Reklama

Niedziela w Warszawie

W rytmie męskiego serca

Droga Lwa to trzydniowe ćwiczenia duchowe dla mężczyzn

Archiwum DL

Droga Lwa to trzydniowe ćwiczenia duchowe dla mężczyzn

To już siódma edycja Drogi Lwa – jedynych takich ćwiczeń adresowanych do mężczyzn. Intensywny, trzydniowy kurs rozwojowy obejmie sfery: duchową, osobową i fizyczną. Wydarzenie rozpocznie się 14 lipca. Dlaczego warto się przyłączyć?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzisiejszy świat daje niespotykane nigdy wcześniej w dziejach społeczeństw możliwości zdobywania wiedzy i łatwość nawiązywania kontaktów. Można by sądzić, że to klucz do budowy idealnych zbiorowości ludzkich, kreatywnych jednostek i szczęśliwych rodzin. Nic bardziej mylącego. Obserwacje z ostatnich lat pokazują smutne dane mówiące o nasilającej się przemocy, wzroście zachowań samobójczych czy pladze rozwodów. Za wszystkimi tymi tragediami stoi zagubienie i brak mądrych autorytetów.

Droga pełna wyzwań

W ubiegłym roku pisaliśmy o fenomenie rozwijającego się Ruchu Drogi Odważnych. Ta bogata inicjatywa scala różne projekty, a jej centrum stanowi Wspólnota Przymierze Odważnych. Grupa liczy ok. 120 mężczyzn z całej Polski, którzy spotykają się na żywo.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Droga Lwa to trzydniowe ćwiczenia duchowe dla panów. Uczestnicy muszą liczyć się z intensywnością i dużym wkładem własnej energii. W czasie konferencji, prac w grupach, modlitwy i indywidualnych rozmów poruszane są kluczowe tematy. Kursanci odważnie opowiadają o zranieniach czy fałszywych przekonaniach. Analizowana jest relacja z ojcem, misja życiowa i słowo Boże. Ale ten wysiłek zawsze procentuje.

W ciągu 7 zorganizowanych edycji przemianie uległo życie setek mężczyzn, o czym zaświadczają oni sami i organizatorzy spotkań. Kolejna edycja Drogi Lwa odbędzie się w dniach 14-16 lipca w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie.

Reklama

Inicjatorzy projektu pragną jak najlepiej i jak najszerzej dotrzeć do tych, którzy mają w sobie ogromne możliwości, potencjał, ale brak im inspiracji i rzeczowych drogowskazów. Brak również wiary w realny wpływ na bliskich i sprawczość nad sobą, swoją pracą, pasjami – krótko mówiąc wszelkimi codziennymi relacjami oraz zadaniami, do których Pan Bóg powołał jednostkę ludzką. Droga Lwa odbudowuje ten zakrzyczany przez współczesny świat kapitał będący prawem i darem każdego człowieka.

Dla kogo… wiara?

Mógłby ktoś się zdziwić, po co mężczyznom takie spotkania? Przecież pewne rzeczy rozumie się intuicyjnie, a prawdziwy facet nie dyskutuje o zranieniach. Jednak właśnie szeroko rozumiana męskość jest dziś w kryzysie wygenerowanym przez rozmycie wszelkich granic i zmianę społecznych oczekiwań. Do tego jeszcze tak niemodny wątek, jak wiara w Boga. Komu to teraz potrzebne? Uczestnicy spotkań, tak jak czterdziestoletni Łukasz Leśniewski z Kielc, specjalista ds. bezpieczeństwa i założyciel – Wspólnoty Głos Ojca – nie mają wątpliwości, że wiara w świecie zainteresowanym wyłącznie doczesnością jest bardzo ważna.

– Wzorce zaczerpnięte z wiary są ponadczasowe, świat się zmienia, ale te wzorce nie i są ciągle aktualne – mówi.

– Wiara nie powoduje, że Bóg się staje, wiara w Boga sprawia, że to człowiek staje się dzieckiem Boga, lepszym sobą. Bóg to miłość, a miłość przecież jest motorem wszelkiego działania. Dziś zauważamy że jest coraz więcej miłości egoistycznej, skierowanej na siebie, mnie ma być dobrze, mnie ma być wygodnie, druga osoba jest po to, żeby spełniać moje oczekiwania etc. Jezus uczy, że jeśli chcesz być pierwszy, znaczący, to masz służyć bo właśnie służąc, nie zakopujemy talentów w ziemi, rozwijamy się, zdobywamy autorytet – dodaje Marta, żona Łukasza.

Reklama

Piotr Cyran ze Skalnego Podhala l. 50+, mąż i ojciec, manager IT, lider formacji Drogi Odważnych, absolwent Drogi Lwa i Akademii Drogi Lwa, zauważa: – Pozwalają one przyjąć zdrowy dystans i szerszy ogląd niż ciasny, bierno-konsumpcyjny kadr na tu, teraz: przetrwać, prześcignąć, zaspokoić, jako-tako ogarnąć.

– Moim wzorem jest Jezus, który kochał ludzi, nawet jeśli oni Go krzywdzili. Doświadczenie cierpienia jest powszechne, nie da się go uniknąć, ale wiara pomaga je znieść – ocenia 24-letni Kuba Dzik z Wrocławia, renowator mebli. – Kiedy do tego kochamy bezinteresownie, świat wokół nas zaczyna się zmieniać na lepsze. Ciągle doświadczam tego w swoim środowisku.

Same zyski

Droga Lwa ma autentyczne narzędzia do przemiany ludzkiego życia. Nie tylko samego uczestnika, ale także jego rodziny. Co daje?

– Wiedzę, narzędzia i wsparcie ku właściwemu uporządkowaniu wartości i priorytetów spraw w życiu indywidualnym, rodzinnym, zawodowym i zbiorowym – wymienia Piotr Cyran.

– Daje siłę, sprawczość, umiejętne zarządzanie zasobami ze zdobytej wiedzy, a także pozwala dostrzegać różnice. Zamiast z nimi walczyć – ruch pozwala kształtować rolę ucznia niż sędziego – dzieli się doświadczeniem Łukasz Leśniewski.

– Dla mnie, jako młodego członka ruchu, bardzo cenna jest przestrzeń do wymiany doświadczeń z innymi mężczyznami. Ponieważ chcę być dobrym mężem i kiedyś też ojcem, czerpie od nich wiele wiedzy i uczę się na ich przykładach – wyjaśnia Kuba Dzik. – Bardzo inspirują mnie mężowie, którzy mają duże i zgodne rodziny.

Reklama

– Aby budować zdrową rodzinę do prawidłowego funkcjonowania, potrzebne są empatia, wzajemny szacunek, radzenie sobie ze stresem, umiejętność rozwiązywania konfliktów, zarządzanie swoim czasem oraz umiejętności interpersonalne – zdolność okazywania swoich potrzeb i umiejętne zaspokajanie potrzeb innych, motywowanie ich i słuchanie innych – dodaje Agnieszka Stelmaszyk, narzeczona uczestnika Drogi Lwa, Andrzeja Łańskiego z Bydgoszczy.

Pozytywny punkt widzenia

Prawdy świadectw nie da się podważyć. W świecie kreacji i interpretacji własnego wizerunku, podobne zwierzenia budzą szacunek. Rodzą też tęsknotę za umykającą nam normalnością. Co jednak zrobić, by takie postawy promować szerzej, poza własną parafią, czy tym bardziej środowiskiem ludzi wierzących?

– Myślę że bycie autentycznym i spotkanie się z ludźmi to dobra promocja – ocenia Kuba. – Ja staram się gromadzić wokół siebie bliską i trochę dalszą rodzinę przy okazji świąt czy innych wydarzeń. Wydaje się to zwykłe, ale w świecie coraz bardziej zabieganym i rozdrobnionym potrzeba ludzi, którzy inicjują spotkanie, ucieszą się drugim człowiekiem, chcą spędzać wspólnie czas.

– Być w tych miejscach i społecznościach lub przynajmniej chodzić do nich, dając pozytywny kontrapunkt widzenia; wnosząc w nie dobro, światło i odrobinę Bożej soli – miłości jako napędu i motywatora – zauważa Piotr.

Jakie owoce społeczne przyniesie najnowsza edycja Drogi Lwa, okaże się już niebawem. Ale będą one z pewnością długotrwałe – wniosą w życie szczęście i poczucie sensu. A tego wszak szuka każdy z nas. Tym silniej im mniej ich w zastanej codzienności.

Czytelnicy Niedzieli chcący wziąć udział w VII edycji Drogi Lwa mogą to zrobić poprzez rejestrację na stronie: www.drogalwa.pl.

Podziel się:

Oceń:

2023-07-04 18:41

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Bielawa. Wezwani do głębokich relacji

Łukasz Zaryczny z podczas jednej z konferencji z uczestnikami kursu „Jakub”

Michał Morasz

Łukasz Zaryczny z podczas jednej z konferencji z uczestnikami kursu „Jakub”

Mężczyzna jako syn, oblubieniec i ojciec. Z zasady oczywiste postawy człowieka, przeanalizowane zostały podczas kursu dla mężczyzn pod nazwą „Jakub”.

Więcej ...

Wyjątkowy film "Śladami Ojca" już do obejrzenia!

2025-04-02 18:41

Materiał prasowy

Święty Jan Paweł II, to człowiek przeprowadzający Kościół w nowe millenium, w czasach kiedy potrzeba było kogoś autentycznego, prawdziwego. Papież, który na oczach milionów ludzi zmieniał losy świata.

Więcej ...

Miasto papieskiej pamięci – Wałbrzych po 20. latach

2025-04-03 21:40
Bp Ignacy Dec podczas Mszy św. rocznicowej w Wałbrzyskiej Kolegiacie

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Bp Ignacy Dec podczas Mszy św. rocznicowej w Wałbrzyskiej Kolegiacie

Wieczorem 2 kwietnia dwadzieścia lat wcześniej świat zatrzymał się w milczeniu po słowach „Nasz umiłowany Ojciec Święty powrócił do Domu Ojca”. Pamiętając o tych wydarzeniach mieszkańcy Wałbrzycha zgromadzili się w kolegiacie Matki Bożej Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów, by trwać na modlitwie i wdzięczności za życie i pontyfikat św. Jana Pawła II.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Co się dzieje z nami, kiedy umieramy?

Kościół

Co się dzieje z nami, kiedy umieramy?

Dwie siostry zakonne zabite przez uzbrojone gangi

Wiadomości

Dwie siostry zakonne zabite przez uzbrojone gangi

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Kościół

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Czy jestem pośród tych, którzy uwierzyli i zaufali...

Wiara

Czy jestem pośród tych, którzy uwierzyli i zaufali...

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi:

Wiara

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi: "Niech wszyscy...

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

Kościół

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

Kościół

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

O. Marcin Ciechanowski: Depresja. Czy potrzebujesz pomocy?

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Depresja. Czy potrzebujesz pomocy?

Panie! Ucz mnie wychodzić naprzeciw potrzebom bliźnich!

Wiara

Panie! Ucz mnie wychodzić naprzeciw potrzebom bliźnich!