Reklama

Wiara

Patronem cyklu Wielcy Polskiego Kościoła jest

Wymazany z historii?

Był niezłomnym i charyzmatycznym kardynałem. Twórcą nowoczesnej opieki duszpasterskiej nad Polakami na obczyźnie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na wieść o śmierci kard. Augusta Hlonda arcybiskup Westminsteru kard. Bernard Griffin napisał: „Polska straciła jednego z największych synów, jakich zna historia; świat – natchnionego przewodnika; Kościół – wiernego sługę i wielkiego kapłana”. Nagła choroba i śmierć prymasa, do której doszło 22 października 1948 r., pogrążyła w żałobie znajdujący się w trudnej rzeczywistości powojennej Kościół w Polsce, za to z pewnością ucieszyła komunistów.

Polski dom

Reklama

August Józef Hlond przychodzi na świat 5 lipca 1881 r. w Brzęczkowicach (dziś dzielnica Mysłowic) jako drugie z jedenaściorga dzieci Jana Hlonda, pracownika kolei, i Marii z domu Imiela. Górny Śląsk znajduje się wówczas w zaborze pruskim, ale w domu rodzinnym Hlondów panuje wielkie przywiązanie do polskich tradycji. Rodzice wpajają Augustowi i jego rodzeństwu również wartości chrześcijańskie i kult Matki Bożej. To domowe wychowanie sprawi, że August i jego trzej bracia wstąpią do zgromadzenia salezjanów. W 1893 r. przyszły prymas rozpoczyna naukę w gimnazjum w Mysłowicach. W szkołach na Górnym Śląsku nie ma jednak wówczas możliwości nauki języka polskiego, państwo Hlondowie zatem, w obawie przed germanizacją dzieci, decydują się na wysłanie najstarszych synów – Augusta i Ignacego – do zakładu salezjańskiego na przedmieściach Turynu. Jest koniec października 1893 r. Rok później August wraz z bratem i polskimi kolegami zostaje przeniesiony do placówki salezjańskiej w Lombriasco – zakupionej ze środków ks. Augusta Czartoryskiego i przeznaczonej wyłącznie dla wychowanków z Polski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zgromadzenie

W sierpniu 1896 r. August Hlond zostaje przyjęty do grona salezjańskich nowicjuszy w Foglizzo. W listopadzie otrzymuje pierwszą sutannę, a niespełna rok później, 3 października 1897 r., składa śluby wieczyste. Podejmuje studia filozoficzne i teologiczne na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, gdzie w 1900 r. uzyskuje tytuł doktora teologii. Dopełnieniem studiów jest włączenie w poczet tzw. mężów nauki.

Po ukończeniu Gregoriany Hlond wraca do Polski. Najpierw zostaje skierowany do powstającego Zakładu Salezjańskiego w Oświęcimiu. Kolejne zadania podejmie w Krakowie i na przemyskim Zasaniu – już jako ksiądz, w 1905 r. przyjmuje bowiem święcenia kapłańskie z rąk bp. Anatola Nowaka. W 1909 r. ponownie opuszcza ziemie polskie, by objąć stanowisko dyrektora Salezjańskiego Instytutu Wychowawczego w Wiedniu.

Powrót na Śląsk

Reklama

Odzyskanie przez Polskę niepodległości i włączenie ziem śląskich do Rzeczypospolitej przynoszą również zmiany w administracji kościelnej. Stolica Apostolska tworzy administrację apostolską Górnego Śląska, odłączając jego tereny od diecezji wrocławskiej. Ksiądz August Hlond 7 listopada 1922 r. zostaje administratorem nowej struktury, a kilka dni później podniesiony do godności protonotariusza apostolskiego. Jego staraniem zostają m.in. nabyte w Katowicach działki pod budowę katedry, kurii i seminarium duchownego. Ksiądz Hlond powołuje także do życia Gościa Niedzielnego. W grudniu 1925 r., w niespełna 2 miesiące od utworzenia diecezji katowickiej, zostaje mianowany przez papieża Piusa XI jej pierwszym biskupem.

Kardynał tułacz

Biskup Hlond niedługo cieszy się pobytem na swoim Śląsku. Kiedy umiera kard. Edmund Dalbor, arcybiskup gnieźnieński i poznański, prymas Polski, papież na nowego prymasa powołuje w czerwcu 1926 r. właśnie bp. Hlonda. Rok później zostaje podniesiony do godności kardynała – 29 czerwca 1927 r. na Zamku Królewskim w Warszawie kardynalski biret zakłada mu na głowę prezydent Ignacy Mościcki.

Reklama

Jako następca kard. Dalbora kard. Hlond przejmuje niejako z urzędu opiekę nad polską emigracją; sam doskonale rozumie jej potrzebę, ponieważ ma już za sobą pierwsze lata pobytu na obczyźnie. Podejmuje myśl swego poprzednika, który uważał, że należy ustanowić osobnych księży, którzy zajęliby się opieką duszpasterską Polaków żyjących poza ojczyzną. W październiku 1929 r. kard. Hlond w swoim Prymasowskim Seminarium w Gnieźnie powołuje do życia Seminarium Zagraniczne, którego zadaniem ma być kształcenie duszpasterzy dla emigracji. Z przyczyn finansowych projekt ten jednak upada. Kardynał, za pośrednictwem czasopism katolickich w Polsce, zwraca się do wiernych z odezwą: „Na wychodźstwie polskie dusze giną”, przez którą chce tym problemem zainteresować wiernych. 26 maja 1931 r., na prośbę kard. Hlonda, Pius XI mianuje go protektorem wychodźstwa polskiego na świecie, dzięki czemu już następnego roku kardynał powołuje do życia Towarzystwo Chrystusowe – zgromadzenie zakonne, którego charyzmatem jest posługa wśród Polonii.

