Reklama

Wiara

Nie tytuły, a wartości

Ks. prof. dr hab. Zdzisław Chlewiński (1929 – 2021)

Archiwum Zbigniewa Chlewińskiego

Ks. prof. dr hab. Zdzisław Chlewiński (1929 – 2021)

Swoją obecnością dotknął serca i umysły tak wielu ludzi, chyba wszystkich, których spotkał na swojej drodze – studentów, doktorantów, ludzi, których rozwój intelektualny i zdobywanie przez nich wiedzy powierzono jego pieczy.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Był dla nich mistrzem i mentorem. Był przyjacielem ludzi, których spotkał na swojej drodze życia; zawsze odnoszący się z szacunkiem, sprawiedliwy i wierny w przyjaźni. Głęboki myśliciel i badacz, autor wielu książek, zawsze precyzyjny w swoich wypowiedziach i pisanych tekstach, dbający o szczegóły w swoich pracach, poszukujący Prawdy, psycholog znany nie tylko psychologom. Człowiek, który bardzo na serio brał swoją religię, swoje życiowe kapłańskie i zawodowe powołanie i swoją osobistą relację z Tym, którego czasem określał słowem „Inny”. Tak serio Go traktował, że na co dzień, w zwykłych rozmowach nie używał słowa „Bóg”. Człowiek, który – według jego własnych słów – nigdy nie czuł się samotny, bo Inny zawsze był z nim. 24 czerwca mijają 2 lata od chwili odejścia ks. prof. Zdzisława Chlewińskiego.

Powiedział kiedyś, że bardzo lubi myśl Juliusza Słowackiego zapisaną w Beniowskim: Kto, mogąc wybrać, wybrał zamiast domu/ Gniazdo na skałach orła: niechaj umie/ Spać, gdy źrenice czerwone od gromu, I słychać jęk szatanów w sosen szumie.../ Tak żyłem. Powiedział, że wybrał to jako motto swego życia oraz że był to ulubiony tekst Józefa Piłsudskiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Za ideał życia ks. prof. Chlewiński uważał „przezroczystość” człowieka. Naczelną zasadą postępowania ma być prostota, czyli jednoznaczność motywacji. Im prostsza motywacja, tym bardziej „przezroczysty” jest człowiek dla otoczenia, tym wyraźniej widać, dla jakich wartości żyje. Ideałem jest kierowanie się w życiu jedną lub kilkoma prostymi i spójnymi ze sobą zasadami postępowania. Dojrzewanie osobowości polega na upraszczaniu motywacji, na niwelowaniu działań niejednoznacznych pod względem motywacji. Nie słowa, nie deklaracje, nie strój czy obliczone na aprobatę innych gesty, lecz zachowanie w najzwyklejszych sytuacjach codziennego życia powinny, jego zdaniem, jednoznacznie wskazywać na wartości, dla których dany człowiek żyje. Był czytelny dla otaczających go ludzi.

Powiedział kiedyś, że „przezroczystość” polega na byciu „czystą szybą”. Czysta szyba nie przesłania obiektu, na który się przez nią patrzy. Ktoś, kto jest jak czysta szyba, nie przesłania obrazu Boga w sobie. Ksiądz profesor odwoływał się tymi słowami do Thomasa Mertona, amerykańskiego zakonnika trapisty i mistyka XX wieku, i jego książki Posiew kontemplacji. Był młodym księdzem, gdy zetknął się z publikacjami Mertona i odkrył w nich kontynuację myśli wielkich mistyków Kościoła. Jego zdaniem, Merton językiem XX wieku wyraził w Posiewie kontemplacji te same doświadczenia, o których pisał w swoich książkach św. Jan od Krzyża. Uważał, że celem życia człowieka jest poznanie samego siebie, odkrycie swego prawdziwego ja, skrywanego i zniekształconego maskami, które człowiek ma skłonność nakładać na siebie. Odkrycie swego prawdziwego ja jest równoznaczne ze spotkaniem Boga i daje człowiekowi szczęście. Ksiądz Chlewiński powiedział wówczas, że bardzo mu brakuje jego ojca duchownego z seminarium (nie żył już wtedy, gdy rozmawialiśmy na ten temat).

