kwestiach moralnych nie akceptował kompromisów, był gorliwym obrońcą fundamentalnych zasad życia. Tak młody, a tak niezwykły. Dojrzały, mądry, pobożny nastolatek, którego skarbem była Eucharystia – jego autostrada do nieba. „Zachęcał rówieśników do patrzenia w górę, do zrozumienia, że jesteśmy powołani do wieczności...” – mówi Gori. Jego zasadą dążenia do świętości było „mniej mnie, aby zostawić miejsce dla Boga”. On był jego skarbem – a gdzie twój skarb, tam i serce twoje. Serce nastoletniego Carlo okazało się potężnym panem, zdolnym do dokonania wielkich czynów. Czego może nas nauczyć ten młody człowiek? Może tego, że o wartości człowieka nie decydują tytuły, stanowisko, zamożność, wiek czy uroda. Wartość człowieka określa to, co on kocha. A o wartości, niepowtarzalności i niezwykłości młodziutkiego Carlo zdecydowała autentyczna miłość do Jezusa. Chciałoby się powiedzieć: żył krótko, ale jak! Miał rację Lew Tołstoj: „Znaczenia życia nie mierzy się czasem, lecz głębią”.

Podziel się:

Oceń:

2020-10-07 12:39

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Szansa na zrozumienie

Ks. Jarosław Grabowski

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Jarosław Grabowski

Chodzenie księdza po domach jest ważne. Kolęda jest częścią budowania Kościoła, jest szansą na spotkanie.

Więcej ...

Leon XIV dziękuje organizatorom jego wizyty we Francji

2026-09-28 17:42
Papież Leon XIV w Metz

PAP

Papież Leon XIV w Metz

Leon XIV podziękował wszystkim, którzy swoim zaangażowaniem przyczynili się do przygotowania i przebiegu jego wizyty we Francji. Papież zabrał głos na zakończenie Mszy św., jaką odprawił w katedrze w Metzu.

Więcej ...

Nowy rok formacji duchowej i intelektualnej

2026-09-29 15:29

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Zatrzymano 13-latka, który planował atak w szkole. W...

Wiadomości

Zatrzymano 13-latka, który planował atak w szkole. W...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Kim są najbardziej znani archaniołowie?

Święci i błogosławieni

Kim są najbardziej znani archaniołowie?

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Niedziela Świdnicka

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa