Reklama

Niedziela Łódzka

Zupa na Pietrynie

Wolontariusze bardzo chętnie angażują się w pomoc

Archiwum grupy „Zupa na Pietrynie”

Wolontariusze bardzo chętnie angażują się w pomoc

O pomocy niesionej drugiemu, ubogiemu człowiekowi z Igorem Krawczykiem, zaangażowanym w akcje charytatywne, rozmawia Justyna Kunikowska.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Justyna Kunikowska: Skąd pomysł „Zupy na Pietrynie” i czym jest dla Pana ta inicjatywa?

Reklama

Igor Krawczyk: Na pewno jest łódzką odpowiedzią na inne tego typu inicjatywy, które mają miejsce w całej Polsce, np.: „Zupa na Plantach” w Krakowie czy „Zupa na Wolności” we Wrocławiu. Dla nas wszystkich, tych, którzy tworzymy to dzieło, jest to ciekawa i efektywna forma pomocy osobom, które jej potrzebują. „Zupa” nie jest zwykłym nakarmieniem, taką garkuchnią, która toczy się od roku. Jej celem jest nie tylko podzielenie się jedzeniem, ale również możliwość spotkania z potrzebującymi pomocy duchowej czy społecznej tak samo mocno jak materialnej. Chcemy dać im poczucie, że nie są wyizolowani ze społeczeństwa. Dla mnie możliwość działania w tym przedsięwzięciu jest porzuceniem Kościoła „tapczanowego” i wejście w Kościół aktywny. Jesteśmy pluralistycznym poglądowo towarzystwem. Łączyć ma nas nie ideologia, polityka czy wyznawana religia, ale chęć pomocy drugiemu człowiekowi. Dlatego są z nami osoby z wielu kręgów kulturowych. Gotujemy wspólnie z muzułmanami, żydami czy buddystami. Pracujemy, robimy coś ciekawego i nawzajem się poznajemy. Reprezentujemy wszystkie zawody i prace – od studenta, biznesmena, kierowcy, budowlańca, nauczyciela, bankowca, prawnika aż po księdza. Bardzo często pomagają nam nasze dzieci. Sprawia im to wiele radości. Grupa wspomagana jest przez stowarzyszenie Missio Quotidiana, którego statutowym celem jest wszechstronna działalność na rzecz promocji, kultury i wolności wychowania.

Jak wygląda wasz dzień pracy?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Gotujemy, robimy kanapki, szykujemy pakiety z prowiantem dla naszych gości, zdobywamy potrzebne im rzeczy, w tym: ubrania, środki higieniczne, a poza tym planujemy co dalej, pozyskujemy sponsorów etc. Założeniem naszego działania jest przebywanie i rozmowa z nimi.

Jakie macie pomysły na rozwój inicjatywy, patrząc na warunki epidemiczne?

Reklama


„Zupa” istnieje już prawie rok. Przeszła kilka etapów. Na początku przygotowywaliśmy posiłki dla kilkudziesięciu osób. Ogarnialiśmy to własnym sumptem, ale z czasem, kiedy ludzi zaczęło przybywać, z radością skorzystaliśmy z pomocy sponsorów. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczni.
Czas pandemii to prawdziwe wyzwanie. Liczba potrzebujących zwiększyła się w sposób znaczny: od kilkudziesięciu do kilkuset osób. Musieliśmy przeorganizować nasze działania tak, żeby spełnić wszelkie możliwe normy bezpieczeństwa. Pojawiły się niezbędne formy ochrony osobistej: maseczki, rękawiczki, przyłbice. Ostatnimi czasy, wraz z rozwojem pandemii, osoby mające bezpośredni kontakt z podopiecznymi zabezpieczone są w skafandry ochronne. Mimo że czasami wyglądamy jak kosmici, spotykamy się ze zrozumieniem i sympatią dla naszych działań. Ważnym elementem jest zachowanie dystansu społecznego. Osoby korzystające z pomocy mają w tym dziele swój udział, np. rysując linie pozwalające zachować odpowiednią odległość, ale – niestety – ograniczające nas w kontakcie. Na tym etapie, kiedy powoli zbliżamy się do zimy, najważniejsze, żeby nasi goście dostali ciepły posiłek i ubranie, które pomoże im przetrwać ten trudny czas.
Rozmawiając ze sobą, planujemy, w jakim kierunku powinniśmy pójść. Lubimy też pomarzyć, wierząc, że zrealizujemy nasze pomysły. Jeden z nich, bardzo przyziemny, mamy za sobą. Cieszymy się, że zapewniliśmy naszym podopiecznym toaletę. Marzeniem jest punkt sanitarny, w którym osoby potrzebujące mogłyby się wykąpać, przeprać ubranie. Ale to jest chyba daleka przyszłość.
Bardzo wielu naszych gości to osoby starsze i schorowane, bardzo często bez świadczeń społecznych. Ciężko im uzyskać pomoc medyczną. Dlatego też powstała inicjatywa pod nazwą Uliczna Misja Medyczna. Zapraszamy do niej lekarzy, pielęgniarki, ratowników medycznych, studentów medycyny, ratownictwa medycznego i pielęgniarstwa oraz wszystkie osoby, które są przeszkolone w udzielaniu pomocy medycznej. To projekt, który będzie realizowany w Łodzi przez stowarzyszenie Missio Quotidiana przy współpracy z „Zupą na Pietrynie”. Celem jest utworzenie patroli medycznych, które będą świadczyły pomoc osobom w kryzysie bezdomności. Inauguracja projektu przewidziana jest na 15 listopada, w Światowym Dniu Ubogich.