Reklama

Uważał, że pokora jest bardzo ważną cechą człowieka dojrzałego. Pokorę utożsamiał z prawdą. Mówił, że człowiek jest pokorny wówczas, gdy staje przed sobą samym, ale też przed innymi ludźmi i Bogiem w prawdzie. Powiedział kiedyś, że człowiek pokorny zawsze mówi prawdę. Jeśli z pewnych względów (dla dobra jakiejś ważnej sprawy) nie można powiedzieć prawdy, można zawsze milczeć. Podpisywał się całym imieniem i nazwiskiem, czytelnie, z pominięciem wszystkich tytułów. Nie używał tytułów naukowych ani kościelnych, gdy pisał lub mówił o sobie. Uważał, że o człowieku świadczą nie tytuły, lecz wartości, którymi żyje, a przed Bogiem wszyscy jesteśmy równi.

Nie nosił żadnych zewnętrznych znaków swojej przynależności do Niego, choć jego zaangażowanie w relację z Nim było egzystencjalne. Nie odwoływał się do Niego słowami ani widocznymi dla innych gestami, przy powitaniu czy pożegnaniu z kimkolwiek. Nie miał „księżowskich nawyków” ani sposobu mówienia w stylu np. dobrodusznego proboszcza.

W rozmowach prywatnych używał czasem określenia „Inny”. Mówił, że Bóg jest inny, niż cokolwiek byśmy o Nim powiedzieli lub pomyśleli. Odczytał kiedyś głośno pieśń św. Jana od Krzyża z Nocy ciemnej. W jednej ze swoich ostatnich rozmów ze mną powiedział z wielkim przejęciem, że „Bóg jest bardzo miłosierny”. Nie sposób oddać nacisk i skupienie, z którymi wypowiedział te słowa. Miałam odczucie, że osobiście doświadczył Miłosierdzia i że był za nie ogromnie wdzięczny Bogu.

Reklama

Do 1973 r. mieszkał w małym pokoiku w konwikcie (czyli akademiku dla księży studentów), tuż obok KUL. W tym samym roku otrzymał od KUL służbowy pokój najpierw przy ul. Chopina 29, a następnie – Chopina 27, w budynku mieszkalnym uczelni. Mieszkanie składało się z trzech pokoi, wspólnych z innymi kuchni i łazienki oraz ze sporego przedpokoju. Zajmował jeden pokój. Pozostałe dwa zajmowali inni pracownicy KUL. Uważał, że ksiądz powinien żyć na poziomie przeciętnego człowieka swego kraju. Swój pokój żartobliwie nazywał pustelnią. Były w nim biurko z krzesłem, regały z książkami i wbudowaną w nie wersalką oraz małą szafą, stolik do kawy z dwoma fotelami i stojącą lampą. Na podłodze leżał jakiś dywan. Okna zawsze miał zasłonięte.

Jego pokój nie był obwieszony obrazami ani obstawiony dewocjonaliami. Na głównej ścianie wisiały cztery dekoracyjne, pomalowane na brązowo, niewielkie deski. Na dwóch z nich były artystycznie wyrzeźbione napisy po grecku, na trzeciej – po arabsku, na czwartej – po aramejsku. Po grecku zapamiętałam jeden z dwu napisów: „Poznaj samego siebie”. Po arabsku był napis: „Allach Najmiłosierniejszy, Najlitościwszy”, a po aramejsku: „Wszystko, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.

Uważał, że czytanie wielu książek, tzw. religijnych, nie jest ani potrzebne, ani zdrowe. Ludzie piszą różne rzeczy, mają własne koncepcje, przemyślenia – mawiał. Nie wszystkie są warte uwagi. Nie należy przeskakiwać od jednej książki do drugiej. Trzeba iść własną drogą. Nie da się powtórzyć cudzego życia. Powinno się mieć swoją jedną lub co najwyżej dwie, trzy książki na temat życia wewnętrznego, takie, które w jakiś szczególny sposób do człowieka przemówiły, i przy nich pozostać – jako drogowskazie. Zapytany o możliwość „wymyślenia herezji” odpowiedział, że w chrześcijaństwie ortodoksja polega na przestrzeganiu przykazań zawartych w Ewangelii. Ortodoksja chrześcijańska to ortodoksja moralności, to życie zgodne z Ewangelią.

