Reklama

Aspekty

Pragnienie służby

Wojciech Lencewicz jest katechetą, pochodzi z Sulęcina.Jest żonaty, ma trójkę dzieci. Obecnie przygotowuje się do diakonatu stałego

Karolina Krasowska

Wojciech Lencewicz jest katechetą, pochodzi z Sulęcina.Jest żonaty, ma trójkę dzieci. Obecnie przygotowuje się do diakonatu stałego

Kilka lat temu pojawiło się pragnienie, aby bardziej służyć i być dla Boga i wspólnoty. Spotkałem na rekolekcjach jednego z pierwszych diakonów w Polsce i po rozmowie z nim pojawił się pomysł, aby pójść tą drogą – mówi Wojciech Lencewicz.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kamil Krasowski: Jak rozpoczęła się Pana posługa przy ołtarzu?

Wojciech Lencewicz: Pragnienie bycia na pierwszej linii posługi we wspólnocie pojawiło się u mnie dosyć późno. Gdy studiowałem teologię, podczas niedzielnych Mszy św. sporadycznie pojawiałem się ubrany w białe szaty. Później coraz częściej pojawiałem się przy ołtarzu w swojej parafii. Stało się normalnością, że gdy szliśmy z żoną i dziećmi do kościoła, ja udawałem się do zakrystii, by się przygotować do posługi. Kolejnym etapem była decyzja o przyjęciu posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii św. To wyróżnienie zaproponował mi 14 lat temu ówczesny proboszcz ks. Piotr Mazurek. Skierował mnie wtedy do posługi w Domu Pomocy Społecznej w Tursku, do którego jeżdżę raz w tygodniu do dnia dzisiejszego. Kilka miesięcy temu udało nam się zaprosić do wolontariatu młodzież z I LO, w którym uczę i raz w tygodniu z nauczycielami jeździmy do naszych przyjaciół w DPS.

Reklama

Kiedy rozeznał Pan, że Bóg zaprasza Pana do czegoś więcej, do diakonatu?

Gdy Bóg powołuje, to jest na tyle uparty i cierpliwy, że doprowadza swoje plany do końca. Kilka lat temu pojawiło się pragnienie, aby bardziej służyć i być dla Boga, i wspólnoty. Spotkałem na rekolekcjach jednego z pierwszych diakonów w Polsce i po rozmowie z nim pojawił się pomysł, aby pójść tą drogą. Było to 10 lat temu. Oczywiście było tysiące wątpliwości i pytań. Po drugie ostrożność ze strony wielu kapłanów, bo to nowa droga, a my świeccy mamy przecierać nowe szlaki naszej obecności w Kościele. Jednak Bóg jest bardzo cierpliwy i daje różne znaki, które utwierdzają w powołaniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak wyglądała Pana formacja i kiedy Pan przyjmuję święcenia?

Pierwszym krokiem była rozmowa z żoną i dziećmi i spotkanie z kierownikiem duchownym; następnym wizyta u proboszcza ks. Sławomira Przychodnego. Później spotkałem się z ks. Tadeuszem Kuźmickim, który jest odpowiedzialny za formacje kandydatów do diakonatu stałego w naszej diecezji.Po długich rozmowach, podczas których było dużo pytań, pomału wyłaniał się obraz mojej drogi do diakonatu. Zebrałem potrzebną dokumentację, którą złożyłem bp. Tadeuszowi Lityńskiemu. Wszystkie rozmowy, podczas których otrzymałem dużo wsparcia utwierdzały mnie w słuszności mojej decyzji. Biskup skierował mnie do ośrodka w Opolu, w którym od października rozpocząłem swoją formację. Zjazdy są dwa razy w miesiącu, są wykłady, zaliczamy egzaminy, aby w sposób właściwy pełnić swoją posługę. 17 marca w mojej parafii bp Adrian Put podczas Mszy św. przyjął moją kandydaturę do diakonatu stałego. Święcenia przyjmę w przyszłym roku, jak zakończę formację i taka będzie wola Boża.

Jakie są biblijne źródła tej posługi i jak wygląda ona obecnie?

Diakonat stały jest rzeczywistością obecną w Kościele od początku jego istnienia. W pierwszych gminach chrześcijańskich powołanie i posługa diakonów traktowane były jako dar, który służył Kościołowi dla jego wzrostu i rozwoju. Posługa diakona stałego liturgii sprowadza się do uroczystego udzielania chrztu, przechowywania i rozdzielania Eucharystii, asystowania i błogosławienia w imieniu Kościoła związków małżeńskich, zanoszenia Wiatyku umierającym, przewodniczenia nabożeństwom i modlitwie wiernych, udzielania sakramentaliów, przewodniczenia obrzędom żałobnym i pogrzebowym. Może też głosić kazania, ale przede wszystkim ma być obrazem kochającego Ojca w świecie, w którym żyje, a to jest uwarunkowane jednym – być z TATĄ w stałej relacji na dobre i złe.