Sam staje się tułaczem po wybuchu II wojny światowej. We wrześniu 1939 r., po naradzie z nuncjuszem apostolskim abp. Filippo Cortesim oraz ministrami Józefem Beckiem i Eugeniuszem Kwiatkowskim, decyduje się opuścić Polskę. Przez Rumunię udaje się do Rzymu. Z początkiem października podejmuje nieudaną próbę powrotu do kraju. Do czerwca 1940 r. przebywa w Rzymie, skąd przenosi się do Lourdes we Francji. W lutym 1944 r. kard. Hlond zostaje aresztowany przez Niemców w Opactwie Królewskim w Hautecombe i dostaje się w ręce Sicherheitsdienstu (Służby Bezpieczeństwa Reichsführera SS). Przez 2 miesiące jest w tzw. hotelu gestapo w Paryżu, później zostaje przeniesiony do klasztoru Sióstr św. Pawła w Bar-le-Duc w Alzacji, a następnie do klasztoru Sióstr Chrześcijańskiej Miłości w Wiedenbrück w Westfalii. Kiedy w kwietniu 1945 r. zostaje uwolniony z niemieckiej niewoli, udaje się do Paryża, a stamtąd do Rzymu.

Na celowniku komunistów

Do Polski wraca w sierpniu 1945 r. i od razu staje się „oczkiem w głowie” Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Na polecenie Julii Brystygier gromadzone są informacje na temat kard. Hlonda. Działania mają na celu skompromitowanie kardynała i ulokowanie w jego otoczeniu agentury. Podejmowane są również, na szczęście nieskuteczne, zamachy na jego życie.

Reklama

13 października 1948 r. kard. Hlond dostaje ataku ostrego zapalenia wyrostka robaczkowego. Zostaje poddany operacji, jednak jego stan się pogarsza. Zdiagnozowane zostają u niego ogniska zapalne w płucach. 22 października umiera w wieku 67 lat z powodu obustronnego zapalenia płuc, jak wynika z komunikatu lekarskiego. Pozostawia testament, który wypowiada w szpitalu: „Walczcie z ufnością! Pod opieką błogosławionej Maryi Dziewicy pracujcie! (...) Zwycięstwo, gdy będzie, będzie zwycięstwem błogosławionej Maryi Dziewicy”.

Śmierć kardynała cieszy komunistów, ponieważ znacznie osłabia Kościół w Polsce, który w jego osobie traci charyzmatycznego i niezłomnego pasterza, nie kończy jednak skierowanych przeciwko niemu działań. Komuniści chcą wymazać kardynała z historii. Podtrzymują m.in. propagowaną wcześniej przez hitlerowców opinię, że kard. Hlond zwyczajnie uciekł z Polski w 1939 r., by przeczekać w bezpiecznym miejscu wojnę. Nie ma to nic wspólnego z prawdą, czego dowodzą dziś badania historyków nad wojennymi losami prymasa.

W 1996 r. zakończył się proces beatyfikacyjny kard. Augusta Hlonda prowadzony na szczeblu diecezjalnym. W 2018 r. papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności jego cnót, co pozwala na tytułowanie go czcigodnym sługą Bożym.

Cykl powstał dzięki LINK4 POLSKIEJ FIRMIE UBEZPIECZENIOWEJ

Archiwum TK Niedziela

Archiwum TK Niedziela

Podziel się:

Oceń:

2023-12-12 09:19

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Święty w trudnych czasach

Zbigniew Kotyłło, Portret Honorata Koźmińskiego/ commons.wikimedia.org

Ten Boży człowiek, służąc ludziom, oparł się największej machinie represji swoich czasów.

Więcej ...

Nowenna do św. Krzysztofa

Karol Porwich/Niedziela

Nowenna jest szczególną formą modlitwy, odprawianą przez dziewięć dni. Jest więc wytrwałym przypominaniem so­bie o potrzebie realizacji słów Chrystusa: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Mt 7,7). To swoista modlitwa wstawiennicza, polecana we własnej, czy też intencji bliźnich, ale opierająca się na szczególnym wstawiennictwie Pośredników, jakich Bóg postawił na naszej drodze życia.

Więcej ...

Policjanci zatrzymali Ukraińca, który obrażał uczestników Marszu Pamięci o Ofiarach Rzezi Wołyńskiej

2026-07-17 06:21

fot. X/Policja_KSP

Stołeczni policjanci zatrzymali w Bydgoszczy 23-letniego obywatela Ukrainy, który nawoływał do popełnienia przestępstwa oraz obrażał uczestników Marszu Pamięci o Ofiarach Rzezi Wołyńskiej - poinformowała w czwartek KSP.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

O. Marcin Ciechanowski: szkaplerz jest szatą, która...

Kościół

O. Marcin Ciechanowski: szkaplerz jest szatą, która...

Kard. Czerny opuszcza grono elektorów papieskich

Kościół

Kard. Czerny opuszcza grono elektorów papieskich

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale...

Wiara

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale...

Iran: w więzieniu pobito kobietę, która przeszła na...

Kościół

Iran: w więzieniu pobito kobietę, która przeszła na...

Na trasie pielgrzymki doszło do niebezpiecznego zdarzenia...

Aspekty

Na trasie pielgrzymki doszło do niebezpiecznego zdarzenia...

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

Dzień Męża i Żony – siedem rad Ulmów dla małżeństw

Kościół

Dzień Męża i Żony – siedem rad Ulmów dla małżeństw

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Nowenna do św. Marii Magdaleny

Wiara

Nowenna do św. Marii Magdaleny