Reklama

Niedziela Legnicka

Jak wykuwał się Lubin

Parowóz wyremontowany na potrzeby muzeum

Marek Perzyński

Parowóz wyremontowany na potrzeby muzeum

Prezydent Lubina Robert Raczyński znalazł sposób, by pokazać, jak kształtowała się najnowsza historia Lubina.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie zaczęła się bynajmniej od odkrycia złóż miedzi. To miasto o prawie tysiącletnim rodowodzie, czego dowodzą m.in. mury zabytkowych kościołów. A to powód do dumy. Dzieje najnowsze zobrazowano zaskakującą ekspozycją. Na miejscowym dworcu kolejowym postawiono parowóz z przeszklonymi niczym witryna wagonami towarowymi… pełnymi ludzi. To pierwsi osadnicy, w większości przesiedleńcy zza Buga, wyrwani siłą ze swej ojczyzny.

Pionierzy

„Grupy etniczne z kresów wschodnich stanowiły bardziej stabilny element osadniczy, podczas gdy u przesiedleńców z głębi kraju często pojawiały się tendencje do zmian miejsca zamieszkania w poszukiwaniu lepszych warunków bytowych, ponieważ Lubin ze swoimi zniszczeniami wojennymi nie należał do atrakcyjnych. W okresie pionierskim osiadło w mieście kilkanaście rodzin reemigrantów z Belgii i Francji, z których tylko dwie wrosły w lokalne środowisko, podczas gdy inne, pochodzące z ośrodków górniczych, opuściły miasto” – pisze Jan Biliński w Historii Lubina (1992 r.).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Pionierzy z centralnych województw Polski zasiedlili Lubin i jego okolice jako pierwsi – do połowy lipca 1945 r. Kresowianie przybyli w drugim etapie zasiedlania pionierskiego – do 31 grudnia 1946 r. Ale była jeszcze jedna grupa przesiedleńców. W 1947 r. trafiły przymusowo w te rejony grupy ludności ukraińskiej i łemkowskiej, w ramach tzw. akcji „Wisła”. Są mocno widoczne w przestrzeni publicznej, ale w powiedzeniu „Kraków i Warszawa to stolice Polaków, a Przemków i Chocianów to stolice Łemków” jest sporo przesady.

Życie codzienne

Informacji tych na ogół nie otrzymamy w publikacjach dotyczących historii miasta, zwykle koncentrują się na okresie do 1945 r., bywa, że sąto kalki niemieckich wydawnictw. Dzieje najnowsze, wbrew pozorom, są najtrudniej weryfikowalne. Dlatego tak cenna jest wspomniana publikacja z 1992 r., w której Jan Biliński pisze bez ogródek, jak wyglądało życie w mieście do 1960 r.: „Najbardziej uciążliwym dla mieszkańców miasta był garnizon radziecki. W latach 1945-1946 żołnierze z miejscowych jednostek oraz maruderzy dokonywali gwałtów, napadów i zabójstw. Zginęło kilkanaście osób. Ofiarami byli kolejarze, milicjanci oraz osoby cywilne. Mnożyły się kradzieże koni, krów, odzieży oraz koszenie plonów na pniu, jako paszy”.

Pod sowieckim butem

Obrazuje to, z czym musieli zmagać się Kresowianie, a już wcześniej dwukrotnie przeżyli okupację sowiecką. Po raz pierwszy Sowieci weszli na wschodnie tereny Polski 17 września 1939 r. Głód, aresztowania, wywózki na Sybir były codziennością. Po 1945 r. Polacy zmuszeni zostali do wyjazdu z Kresów, ale oficjalnie przedstawiano to jako repatriację do ojczyzny. Mimo trudności, zaczęli oswajać nowe miejsce zamieszkania. Odegrali niezwykle istotną rolę w budowaniu powojennego polskiego DNA Lubina.

Życie i wiara

Reklama

Dla Kresowianina polskość była jednoznaczna z katolicyzmem. Próby władz komunistycznych, by przekształcić Lubin w czysto socjalistyczne miasto, jak Nową Hutę, skazane były więc na niepowodzenie. Przy czym Nową Hutę zbudowano od podstaw, a przestrzeń Lubina postanowiono architektonicznie ukształtować na nowo. Rynek – serce Lubina – otacza odtąd mało urodziwe blokowisko.

– Nie zburzono jedynie ratusza i stojącego nieopodal kościoła – mówi prezydent Lubina, Robert Raczyński – Kościoła dlatego, że nie odważono się go zniszczyć, a ratusza, gdyż lokalna władza musiała gdzieś urzędować.

Warto o tym opowiedzieć młodemu pokoleniu, a starszym mieszkańcom przypomnieć, jak Lubin się wykuwał. To element budowania społeczeństwa obywatelskiego, a historia jest inwestycją w przyszłość. W ratuszu powstało niedawno Muzeum Historyczne Lubina, ale na wystawy stałe jest w nim mało miejsca, dlatego organizowane są poza jego murami.