Jak najbliżsi przyjęli Pana decyzję o formacji do diakonatu?

Otrzymałem wiele wsparcia od moich bliskich. Oczywiście jest to nowy rozdział w naszym życiu, ale wierzę, że wspólnie razem go przejdziemy. Pierwszą grupą, z którą się podzieliłem moimi planami, byli moi uczniowie z liceum. Gdy wyjaśniłem im, kim jest diakon stały w Kościele, wszyscy byli zdziwieni, że taka posługa istnieje. Bardzo mnie wsparli w mojej decyzji i dopingują w przygotowaniach. Ludzie ze środowiska, w którym żyję różnie to przyjęli, jedni zdziwieni, drudzy ze słowami wsparcia i modlitwy, a jeszcze inni pytali, po co mi to jest potrzebne. Natomiast nigdy nie spotkałem się ze słowami hejtu czy ataku. Być diakonem, to patrzeć na drugiego człowieka oczami Boga, który widzi Nas tak, jak ukochany Tata widzi swoje dzieci: z łagodnością i miłosierdziem. Jezus daje nam wskazówkę: słuchaj, bo nie ma kochania bez słuchania Boga i drugiego człowieka.

Podziel się:

Oceń:

2023-04-03 13:21

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Święcenia diakona stałego na OIOM-ie. To świadectwo porusza całe Włochy

Arcybiskup metropolita Katanii Luigi Renna udzielił 15 lipca święceń diakonatu  Pino Cannavò.

en.lasicilia.it/zrzut ekranu

Arcybiskup metropolita Katanii Luigi Renna udzielił 15 lipca święceń diakonatu Pino Cannavò.

Arcybiskup Luigi Renna udzielił święceń diakonatu przebywającemu na oddziale intensywnej terapii Pino Cannavò - informuje o tym włoski portal en.lasicilia.it.

Więcej ...

Moskwa: szef dyplomacji watykańskiej apeluje o zakończenie wojny na Ukrainie

2026-08-25 14:04
Moskwa

Adobe Stock

Moskwa

„Ta wojna musi się skończyć” - powiedział sekretarz Stolicy Apostolskiej ds. relacji z państwami i organizacjami międzynarodowymi abp Paul Richard Gallagher podczas wizyty w Moskwie. 25 sierpnia, po spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem zaapelował o zakończenie działań wojennych na Ukrainie i rozpoczęcie autentycznych negocjacji przy wsparciu społeczności międzynarodowej.

Więcej ...

Dwa tysiące lat historii kontra kilka sekund z TikToka

2026-08-26 07:22
Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Wybaczcie to określenie, ale święta Agata była kozakiem. Naprawdę. Młoda kobieta z III wieku, która wolała cierpienie i śmierć niż wyrzeczenie się wiary. Odrzuciła zaloty rzymskiego namiestnika Kwincjana, została poddana torturom i zginęła jako męczennica. Dziś jest patronką Katanii, a także m.in. pielęgniarek, piekarzy i osób proszących o ochronę przed pożarem

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

SMS od Ojca Świętego Leona XIV do pątników z...

Niedziela Łódzka

SMS od Ojca Świętego Leona XIV do pątników z...

Pomóż mi rozpoznać, co muszę dzisiaj zrobić i daj mi...

Wiara

Pomóż mi rozpoznać, co muszę dzisiaj zrobić i daj mi...

Bóg pragnie wnętrza prawdziwego

Wiara

Bóg pragnie wnętrza prawdziwego

Bp Ważny: Nie lękajcie się jutra! Bóg jest większy...

Kościół

Bp Ważny: Nie lękajcie się jutra! Bóg jest większy...

Portal wpolityce.pl: Msza Święta wyrzucona z gdańskich...

Wiadomości

Portal wpolityce.pl: Msza Święta wyrzucona z gdańskich...

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Jasna Góra

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Pisała listy do Jezusa

Święci i błogosławieni

Pisała listy do Jezusa

Alicja Lenczewska, mistyczka naszych czasów. Plan dnia...

Wiara

Alicja Lenczewska, mistyczka naszych czasów. Plan dnia...

„Mistyczka” - zobacz film przedpremierowo!

W wolnej chwili

„Mistyczka” - zobacz film przedpremierowo!