Składniki: 20 dag mąki pszennej
2 dag drożdży
1-2 łyżek cukru
1 szklanka mleka
1 żółtko
1/8 kostki masła
szczypta soli
smażona skórka pomarańczowa
cukier puder do posypania
Wykonanie: Przesiać mąkę, drożdże wymieszać z 1 łyżką cukru i 1/4 szklanki mleka, a następnie postawić w cieple do wyrośnięcia. Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem i dodać do mąki. Wlać wyrośnięte drożdże, stopione masło i pozostałe mleko, dodać szczyptę soli i posiekaną skórkę pomarańczową. Ciasto starannie wymieszać i zostawić w cieple do wyrośnięcia. Kłaść łyżką owalne placuszki na rozgrzany olej i obsmażać z obu stron na złoty kolor. Podawać gorące, posypane cukrem pudrem.
Jedną z ostatnich decyzji prezydenta Donalda Trumpa jest zniesienie barier w przyznawaniu dotacji federalnych dla organizacji religijnych, które świadczą usługi socjalne. Ustępująca administracja zmieniła również przepisy, w myśl których organizacje musiały informować beneficjentów o swojej przynależności religijnej.
Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało się przekonać ludzi, że nie ma Boga”
2026-09-29 21:00
Materiał prasowy
Materiał prasowy
Bł. Fulton Sheen
Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.
Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych pożegnał ks. kan. Wojciecha Draba
2026-09-30 23:10
ks. Mirosław Benedyk
ks. Mirosław Benedyk/Niedziela
Po zakończeniu Mszy św. wierni podchodzili do trumny śp. ks. kan. Wojciecha Draba, by dotknąć jej i w ciszy oddać zmarłemu kapłanowi ostatni znak pożegnania.
Ta księga się nie zamknęła. Ona cały czas jest otwarta – powiedział podczas pożegnania ks. kan. Wojciecha Draba dziekan dekanatu Wałbrzych-Północ. 30 września w kościele św. Barbary w Wałbrzychu biskupi, blisko 50 kapłanów, rodzina, parafianie i przyjaciele dziękowali za życie kapłana, który przez lata prowadził innych przez słowo Boże, sakramenty i osobiste spotkanie.