Reklama

Niedziela Łódzka

Kapłańska gehenna

Pomnik upamiętniający obóz dla księży – Konstantynów Łódzki

Piotr Drzewiecki

Pomnik upamiętniający obóz dla księży – Konstantynów Łódzki

II wojna światowa była bardzo trudnym czasem dla polskiego Kościoła. Szacuje się, że w czasie trwania konfliktu, w latach 1939-45, w wyniku wszelkich represji zginęło ok. 3 tys. polskich kapłanów, co stanowi około 30 proc. przedwojennego duchowieństwa.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Najliczniejsza grupa duchownych – aż 868 osób – zmarła w wyniku uwięzienia w obozie koncentracyjnym w Dachau. Wśród nich najwięcej pochodziło z terenów diecezji poznańskiej (147), włocławskiej (144), a także łódzkiej (112).

Dla łódzkiej diecezji II wojna światowa stanowiła ogromny cios. Szczególnych trudności doświadczały parafie – zarówno jeśli chodzi o opiekujących się nimi księżmi, jak i wiernych. W Kraju Warty (obszar włączony bezpośrednio do III Rzeszy, w którym znalazła się m.in. Łódź) na 1700 kościołów zamknięto aż 1300, zaś ok. 200 rozebrano lub zniszczono. Ponadto na każdych 10 księży 9 aresztowano lub wysiedlono. Pod tym względem jednym z najsmutniejszych miesięcy II wojny światowej był październik 1941 r. Właśnie wtedy Niemcy przeprowadzili zmasowaną akcję przeciwko duchowieństwu Kraju Warty. Z diecezji łódzkiej aresztowano 158 księży. Prawie wszystkich przewieziono następnie do obozu w Konstantynowie Łódzkim.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Księża na początku pobytu zostali poddani niezwykle szczegółowej rewizji. Pozbawiono ich wszelkich pieniędzy i wartościowych przedmiotów. Uniemożliwiało to załatwianie wielu podstawowych spraw, które często wymagały wręczenia łapówki strażnikom. Inną formą szykan było np. brak kubków i naczyń do spożywania napojów. W efekcie księża mogli je pić jedynie ze wspólnych puszek po konserwach.

Reklama

Jeszcze inną, dotkliwą represją był całkowity zakaz odmawiania modlitw. Za jego złamanie groziła kara pobicia, o czym przekonał się m.in. sługa Boży Dominik Kaczyński – proboszcz parafii Matki Boskiej Zwycięskiej w Łodzi oraz organizator pierwszej pieszej pielgrzymki z Łodzi do Częstochowy w 1926 r., czy ks. Romuald Brzeziński – proboszcz parafii w Tuszynie i prorektor Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi.

Księża w obozie przejściowym w Konstantynowie Łódzkim byli zmuszani do ciężkich prac – sprzątania sal, terenów zewnętrznych obozów, wnoszenia i wynoszenia kotłów z jedzeniem oraz piciem czy wynoszeniem fekaliów. Pomimo wycieńczenia fizycznego i psychicznego wielu kapłanów pocieszało się wzajemnie oraz oddawało swój los w ręce Pana Boga. Przykładowo proboszcz łódzkiej katedry ks. Jan Cesarz często mówił do zgromadzonych: „Dobry jest Pan Bóg”.

28 października 1941 r. Niemcy wywieźli polskich księży z obozu w Konstantynowie Łódzkim. Wbrew gwarancjom pociągi były kierowane w kierunku Rzeszy, do obozu koncentracyjnego w Dachau. Absolutna większość polskich kapłanów nie dożyła wyzwolenia tego obozu w 1945 r. Wielu z nich, jak chociażby sługa Boży ks. Dominik Kaczyński, pochodziło z łódzkiej diecezji.

Podziel się:

Oceń:

2021-04-27 12:57

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Na co dzień służą Jezusowi

Diecezjalne spotkanie LSO było okazją do porozmawiania oraz podzielenia się doświadczeniami i spostrzeżeniami

Ks. Adam Stachowicz

Diecezjalne spotkanie LSO było okazją do porozmawiania oraz podzielenia się doświadczeniami i spostrzeżeniami

W tym roku wyjątkowo Msza Krzyżma nie odbywała się w sandomierskiej bazylice katedralnej, ale w bazylice konkatedralnej w Stalowej Woli.

Więcej ...

To siostry zakonne były architektami wolności w Ameryce - podkreśla abp Lori

2026-10-02 13:06

Joanna Popławska/Niedziela

Podczas krajowego zgromadzenia Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Żeńskich arcybiskup William Lori podkreślał rolę sióstr zakonnych w budowaniu amerykańskiej wolności. Zaznaczył, że ich świętość i służba pozostają kluczowe dla odnowy Kościoła i społeczeństwa.

Więcej ...

Marszałku, wyjdź zza stodoły

2026-10-03 00:09
Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

„Mistyczka” przekroczyła 184 tys. widzów. Nadal jest...

W wolnej chwili

„Mistyczka” przekroczyła 184 tys. widzów. Nadal jest...

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....

Kościół

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....

Ktoś Cię zranił? Przynieś tę ranę na Różaniec

Wiara

Ktoś Cię zranił? Przynieś tę ranę na Różaniec

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Ciężki, ale stabilny stan ks. Marka Pieńkowskiego

Wiadomości

Ciężki, ale stabilny stan ks. Marka Pieńkowskiego

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Wiadomości

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Rozważania na niedzielę: Zabójca w kościele. Dlaczego?

Wiara

Rozważania na niedzielę: Zabójca w kościele. Dlaczego?