Na Pietrynie, czyli gdzie? Jak można was znaleźć?

Jak sama nazwa wskazuje, „Zupę na Pietrynie” można znaleźć na rogu ul. Piotrkowskiej i ul. św. Stanisława Kostki. Przy katedrze znajduje się miejsce ogrodzone naszymi banerami. Widać nas z daleka. Jeżeli ktoś chce się do nas przyłączyć, zapraszamy do kontaktu na Facebooku. Posiłki przygotowywane są co tydzień, w niedzielę, w jednym z katedralnych budynków parafialnych przy ul. ks. Skorupki 7. Bardzo dziękujemy ks. prob. Ireneuszowi Kuleszy za wszelką pomoc i życzliwość w udostępnianiu tego miejsca.

Czego najbardziej potrzebujecie?

Potrzeby są jak zwykle: duchowe i materialne. Potrzebujemy dużo życzliwości, dzięki której nasza akcja staje się rozpoznawalna i dociera do potrzebujących. Żeby jednak docierała skutecznie, niezbędne jest również wsparcie materialne i finansowe. Dlatego też zapraszamy do współpracy wszelkich sponsorów i darczyńców. Zapewniamy, że wszystkie zdobyte fundusze i środki materialne zostaną właściwie wykorzystane dla wsparcia potrzebujących. Zachęcamy również do wzięcia udziału w zbiórce, której namiary znajdują się pod adresem: zrzutka.pl/8bg4vp. Tytuł zbiórki: „Wesprzyj głodnych z «Zupą na Pietrynie» podczas epidemii”.

Co dla Pana jest najważniejsze w tym projekcie?


Bardzo ważny dla nas jest uśmiech ludzi, którym pomagamy. Niezaprzeczalną wartością dodaną „Zupy na Pietrynie” są przyjaźnie. Poznaliśmy się rok temu, a mamy wrażenie, że znamy się i pracujemy ze sobą od lat. Oczywiście, spieramy się, dyskutujemy, ale bardzo się lubimy. Wiadomo, że lubiący się, zgrany zespół jest bardzo wydajny. Mam zatem nadzieję, że jesteśmy na dobrej drodze.
Ciężko jest w tym przypadku mówić o satysfakcji czy radości. Widząc wciąż powiększające się szeregi potrzebujących, zdajemy sobie sprawę, że pomagamy bardzo doraźnie. Ale są też pierwsze efekty. Nasi goście rozmawiają z nami, czasami proszą o pomoc w znalezieniu pracy, ponieważ pragną zmienić swoje życie. Jesteśmy świadkami, kiedy fajni ludzie pomogli innym fajnym złapać drugi oddech w swoim życiu.

Podziel się:

Oceń:

2020-11-10 10:08

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Majówka pełna dobroci

Podziękowanie dla wszystkich ludzi dobrej woli

Archiwum

Podziękowanie dla wszystkich ludzi dobrej woli

W Sandomierzu w pierwszych dniach maja odbyła się zbiórka uliczna na rzecz Bartusia Przychodzkiego, który choruje na rdzeniowy zanik mięśni. Na genowy lek potrzeba 9, 5 mln zł.

Więcej ...

Modlili się wspólnie 12 godzin. "W kulturze Królestwa Bożego panuje presja miłości"

2026-08-24 08:52
Dzień Uwielbienia i Chwały w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie

Archidiecezja Warszawska

Dzień Uwielbienia i Chwały w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie

„Potrzebujemy czasu, żeby na nowo rozpalić w sobie wiarę” - mówił bp Grzegorz Suchodolski podczas Dnia Uwielbienia i Chwały, który 22 sierpnia odbył się w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. W 12-godzinnym spotkaniu modlitewnym uczestniczyło kilka tysięcy osób z różnych stron Polski.

Więcej ...

Nie żyje gen. Mirosław Różański. Senator zmarł po ciężkiej chorobie

2026-08-24 11:15
Zmarł gen. Mirosław Różański, senator XI kadencji

PAP

Zmarł gen. Mirosław Różański, senator XI kadencji

Po ciężkiej chorobie zmarł gen. Mirosław Różański, senator XI kadencji - przekazała marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie

Niedziela Świdnicka

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie...

Kościół

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie...

Jasnogórskie Śluby Narodu – przeżytek czy wciąż...

Kościół

Jasnogórskie Śluby Narodu – przeżytek czy wciąż...

Ksiądz pielgrzym, który zawsze mówił: „Damy radę”

Niedziela Łódzka

Ksiądz pielgrzym, który zawsze mówił: „Damy radę”

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Jasna Góra

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Wojewoda podkarpacka: wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech...

Wiadomości

Wojewoda podkarpacka: wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech...

Portal wpolityce.pl: Msza Święta wyrzucona z gdańskich...

Wiadomości

Portal wpolityce.pl: Msza Święta wyrzucona z gdańskich...

Pisała listy do Jezusa

Święci i błogosławieni

Pisała listy do Jezusa

Diecezja pelplińska: w wieku 53 lat zmarł ks. Rafał...

Kościół

Diecezja pelplińska: w wieku 53 lat zmarł ks. Rafał...