Każdy człowiek ma swoją własną, niepowtarzalną drogę do Boga. Każdy może Go odnaleźć i doświadczyć Jego Obecności, jeśli naprawdę szczerze Go szuka i staje przed Nim w prawdzie. Droga kontemplacji jest dostępna dla wszystkich, ale wielu ludzi zniechęca się trudem i ją porzuca. Lubił zdanie z Mertona, że na drodze kontemplacji człowiek spotyka szkielety tych, którzy nie doszli. Powiedział kiedyś, że „z Bogiem nie ma żartów”, bo On bardzo serio traktuje każde słowo człowieka. Nie można odwołać danego Mu słowa, nie można się wycofać z drogi, na którą się weszło. Alternatywą jest śmierć, czyli mertonowski szkielet na drodze. Przy innej okazji powiedział, śmiejąc się, że ma duże kłopoty z podejmowaniem decyzji w sprawach nieistotnych, mało znaczących. Nigdy natomiast nie miał trudności z podjęciem decyzji najważniejszych. Decyzje rozstrzygające o jego życiu były dla niego najłatwiejsze do podjęcia. Miał też bardzo dobre poczucie humoru.

Na zawsze pozostanie w pamięci tych, którzy mieli szczęście spotkać go na swojej drodze. Jego sposób życia oddziaływał w jakimś stopniu na nasz sposób życia i myślenia, na naszą koncepcję Boga i naszą z Nim relację.

Podziel się:

Oceń:

2023-06-20 13:29

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Dziewczyna, która nie bała się ciemności

pl.wikipedia.org

Miała wszystko: młodość, majątek i przyszłość zaplanowaną przez innych. Zamiast pójść łatwą drogą, wybrała wierność sobie i Bogu.

Więcej ...

Efekt Leona we Francji: więcej modlitwy, formacji i powołań

2026-10-08 17:42
Papież Leon XIV

@Vatican Media

Papież Leon XIV

Otwieramy nowe szkoły modlitwy, będzie więcej rekolekcji i dni skupienia – mówi ordynariusz diecezji Saint-Denis, gospodarz spotkania Leona XIV z młodzieżą na Stade de France. Kościół we Francji wyciąga wnioski z tego, co wydarzyło się podczas wizyty Ojca Świętego. Okazało się, że Francuzi pragną powrócić do źródeł. Wizyta Papieża zadziałała jak katalizator dla tego głębokiego pragnienia odnowy.

Więcej ...

Ponad 200 tys. widzów „Mistyczki”. Rafael Film zapowiada kolejne produkcje

2026-10-09 13:13
Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Film „Mistyczka” o Alicji Lenczewskiej obejrzało już ponad 200 tys. widzów. Produkcja jest nadal wyświetlana w ponad 100 kinach w Polsce, a na części seansów zabrakło biletów — informuje dystrybutor, Rafael Film. Wśród kolejnych tytułów zapowiadanych przez firmę są francuski film „Camino dla opornych” oraz polski dramat historyczny „Egzamin ’84”, opowiadający o obronie krzyży przez młodzież we Włoszczowie.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Policja ze Szczytna zatrzymała 16-latka, który...

Wiadomości

Policja ze Szczytna zatrzymała 16-latka, który...

Najnowszy komunikat Policji nt. sytuacji w szkołach i...

Wiadomości

Najnowszy komunikat Policji nt. sytuacji w szkołach i...

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan

Wiadomości

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan

Ataki w szkołach związane z challengem? Policja sprawdza...

Wiadomości

Ataki w szkołach związane z challengem? Policja sprawdza...

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiara

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Kościół

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...