Oryginalny parowóz

Wystawę Pionierzy lubińscy 1945 zaaranżowano na obrzeżu dworca kolejowego. Odrestaurowano oryginalny parowóz, rocznik 1942, typ Ty2-22, wyprodukowany w Kassel przez niemiecki koncern Henschel&Sohn z myślą o wojennych transportach. Służył jeszcze po wojnie. Zanim trafił do Lubina, stał od 1997 r. na dworcu świebodzkim i niszczał. W Lubinie dostał nowe życie. A kto tchnął życie w polski ponownie od 1945 r. Lubin, pokazuje przeszklony wagon, jeden z czterech składających się na ekspozycję. Kobieta się modli, matka czesze córce włosy, zdemobilizowany żołnierz ogląda mijane krajobrazy – to kilka z postaci. Figury wykonano w skali 1:1, w technologii 3D, a twarzy przesiedleńcom użyczyli… pracownicy lubińskiego Muzeum Historycznego. Obok walizki, jakieś tobołki, naczynia – cały majątek. Tylko tyle udało się często zabrać ze sobą. A czasami tylko tyle pozwolono zabrać.

Wystawa lubinian

Wiele prezentowanych przedmiotów na wystawę przynieśli lubinianie, to wystawa dla nich i o nich. Jako jedni z pierwszych obejrzeli ją Kresowianie. Odżyły wspomnienia. Jak się okazuje, wielotygodniowa podróż towarowym wagonem w nieznane była… luksusem. Józef Łukasiewicz, lubinianin, powiedział Radiu Wrocław: „Jechałem w wagonie odkrytym, w węglarce przykrytej jakimiś drabinami, deskami. I tak to myśmy jechali. Przyjechałem w 1945 , w miesiącu, koniec sierpnia”. Lubińska wystawa nie tylko edukuje, ale i odkłamuje – najnowszą historię Polski. Nie chcieliśmy, jak głosiła komunistyczna propaganda, zasiedlać Dolnego Śląska, ale musieliśmy, bo gdzież indziej mieliśmy się podziać? Utraciliśmy sporą część terytorium Polski, choć byliśmy ofiarami wojny, a nie agresorami. Dopiero wnukowie przesiedlonych uznały się w pełni za Dolnoślązaków. Kresowianie nigdy nie wyzbyli się tęsknoty za rodzinnymi stronami.

Podziel się:

Oceń:

2023-01-03 13:52

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Święty przyjaciel

Grób o. Bernarda znajduje się w Lubiniu

Archiwum autorki

Grób o. Bernarda znajduje się w Lubiniu

Kto z nas nie zna benedyktynów z Tyńca i o. Leona Knabita? Przez wiele lat sądziłam, że to jedyny klasztor Benedyktynów w Polsce. W czasie tegorocznych wakacji odkryłam, że dużo bliżej Torunia leży Lubiń, a w nim 950-letnie opactwo benedyktyńskie.

Więcej ...

Trzęsienie ziemi w Kolumbii: poważnie uszkodzona katedra Matki Bożej Różańcowej

2026-08-10 20:12

PAP/EPA

Bazylika Metropolitalna pw. Matki Bożej Różańcowej w Manizales została poważnie uszkodzona w wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,4, które nawiedziło dziś rano (czasu lokalnego) departament Chocó w Kolumbii. Kościół jest uważany za jeden z najważniejszych budynków w historycznym centrum Manizales, a także jest uznawany za dziedzictwo architektoniczne i kulturowe Kolumbii. W 1951 roku został podniesiony do rangi bazyliki mniejszej przez papieża Piusa XII, a w 1984 roku został ogłoszony pomnikiem narodowym.

Więcej ...

Jordania rozpoczyna przygotowania do obchodów 2000. rocznicy chrztu Jezusa

2026-08-10 20:42

Vatican Media

W roku 2030 obchodzony będzie jubileusz 2000 lat od tradycyjnie przyjmowanej daty chrztu Jezusa przez Jana Chrzciciela, który miał się dokonać w miejscu znajdującym się na terenie dzisiejszego Al-Maghtas w Jordanii. W poniedziałek 10 sierpnia odbyło się pierwsze posiedzenie Krajowego Komitetu ds. Przygotowania Obchodów Drugiego Tysiąclecia Chrztu Jezusa Chrystusa, któremu przewodniczył premier Jordanii Jafar Hassan.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Kosowo: W odpowiedzi na słowa Zełenskiego władze...

Wiadomości

Kosowo: W odpowiedzi na słowa Zełenskiego władze...

Warszawa: kościół św. Anny zsuwa się ze skarpy;...

Kościół

Warszawa: kościół św. Anny zsuwa się ze skarpy;...

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Wiadomości

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża